Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Mecze derbowe zawsze obdarowywane są dodatkową dawką emocji. Na zakończenie 11 kolejki Sky Bet Championship terminarz ligowy zaproponował nam starcie Sheffield Wednesday z Leeds United. Dla the Whites będzie to pierwsze w sezonie spotkanie z ekipą z Yorkshire. Co ciekawe, będzie to 5 ligowe starcie obydwu drużyn rozgrywane w niedzielę. Do tej pory w 4 meczach toczonych w tym dniu tygodnia lepsze okazywały się Pawie. Pierwszy gwizdek sędziego o godzinie 13:15 polskiego na Hillsborough. Transmisje z tego meczu przeprowadzi stacja Sky Sports.

SHEFFIELD WEDNESDAY

Czarne chmury ostatnie zbierają się nad Carlosem Carvalhalem. Sowy nie wygrały od trzech meczów, a ostatnie dwa przegrały. Szczególnie bolesna była porażka w pierwszych od 5 lat Stalowych Derbów z Sheffield United. Słaba forma drużyny oraz rosnąca presja ze strony kibiców nie jest jedynym zmartwieniem portugalskiego trenera. Zdrowy na Leeds raczej nie będzie jeden z najlepszych bramkarzy ligi Kieran Westwood. Poza Irlandczykiem wykluczone są występy Fernando Forestierego, Sama Hutchisona, Glenna Loovensa, Almena Abdi i George'a Boyda.

LEEDS UNITED

Ostatnio Leeds gra w kratkę. Poprzednie 4 mecze United to naprzemienne 2 zwycięstwa i dwie porażki. Szczególnie bolesna była ta ostatnia, w meczu na szczycie z Cardiff. Ewentualne zwycięstwo na Hillsborough wywindowałoby Leeds na 2 miejsce w tabeli. Ewentualna porażka zepchnie nas jednak z 4 pozycji na jeszcze niższą. Po starciu z Cardiff w obozie Thomasa Christiansena  nie odnotowano nowych kontuzji. Wciąż do gry nie nadaje się Caleb Ekuban i ta sytuacja będzie miała miejsce przez kilka kolejnych miesięcy. W meczu z Sowami za głupotę z Cardiff Stadium zapłaci Liam Cooper, który będzie pauzował za dwie żółte kartki. Za Szkota najprawdopodobniej zagra Matthew Pennington.

GŁOS REDAKCJI

Krzynek:

Ciężko sobie wyobrazić lepszy moment na mecz z Sheffield. Wydaje się, że Carlos Carvalhal zaczyna tracić grunt pod nogami. Świadczą o tym nerwowe konferencje prasowe Portugalczyka. W Sheffield od kilku sezonów wydaje się poważne pieniądze na nowych graczy i chyba zagęszczenie gwiazd Championship na Hillsborough zaczyna być trochę za duże. Problemy naszych rywali jednak w niedzielne wczesne popołudnie mogą nie mieć żadnego znaczenia. Derby to derby, za każdym razem, do znudzenia powtarzamy  tę mantrę. Cały obóz Leeds musi przekuć w czyny słowa Pontusa Janssona - na mecz z Sheffield musi wyjść 11 zwierząt, głodnych piłki, agresywnych, walecznych, przygotowanych na wojnę. Wednesday preferuje raczej techniczny futbol, a z takimi ekipami drużyna Christiansena rodzi sobie dużo lepiej niż z siłaczami typu Cardiff czy Millwall. Wierzę, że przerwę reprezentacyjną zaczniemy na drugim miejscu w tabeli, a jutrzejszy mecz wygramy skromnie 1-0. Zwycięstwo da nam świeży, wypoczęty Pierre Michel Lasogga.

Adamos:

Po pierwszych trzech wygranych wyjazdowych meczach, które dały nam pozycję lidera, przecierałem oczy ze zdumienia. Ostatnie jednak dwa wyjazdy to dwie porażki. Wydaje się, że już wystarczy. Mecze z Wednesday to zawsze odrębna od pozycji w tabeli i aktualnej formy historia, tak też może być tym razem. Cieszę się że wraca do gry Jansson, myślę że on powinien zapewnić nam trochę spokoju w tyłach. Ostatnie spotkania dały chyba też pełen przegląd kadrowy jeśli chodzi o pomoc. W ostatnich meczach, i ligowych, i pucharowych, Christiansen sprawdził całą kadrę i wierzę że na Hillsborough wybiegnie aktualnie najlepsza jedenastka, która od początku rzuci się na rywala, tak jak mogliśmy to obserwować na City Ground. Jeśli tak będzie, będzie wygrana. Jeśli nie, jeśli damy się zdominować w środku pola, to nie wygramy. 

 

Komentarze  

#2 krzynek 2017-10-01 13:47
musiał kiedyś kryzys przyjść. Całe szczęście, że tuż przed przerwą na kadrę.

Trzeba szybko się pozbierać i zapomnieć o tych 3 ostatnich wyjazdach.
#1 Paw 2017-10-01 13:03
ale lomot jezus maria.

You have no rights to post comments