Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Dwa punkty i podstawowego obrońcę stracili w sobotnie późne popołudnie piłkarze Leeds United. W spotkaniu zamykającym 15 serię spotkań Sky Bet Championship Pawie zremisowały 1-1 z Nottingham Forest. Oprócz punktów The Whotes na dwa miesiące stracili także Luke'a Aylinga, który po starciu z Jackiem Robinsonem uszkodził więzadła w kolanie. W tym spotkaniu nie odbyło się także bez kontrowersji. Wyrównująca bramka dla Leeds padła po zagraniu ręką Kemara Roofe'a.

Marcelo Bielsa w wyjśicowym składzie dokonał 3 zmaian, w tym jedną istotną. Na ławce usiadł zmęcozny ostatnio Samu Saiz, a miejsce w środku pola zajął Adam Forshaw. Pierwszą okazję do zdobycia gola w tym spotkaniu mieli goście. Groźne uderzenie Roofe'a sparował Pantilimon, a do odbitej przez Rumuna piłki dopadł Mateusz Klich, niestety strzal Polaka był niecelny. W 11 minucie meczu wynik uległ zmianie. Po rzucie rożnym najsprytniejszy w polu krnym okazał się Jack Robinson, który wyprowadził Forest na prowadzenie. Była to trzecia w sezonie i trzecie z kolei stracona bramka przez Leeds po rzucie roznym. Pawie natychamist ruszyły do odrabiania strat. Z dystansu strzelał Hernandez, ale na posterunku był Pantilimon. chwilę poźniej po dośrodkowaniu z prawej strony okazję do strzału miał Roofe, ale napastnik Pawi chybił. Przy naporze United goście wyprowadzali groźne kontry. Po jeden z nich świetną okazje miał Matthew Cash, ale jego uderzenie bylo minimalnie niecelne. Przed przerwą Hernandez i Forshaw oddawali jeszcze strzały z dystansu, ale były one minimalnie niecelne.

Po zmiaie stron napór United wzrastał. Podopiecznych Aitora Karanki niespecjalnie interesowała gra w piłke i goście głównie skupiali sie na cementowaniu własnego pola karnego. Optyczna przewaga Leeds wzrastała z każdą minutą, a powiekszyło ją jeszcze wejście na boisko Saiza i Jacka Clarke. Wychowanek Pawi po raz kolejny dał kapitlaną zmianę i co chwila popisywał się dryblingami i dośrodkowaniami w pole karne. Po 70 minucie meczu The Whites posiadli piłke prze zniemal 90% czasu gry, ale czystych sytuacji bramkowych było z tego niewiele. Bardzo groźnie z dystansu strzelał Clarke, ale strzał 17-latka minał minimalnie spojenie bramki Forest. W 84 minucie starania United sie opłaciły. Samu Saiz rozrzucił piłkę na prawą stronę do Dallasa, a reprezentnat Irlandii Północnej pognał do linii końcowej, dośrodkował, następnie do piłki dopadł Mateusz Klich, który wstrzelił piłkęwzdłuż linii bramkowej. Tam do bramki z linii bramkowej wbił ją Roofe. Przed końcowym gwizdkiem Pawie mogły jeszcze przechylić szalę zwycięstw ana swoją korzyść. Bohaterem mógł sie okazać Pablo Hernandez, niestety strzał pieta Hiszpana przeleciał centrymetry od bramki gości.

Leeds United 1 (Roofe 84)

Nottingham Forest 1 (Robinson 11)

 

Leeds: Peacock-Farrell, Ayling (Pearce 25) (Clarke 65), Cooper, Jansson, Dallas, Phillips (Saiz 65), Klich, Forshaw, Alioski, Hernandez, Roofe.  Subs: Blackman, Roberts, Baker, Shackleton.

Forest: Pantilimon, Figueiredo, Fox (Dawson 51), Guedioura, Colback, Grabban, Carvalho, Cash (Dias 87), Robinson, Lolley (Osborn 69), Darikwa.  Subs: Steele, Soudani, Watson, Janko.

żółte kartki: Phillips (Leeds), Grabban, Colback, Carvalho, Dias (Forest)

widzów: 34 308 (1 766 z Nottingham)

You have no rights to post comments