Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

4 zwycięstwo z rzędu zanotowali w sobotnie popołudnie piłkarze Leeds United. Na Elland Road The Whites pokonali Queens Park Rangers 2-1. Jednocześnie było to 3 kolejne zwycięstwo Pawi nad The Hoops, co nie wydarzyło się nigdy wcześniej w historii. Punkty pogubiły z kolei drużyny goniące Leeds, co sprawiło, że przewaga podopiecnzych Marcelo Bielsy nad 3 drużyną wzrosła juz do 5 punktów.

Argentyński trener w wyjciowym składzie dokonał dwóch zmian. Kontuzjowanych Liama Coopera i Stuarta Dallasa zastąpili Samuel Saiz i Jamie Shackleton. Leeds nie było zbyt gościnnym gospodarzem i od pierwszego gwizdka sędziego zepchnęło przyjezdnych do defensywy. Pawie grały szybko, kombinacyjnie, na jeden kontakt i dość łatwo przedzierały się pod bramkę Rangersów. W 3 minucie po szybkiej akcji gospodarzy Pablo Hernandez dośrodkował piłkę do Kemara Roofe'a, ale piłka po strzale napastnika The Whites minęły słupek bramki z niewłaściwej strony. Minutę później linią boczną pognał bardzo aktywny tego dnia Shackleton. 19-latek dośrodkował w pole karne, gdzie stał Pablo Hernandez. Hiszpan uderzył z powietrza, bez przyjecia, ale niestety niecelnie. Chwilę później Hiszpan ponownie uderzał na bramkę gości. Otrzymał piękne podanie od Samu Saiza i oddal strzał, który trafił jeszcze w nogę Roofe'a i ostatecznie byl nieceleny. The Peacocks na boiku rządzili niepodzielnie i próbowali za wszelka cenę udowonić swoja przewagę bramkami. Strzału z dystansu próbował Matuesz Klich. Strzał Polaka został lekko zblokowany i do odbitej piłki wystartował Roofe, którego ubiegł jednak bramkarz Joe Lumley. Napastnik Leeds swoją kolejna szanse miał po wstrzeleniu piłki przez Alioskiego. Roofe'owi zabrakło jednak kilku centymetrów, żeby przeciąć dośrodkowanie Macedończyka.  W jednej z nielicznych akcji gości groźny strzał ma bramkę oddał Eberechi Eze, ale Peacock-Farrell popisał się dobra interwencją. W 26 minucie bramkarz United byl jednak bezradny. Z długą piłką zagraną od Luke'a Freemana nie poradzili sobie Jansson i Kalvin Philips, co wykorzystał Nhaki Wells. Napastnik QPR przyjął podanie i oddał bardzo precyzyjny strzał z 20 metrów pokonując bramkarza Leeds. Po stracie bramki Leeds troche straciło wigor, ale w doliczonym czasie gry udało sie doprowadzić do wyrównania. Strzał Samu Saiza został zablokowany, piłka trafiła do Hernandeza, który zagrał na 5 metr. Tam piłke trącił Kemar Roofe zdobywając swojego 9 gola w sezonie.

Drugą częśc spotkanie Leeds podobnie, jak pierwszą, zaczęło od mocnego uderzenia. Po kombinacyjnej grze Klicha z Roofem piłka trafiła do Hernandeza, ale Hiszpan źle opanował piłkę i nie stworzył większego zagrożenia Lumleyowi. W 50 minucie czas na Elland Road stanął w miejscu. Po długiej piłce do Roofea piłkę ręka w polu karnym trącił kapitan Rangersów Toni Liestner. Sedzia Peter Bankes nie miał wątpliwości i pierwszy rzut karny dla Leeds United od 59 meczów, pierwszy od 418 dni, czy też 5273 minut stał sie faktem. Do wykonania 11 chętni byli Roofe i Hernandez, jednak ostatniecznie piłkę zgrnął Anglik, który pewnym strzałem wyprowadził Leeds na prowadzenie. Minutę później rajd środkiem boiska przeprowadził Pontus Jansson, który przed polem karnym oddał piłkę do Roofe'a, a ten oddał natychmiastowy strzał. Joe Lumley był jednak na posterunku i sparował piłkę na rzut rożny. Dwie bramki to napastnika Leeds bylo za malo i w kolejnych minutach wychowanek WBA szukał kolejnych trafień. Po pięknym miękim podaniu od Saiza oddal strzał z ostergo konta, ale ponownie górą był bramkarz Q.P.R. Swojej pierwszej bramki dla Leeds szukal także Shackleton. Wychowanek The Whites w 75 minucie wpadl rozpędzony w pole karne, ale po jego strzale piłka poszybowała nad bramka Rangersów. Chwilę później z dystansu strzelal Klich, ale na wysokości zadania po raz kolejny tego popołudnia stanął Lumley. Końcówka meczu to jednak rozpaczliwe ataki The Hoops. Goście zagrywali mnóstwo dośrodkowań na wprowadzengo w końcówce Matta Smitha. Z większościa tych zagrań radzili sobie obrońcy Leeds. Pomogło w tym zapewne wprowadzenie na plac gry wysokiego Aapo Halme. W końcówce meczu przed szansą na wyrównanie stanął Jake Bidwell, ale w akrobatycznym stylu przed utratą bramki i punktów Pawie uratował Peacock-Farrell.

 

Leeds United 2 (Roofe 45+3, 53-k)

Queens Park Rangers 1 (Wells 26)

 

Leeds: Peacock-Farrell, Shackleton, Phillips, Jansson, Douglas, Klich, Forshaw, Saiz (Halme 81), Alioski, Hernandez (Clarke 86), Roofe.  REZ: Huffer, Bamford, Harrison, Baker, Davis.

QPR: Lumley, Bidwell, Cameron (Scowen 45), Freeman, Eze (Smith 78), Luongo, Rangel, Wszolek (Osayi-Samuel 73), Wells, Lynch, Leistner.  REZ: Ingram, Furlong, Cousins, Hemed.

żółte kartki: Klich, Phillips (Leeds), Scowen, Rangel, Lynch (QPR)

widzów: 33 781

 

 

You have no rights to post comments