Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Ostatnim menadżerem Leeds United, który wygrał 5 kolejnych meczów był Simon Grayson w roku 2009, kiedy The Whites grali jeszcze w League One. Już jutro na wyrównanie osiągnięcia Larry'ego szansę będzie miał Marcelo Bielsa. Pawie na Reebok Stadium zmierzą się z przedostatnim w tabeli, zasypanym różnego rodzaju kłopotami Boltonem Wanderers. Początek tego starci o godzinie 16.

BOLTON

Nie dzieje się dobrze w Boltonie. Piłkarze i sztab szkoleniowy nie dostają pensji (te zaległe prezes Andrews obiecał przelać w piątek rano). Philem Parkinsonem interesują się szukający menadżera włodarze Reading, a sama drużyna Kłusaków nie wygrała od 11 spotkań. Ostatni raz The Trotters wygrali we wrześniu, a  od tego czasu przegrali 8 meczów 3 remisując. Dodać trzeba, że przeciwko The Whites Parkinson nie bedzie mógł skorzystać z usług swojej największej gwiazdy Sammy'ego Ameobiego, który tydzień temu obejrzał czerwoną kartkę. Nie w pełni sił jest takżę stoper Mark Beevers.

LEEDS UTD

W ostatnich dniach do pełnej ostatnio słodekiego miodu beczki należącej do Leeds United łyżkę dziegciu dodał Samuel Saiz. Hiszpan zapragnął wrócić do rodzinnej Hiszpanii i jeszcze w ten weekend ma przejść testy medyczne w Getafe. Saiz to jedyne nowe osłabienie drużyny Bielsy. Do pełnej sprawności wraca Patrick Bamford. Napastnik Leeds w poniedziałek zagrał 90 minut w meczu Leeds U-23, gdzie strzelił trzy bramki Burnley. Argentyński szkoleniowiec przyznał, że wychowanek Chelsea jest już gotowy do brania pod uwagę w meczch pierwszej drużyny, jednak na pewno nie od pierwszej minuty. Do meczowej 18-stki powinien wrócić także nie do końca zdrowy ostatnio Tyler Roberts.

GŁOS REDAKCJI

Side before self, everytime - piękny cytat legendarnego Billy'ego Bremnera zdobiący główne wejście na Elland Road znowu zyskuje na aktualności. Tym razem z projektu przywrócenia blasku Leeds United wycofał się Samuel Saiz, ale podobnie jak było w przypadku Charliego Taylora czy Chrisa Wooda, a wcześniej Rossa McCormacka, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Żaden zawodnik nie jest większy od klubu i to  tyczy się także filigranowego Hiszpana. Z pewnością strata Saiza bedzie oznaczała, że więcej szans powinien zacząć dostawać Lewis Baker. Co prawda do tej pory wychowanek Chelsea delikatnie mówiąc nie zachwycał, ale wierzę, że jeszcze pokaże w tym sezonie swój talent. Mecz z Boltonem to spotkanie, w którym jakakolwiek strata punktów byłaby tragedią. Kłusaki są kompletne rozbite, takżę mam nadzieję, że Leeds to spotkanie nie tylko wygra, ale zrobi to w bardzo przekonującym stylu. Kilkubramkowe zwycięstwo na pewno bardzo pomoże przed niezwykle ważnym starciem, jakie będzie miało miejsce za tydzień przeciwko Aston Villi. Sezon zaczyna wchodzić w bardzo cieżki okres, także wydaje mi się, że Bielsa powinien zacząć poważnie myśleć o jakiś rotacjach. Na pierrwszy rzut jak dla mnie powinno paść na Alioskiego. Macedończyka z powodzeniem mogą zastąić, albo Clarke albo Jack Harrison. W tym spotkaniu dorobek strzelecki ponownie podreperuje Kemar Roofe.

You have no rights to post comments