Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

W futbolu granica między sukcesem i porażką, między byciem uwiebianym i podziwianym a byciem wyszydzanym i wyśmiewanym jest bardzo cienka. Zazwyczaj odnosi się to piłkarzy czy trenerów, ale podobne tezy mozna także odnieść do innych członków klubów. Nie ma wątpliwości, że jednym z najjaśniejsyzhc bohaterów serialu Take US Home jest Victor Orta. Dyrektor do spraw futbolu w Leeds United kiedy przyszedl do klubu z miejsca zazanczył swoją obecność. Pierwszy rok jego pracy, delikatnie mówiąc, nie był zbyt przychylie oceniany przez kibiców The Whites. Drugi sezon pracy Orty, jego pasja, zaangażowanie i poświęcenie dla klubu zmieniło ocenę jego osoby o 180 stopni.

Kiedy Andrea Radrizziani przejął w całości Leeds United jednym z jego pierwszych kroków było posprzątanie bałaganu, który Massimo Cellini zostawił w dziale skautingu. Najbardziej do siebie przekonał go Victor Orta, który na spotkanie z Włochem przyszedł z własną prezentacją przedstawiającą, na jakich rynkach planje się skupić, czego szuka w potencjalnych nowych nabytkach i tego, jak zamierza współpracować z głównym trenerem. Pierwsze miesiące pracy Hiszpana to bardzo intensywne zakupy. Leeds w pierwszym okienku za panowania Orty zatrudnioło 19 nowych piłkarzy. Z jakim efektem? Z tamtych nowych graczy w klubie zostało raptem 4, z czego realne miejsce w zepsole mają tylko Gianni Alioski i Mateusz Klich. Nie ma się więc, co dziwić, że kibice The Peacocks jako jednego z głównych winowajców miernoty, jakiej fani Pawi byli  świadkami w sezonie 2017/18 wskazywało właśnie byłego dyrektora sportowego Middlesborough. Wszysko zmieniło się jednak w maju 2018.

To właśnie wtedy ważyły się losy Paula Heckingbottona w Leeds United. Kiedy władze klubu zdecydowały, że 40-latek nie poprowadzi Leeds w kolejnym sezonie i rozważano, kto mógłby go na Elland Road zastąpić, to Victor Orta podsunął pomysł zatrudnienia Marcelo Bielsy. Angus Kinnear i Andrea Radrizziani uznali to za abstrakcję, ale Victor Orta zaczął podchody pod sprowadzenie El Loco do Yorkshire. Kilka tygodni później klub ogłosił zatrudnienie słynnego Argentyńczyka. W drugim roku pracy Orty w Leeds inaczej zaczęła też wyglądac startegia transfeorwa. Sprowadzanie kilkunastu graczy w okienku nie mialo już miejsca. Tym razem The Whites skupiali się na małej ilości transferów, ale za to bardzo przemyślanych transferów. W ciągu lata na Elland Road zawitali wtedy  m.in. jeden z najlepszych napastników Championshi na przestrzeni ostatnich lat Patrick Bamford, oraz Barry Douglas, który sezon wcześniej wraz z Wolverhampton rozniósł Championship. Co prawda, może i obydwaj ci gracze w pierwszym sezonie nie pokazali pełni swoich możliwości, w czym spory udział miały ich kontuzje, ale mimo wszystko te ruchu trzeba było uznać za spory sukces.

Sam Victor Orta podkresla, że to co widzą kibice, jest tylko małym procentem pracy Dyrektora sportowego. Zeszłego lata Hispzan zrobil niemal wszystko, żeby sprowadizc na Elland Road dwóch nowych skrzydłowych. Florian Jozefzoon już jedną noga był w Leeds, kiedy nagle do gry wkroczylo Derby podpisując kontrakt z Holendrem. Oprócz składu Leeds ucierpial wtedy telefon emocjonalnego Hiszpana, który rozbił swoje narzedzie pracy o ściany biura na Elland Road. Jeszcze większym rozczarowaniem skończyło się polowanie na Harveya Barnesa. Młody pomocnik w piątek byl już na Elland Road, wybral numer, przeszedł badania medyczne i sesję zdjęciową. Wrócił na weekend do Leicester zabrać swoje rzeczy i pożegnać się z rodziną. W miedzyczasie zaintersowało się nim West Bromwich i w poniedziałek rano Orta odebrał tylko krótką wiadomość od agenta młodego Anglika, który miał rewelacyjna pierwszą część sezon na The Hawthorns: „Sorry”. Przypadku Daniela Jamesa z zimowego deadline day 2018 nawet nie należy przypominać. Take Us Home doskonale pokazało, jak emocjonalnie do tamtej sytuacji podszedł Dyrektor Leeds.

Ludzie zarzucają mi, że nie mam planu B” – mówi Orta- , ale po co mi plan B, skoro plan A siediz przede mną z kontraktem na stole?

Co warte podkeślenia, Dyrektorzy Sportowi często bywają ofiarami słabej pracy trenerów. Mateusz Klich po pierwszym roku gry na Elland Road został uważany a jeden z najwięskzych niewypalów transferowych. Do zmiany tej opinii wystarczyła współpraca z Marcelo Bielsą, który sprawił, że w ciągu kilku tygodni sprowadzenie Polaka okazało się strzałem w 10. Victor Orta wcześniej podobne doświadczenia miał z Adamą Traore. Potężny skrzydłowy swego czasu był mocno krytykowany w Middlesborough, a obecnie budzi postrach wśród bocznych oborńców Premier League.

Można powiedzieć, że efekty pracy Victora Orty w Leeds wydają się coraz lepsze wraz z upływem czasu. Im dalej w las, tym wpadek transferowych mniej. Oczywiście trzeba być świadomym ogromnego wkładu, jaki w jakość występów nowych graczy włożył Marcelo Bielsa, ale biznesowi Orty odmówić też niczego nie można. Argentyński trener w takcie konferencji prasowych wielokrotnie podkreslał, że Bena White’a wypatrzył, przeanalizował i wymyślił jego sprowdzenie na Ellan Road właśnie dyrektor ds futbolu Leeds United. Póki co Whites wydaje się być rewelacją całej ligi. Oczywiście ogromna w tym zasługa treningów Marcelo Bielsy, ale bohater tego tekstu także zasłużył na szacunek za to, że nowy stoper Leeds nie jest nowym Matthew Penningtonem. Ortcie w jakimś stopniu występy Whiets’a w League One i Lague Two wystarczyły, żeby dostrzec w nim to, czym obecnie się zachwycamy.

Osobnej wzmianki wymaga inne z tegorocznych wypożyczeń Leeds – Eddie Nketiah. 20-letni napastnik w przeciwieństwie do Bena White’a nie byl nazwiskeim nieznanym. O jego usługi zabiegalo ponad 20 klubów – w tym dużyny z Bundesligi. W przedostatni dzień okienka transferowego wydawało się, że piłkarz Arsenalu wyląduje na wypożyczenie w Bristol City. Wtedy do gry wkroczyło Leeds z Victorem Orta na czele. Hiszpan na Emirates Stadium przyjechał z 1,5 godzinną prezentajcą pokazującą, jak Leeds zamierza wykorzystać Nketiah w swoich planach, przedstawiającą sposób gry drużyny i udowadniającą, że młody napastnik w dużynie The Whites odnalazłby się bez trudu. Victor Orta swoją determinacją, siłą perswazji i merytoryką przekonał działaczy Arsenalu oraz samego piłkarza i jego agenta, że to własnie w drużynie Marcelo Bielsy Nketiah przez następne 10 miesięcy rozwinie się najbardziej. Wtedy w końcu Leeds zamieniło się stronami z rywalami i po fiaksach w sprawach transferów Barnesa, Jozefzoona i Jamesa w końcu do Pawie sprzątnęły rywalom piłkarza sprzed nosa.

Rozwój Leeds na arenie sportowej w ostatnim roku to nie tylko wyniki pierwszej drużyny. Akademia Leeds United wyniki drużyny młodzieżowej i juniorskiej. Tytaniczną pracę w tym sukcesie wykonali czy to Carlo Corberan, czy Mark Jackson czy były już szef Akademii Richard Cresswell, ale nie można zapomnieć, że wielu chłopaków z Leeds U-23, którzy w zeszłym sezonie wygrali ligę i śmiało pukają do bram pierwszej drużyny, nie są członkami Akademii Leeds od zawsze. Victor Orta bardzo intensywnie zaczął przeczesywać loklny rynek w celu wynalezienia największych talentów. Tak z York City wyłowiono Ryana Edmondsona. Tak z Morcembe ściągniętą Leifa Davise’a, a z Forest Green Jordana Stevensa. Leeds zaczeło także szukać talentów poza granicami Wielkiej Brytanii. Dość wpsomnieć Mateusza Bogusza, którego u siebie chcialo mieć nawet kilka klubów z Premier League. Kun Temenuzhkov swego czasu był uważany za jeden z największych talentów słynnej La Masii. Tego lata z Motherwell ściągnieto 16-letniego McCorrana.

Przyszłość Leeds United mieni się w kolorowych barwach. Wszyscy kibice, a także eksperci są pewni, że Pawie tym razem nie zbłądzą z drogi do Ziemi Obiecanej. Spory udział w tym projekcie przywracaniu chwały klubowi z Yorkshire ma własnie hiszpański Dyrektor Sportowy. W ostatnich miesiącahc wielokrotnie pokazał ogromną pasję i determinację. Victor Orta emocjonalnie utożsamiał się z drużyną Th Whites, z jej wynikami. To on płakał po porażakach, to on przed meczem barażowym z Derby osobiście rozkładał szaliki na trybunach Elland Road. To on wreszcie po dramatycznych zwycięstwach drużyny Bielsy eksponował swoją radość tak okazale, że ucierpiały na tym najpierw  jego okulary, a w meczu z Brentford  i bramce Eddiego Nketiah ucierpiał mały telewizor, który jest zawieszony przed każdym siedzeniem w loży dyrektorskeij. Nie mamy nic przeciwko, żeby w maju zniszczeniu ulegl nawet telebim na Elland Road.

You have no rights to post comments