Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Po bardzo imponującym sierpniu w kolejnym miesiącu zmagań piłkarzy Leeds dopadł pierwszy kryzys skutkujący 3 kolejnymi porażkami w meczach wyjazdowych. Nie mniej jednak mimo, że powodów do zadowolenia kibice Pawi mieli mniej, to kilku graczy The Whites wyróżniło w ostatnich tygodniach.

Miano muru straciła już oborna United, ale na pewno nie była to wina Luke'a Aylinga. Prawy obrońca The Whites od początku sezonu jest w wyśmienitej formie. Był bezbłędny w meczach, które Leeds wygrało, był także jednym z nielicznych, którzy nie zawiedli w starciu z Cardiff City. Ayling jest podporą Leeds i Thomas Christiansen ani myśli nawet sadzać go na ławcę w meczach pucharowych. W środku pola tytanicznom robotę wykonuje Eunan O'Kane. Irlandczyka zabrakło w Cardiff i środek Pawi nie istniał. O'Kane na Hillsborough grał z pękniętymi żebrami, co wyraźnie wpłynęło na jego dyspozycję, a co za tym idzie obra zcałego środka pola Leeds. W pozostałych meczach reprezentant Irlandii był doskonały. Wiele dobrego można także powiedzieć o naszych ofensywnych pomocnikach Pablo Hernanezie i Samu Saizu. Hernandez szczególnie imponował w straciu z Burton i pucharowym meczu z Burnley. Przeciwko The Brewers zagrał chyba swój najlepszy mecz w białej koszulce. W 3 rundzie Pucharu Ligi z kolei jego wejścio odmieniło obraz tamtego spotkania. To samo tyczy się drugoego Hiszpana Samu Saiza. Były gracz Huesci także czarował w spotkaniach przez Leeds wygranych. W klęsce w Walii udziału nie brał, a na Hillsborough był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem Leeds. Na koniec został nam jeszcze Pierre Michel Lasogga. Niemiec do Championship wszedł razem z drzwiami debiutując z dwiema bramkmi i asystą w starciu z Burton. Swoje 5 groszy dorzuil także przeciwko Birmingham i Ipswich, kiedy miał udział w większości bramkach United.

Glosować tradycyjnie można na naszym FORUM do niedzieli 8 października.

You have no rights to post comments