Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Gdybyśmy mieli używać terminologii bokserskiej to w sobotnie wczesne popołudnie szykuje się nam superstarcie wagi ciężkiej. Naprzeciwko siebie staną drużyny, które nie kalkulują, a ich trenerzy preferują szybki, efektowny futbol. Starcie Sheffield United z Leeds United rozpocznie się o godzinie 13:30. Transmisje będzie można zobaczyć w Eleven Sports 3.

SHEFFIELD UTD

Podopieczni Chrisa Wildera w zeszłym sezonie z Leeds wygrali dwukrotnie po 2-1. Ogólnie w ostatnich latach Szable lubią grać z The Whites. W ostatnich 11 spotkaniach pomiędzy tymi drużynami Leeds wygrało ledwie raz. Ostatni triumf na Bramall Lane miał z kolei miejsce w 1992 roku, w naszym ostatnim mistrzowskim sezonie. Sheffield obecnie ma serię 3 meczów bez porażki. Po dwóch remisach we wtorek Szable pokonały na wyjeździe Bradford 3-2, dzięki czemu wspięły się na 5 miejsce w tabeli. Na swoim stadionie z kolei The Blades nie przegrali od 8 spotkań. Chris Wilder na ten mecz będzie mógł wystawić w zasadzie swoją najmocniejsza 11. kontuzji i zawieszeń w zespole gospodarzy nie ma.

LEEDS UTD

Ostatnie dwa zwycięstwa z niżej notowanymi rywalami sprawiły, że Leeds umocniło się w czołówce tabeli. Na mecz derbowy w końcu wyleczył się Pontus Jansson. Szwed odniósł kontuzję stopy 10 listopada w meczu z West Bromem, ale wszystko wskazuje na to, że jutro będzie mógł już wybiec na boisko. Oprócz szwedzkiego stopera do pierwszego składu jest także awizowany Samuel Saiz. Hiszpan w ostatnich spotkaniach dawał dobre zmiany i wszystko wskazuje na to, że w końcu Marcelo Bielsa da mu pograć od początku.

GŁOS REDAKCJI

W najbliższych latach z pewnością nie powtórzy się już taki mecz jak ten pomiędzy Aston Villą i Nottingham Forest, ale jeśli jakaś para miałaby się zbliżyć do środowej strzelaniny, to z pewnością Sheffield United i Leeds nadają się do tego idealnie. Obie ekipy nie lubią przyjmować rywala na swojej połowie, obie ekipy nie lubią kalkulować. Ich boczni obrońcy grają bardzo ofensywnie, także w sobotę możemy się spodziewać otwartego, miłego dla oka widowiska. W takiej postawie gospodarzy upatruję szans Leeds w tym meczu. Nie jest tajemnicą, że Leeds nie przepada, kiedy rywal cofa się głęboko pod swoje pole karne i broni niemal całym zespołem. W tym sezonie ofensywnie przeciwko Leeds próbowały zagrać choćby Stoke i Derby i dobrze wiemy, jak to się dla nich skończyło. Szans dla Leeds upatruję także w jednym nazwisku. Wypoczęty, głodny gry Samuel Saiz potrafi zdemolować każda defensywę w Championship. Mam nadzieję, że w sobotę głównie za jego sprawą The Whites po części zrewanżują się rywalom za zeszły sezon. Ostatnio sporo było głosów, żeby posadzić na ławkę mało efektywnego Alioskiego i zastąpić go Jackiem Clarkiem. Choć sam jestem gorącym orędownikiem tego pomysłu, to uważam, że nie powinien on zostać zrealizowany jutro. Wielka bronią Sheffield jest ofensywna gra ich bocznych obrońców, co oznacza, że skrzydłowi Leeds będą musieli poświęcić sporo uwagi grze w defensywie. Alioski w tym aspekcie jest bardzo dobry, Clarke niestety jeszcze nie.

You have no rights to post comments