Co prawda najczęsciej niezadowolenie z terminarza swojej drużyny i zmian godzin meczów spowodowanych transmisjami telewizyjnymi wyrażał inny niemiecki menadżer, dzisiaj głos w tej sprawie zabrał Daniel Farke. Leeds United w ostatnim czasie bardzo często jest wybierane do transmisji TV przez co ich mecze są przesuwane z najbardziej popularnych slotów. Awans Leeds do kolejnej rundy FA Cup i starcie z Chelsea spowodowało, że mecz Pawi z Londyńczykami został także wybrany jako główna transmija w BBC. Rozgrywane w środę 28 lutego spotkanie rozpocznie absurdalną serię Pawi, które w 10 dni zagrają aż 4 razy. Po środowym meczu z Chelsea w weekend Pawie czekają Derby Yorkshire z Huddersfield i z jakiś powodów ten mecz został przesunięty na wcześniejszą godzinę w sobotę. Później we wtorek Leeds podejmie Stoke, żeby w piątek zagrać kolejne derbowe spotkanie, tym razem z Sheffield Wednesday. Trener Leeds z jeden strony jest zadwolony z popularności jego drużyny, ale z drugiej jest zmartwiony, że wśród nadawców mało kto przejmuje się zdrowiem piłkarzy i wygodą kibiców.

Wszyscy mamy korzyści z licencji TV. Oni dają nam bardzo dużo pieniędzy, ale czasami przesadzają. Do tej pory w lidze nasze mecze był pokazywane chyba z 18 razy. Oczywiście cieszę się, bo to oznacza, że jesteśmy atrakcyjnym zespołem i ludzie chcą nas oglądać. Tam pewnie siedzi ktoś i myśli, żeby znowu pokazac mecz Leeds, bo będzie miał dobrą oglądalność. I znowu trzeba będzie przełożyć ich mecz na inny dzień albo godzinę. Wiele się mówi o zdorwiu piłkarzy, zdrowiu mentalnym. Takie zamiany afektują piłkarzy, sztab, kibiców. Kiedy w grę wchodzą pieniądzie, to już nikt nie myśli o tym zdrowiu. Weźmy na przykład mecz z Chelsea. Gramy w środę wieczorem w odległym Londynie. Kiedy wrócimy do domu, będzie czwartek nad ranem, a w sobotę w południe mamy kolejny mecz. Nie mogli nam chociaż dać zjeśc spokojnie śniadania? - żali się trener Leeds.

Warto zauważyć, że problemy z przekładaniem meczów Leeds pojawią się już przed meczem z Chelsea. W koeljny weekend Leeds zagra w odległym Plymouth. Niestety Sky Sports postanowiło przełożyć rozpoczęcie tego meczu na godzinę 12:30. O ile dla piłkarzy to nie jest wielki problem. Zawsze mogą przylecieć nad Atlantyk dzień wcześniej, to już kibice Leeds jadący na ten mecz, żeby dotrzeć do Plymouth przed pierwszym gwizdkiem, będą musieli wyruszyć ze swoich domów nad ranem.

 

You have no rights to post comments