W dzisiejszy wieczór na Elland Road kibice będa świadkami kolejnego arcyważnego spotkania. Do Yorkshire przyjeżdża drużyna Burnley, która do Pawi w lidze traci ledwie 1 punkt.
W ekipie McDermotta w końcu będzie mógł zagrać Tom Lees wracajacy po 3-meczowym zawieszeniu. Kto jednak będzie partnerem młodego stopera na środku defensywy wciaż niewiadomo. Jednak Lee Peltier nie wyleczył jeszcze do końca urazu, dlatego większe szanse daje się Jasonowi Pearc'owi. Zmiany w składzie szykuja się także w przednich formacjach. Nieskuteczny ostatnio Steve Morison najprawdopodobniej powędruje na ławkę rezerwowa, a w jego miejsce zagra El Hadji Diouf. Wysuniętym napastnikiem ma być Luke Varney, który w tej roli błysnał w sobotnich derbach.
W miniony weekend The Clarets także rozgrywali spotkanie derbowe, jednak w przeciwieństwie do Leeds nie zdobyli w nich ani jednego punktu ulegajac Blackpool 0-1. Sean Dyche będzie miał tym razem do dyspozycji Alexa Kacaniklica i Josepha Millsa. Nasi obrońcy największa uwagę będa musieli skupić na jednym z najlepszych napastników Championship Charliem Austinie.
Przypomnijmy, że United na Elland Road z Burnley nie przegrali od sezonu 2004/05 po drodze wygrwajac z Bordowymi 4-krotnie. W poprzednim sezonie na Elland Road mieliśmy dreszczowiec, w którym Pawie wygrały 2-1 po golu w 95 minucie Rossa McCormacka.
Komentarze
Wygrywamy 1:0!
2 mecze 6 punktów lepszego startu McDermott nie mógł zaliczyć!!!