Menadżer Leeds United niedawno wrócił z urlopu i od razu zabrał się do pracy nad nowymi wzmocnieniami zespołu. Nikogo nie trzeba jednak przekonywać, że jednym z najważniejszych wzmocnień byłoby zatrzymanie najlepszego zawodnika Leeds mijającego sezonu Sama Byrama.
Młodym Anglikiem interesuje się prawie cała Premier League z Manchesterem City i FC Liverpoolem na czele. Boss "The Whites" nie ma jednak wątpliwości, że Sam także przyszły sezon spędzi na Elland Road. Pewne jest, że do tej pory za Byarama nie wpłynęła jeszcze żadna oficjalna oferta, a gdyby się taka pojawiła, to nawet 8 milionów funtów nie przekona nikogo w klubie do puszczenia Sama.
Sam chce zostać tutaj na przyszły sezon i klub chce, żeby sam został u nas w przyszłym sezonie. Jeżeli ktokolwiek chciałby, żeby Byram wybrał inną drogę, to na pewno nie jest ani sam zawodnik, ani nikt z klubu.
Wg mnie dla rozwoju zawodnika najważniejsza jest regularna gra i mecze, które do tej pory rozegrał dla Leeds dały mu ogromną siłę. Widać, że on kocha to miejsce i jest mocno przekonany, że Leeds to odpowiednie miejsce dla niego. Ja myślę podobnie, więc dlaczego miałby odchodzić gdziekolwiek indziej?
Plan przygotowań Leeds do przyszłego sezonu zostanie ogłoszony w najbliższym tygodniu, ale początek tych przygotowań mogą opuścić właśnie Byram i Tom Lees, których latem czekają występy w reprezentacjach młodzieżowych. Zarówno na Mistrzostwa Świata U-20 do Turcji, jak i na Mistrzostwa Europy U-21 zjedzie się wielu scoutów z całej Anglii. Jednak McDermott nie przejmuje się ewentualnym wzmożonym zainteresowaniem swoich graczy.
W ogóle się tym nie przejmuję- dodaje boss - Wcześniej też miałem dobrych graczy i także zwracali na siebie ogromną uwagę. Tom i Sam są zdesperowani, żeby reprezentować swój kraj i nie możesz ich od tego odwieść. To wspaniałe doświadczenie dla nich i jestem z tego faktu bardzo zadowolony. Zasługują na to i dopóki zdrowie pozwoli im na grę w reprezentacjach, dopóty będę to wspierał.
Komentarze