W poniedziałkowy poranek wszyscy kibice Leeds United zniecierpliwieni czekali na to, czy Brian McDermott pojawi się na treningu Leeds United. Menadżer Leeds najpierw poprowadził zajęcia swoich piłkarzy, a następnie udał się na konferencję prasową, na której przemówił po raz pierwszy od weekendowego zamieszania.

Brian przyszedł na konferencję bardzo rozluźniony. Zaczął od żartu w stronę audientów: Co, nie spodziewaliście się mnie dzisiaj, prawda?

Potem padały już tylko konkrety.

W piątek wieczorem otrzymałem telefon, że przestałem pełnić dotychczasowe funkcje. Później potwierdzono mi to na piśmie. W sobotę rano zadzwoniono do mnie z informacją, że to zwolnienie było bezprawne. Potem pojawiło się parę oficjalnych komunikatów, porozmawiałem z LMA i teraz jest tu, gdzie siedzę.

Menadżer został także zapytany, czy długo musiał się zastanawiać, czy wróci do pracy, w której został tak potraktowany.

Rozmawiałem z wieloma ważnymi ludźmi, którzy radzili mi, żebym nie wracał. Jednak kiedy widzisz, jakie wsparcie otrzymali zawodnicy i cały mój sztab, to było coś niesamowitego. Nigel udowodnił, jaką ma klasę, zawodnicy zagrali wspaniale. Byłem niezwykle dumny z graczy i kibiców. Oni wszyscy kroczyli razem. Dlatego wróciłem. Mogło być bardzo łatwe dla mnie odejść, ale dlaczego miałbym zrezygnować z bycia menadżerem Leeds United? Nie miałoby sensu. Nakręcają mnie zawodnicy, nakręcają mnie kibice i mój sztab, wszytko do kupy jest niesamowite. To jest Leeds United, jestem menadżerem Leeds United i chcę dalej być menadżerem Leeds United.

McDermott wypowiedział się także o ciągłym zamieszaniu związanym z przejęciem klubu. Były opiekun Reading zaznaczył, że takie zamieszanie nigdy nie wpływa dobrze na klub i ma nadzieję, że sytuacja związana z kupnem klubu wyjaśni i zakończy się jak najszybciej.

Futbol w ostatnim czasie, trochę zszedł na drugi plan. W dalszym ciągu nie wiemy, kto ma być właścicielem klubu  i są cały czas tylko spekulacje. Potrzebujemy trochę spokoju. Wszystko szło zgodnie z planem do tego weekendu.

McDermott podkreślił jednak, do kogo w zasadzie należy klub.

To jest klub kibiców. Klub nie należy do nikogo z wyjątkiem kibiców. Ktokolwiek przejmie kierownictwo, musi sobie uzmysłowić, że tutaj liczą się przede wszystkim fani. Nic innego nie ma znaczenia.

McDermott został zapewniony przez Davida Haigha, że teraz już tylko on będzie rządził sprawami piłkarskimi. Sytuacje, jakie miały miejsce w zeszłym tygodniu, kiedy Gianluca Festa pojawił się na Thorp Arch, a potem chciał usiąść na ławce Leeds podczas meczu z Ipswich.

Nikt nie będzie zapraszany na ławkę ani do szatni, żeby rozmawiać z piłkarzami, dopóki menadżer nie wyrazi na to zgody. O to tylko prosiłem GFH. Ustaliłem skład na derby w piątek rano, w nocy został zmieniony, a Nigel w sobotę wrócił do pierwotnej wersji.


W ostatnim dniu okienka transferowego do Leeds trafił bez wiedzy McDermotta nowy piłkarz.

Mamy pewnego włoskiego piłkarza. Nie jestem pewien, czy ten transfer został ratyfikowany. Nie znam tego gracza, dołączył do nas w ostatniej chwili. Jeżeli tylko transfer został zaakceptowany przez Football League, ot na pewno uważnie się mu przyjrzymy i jeżeli tylko uznamy, że jest nam w stanie pomóc, to z niego skorzystamy.

Do obejrzenia konferencji zapraszam Tutaj

Komentarze  

#2 aea 2014-02-04 11:10
gosc pokazal sie z bardzo pozytywnej strony w calym tym zamieszaniu. Przekonal do siebie jeszce bardziej. Aktualnie naprawde nie wyobrazam sobie (i nie chce) nikogo innego na tym stanowsiku. Wlasnie typowy MANAGER a nie tylko trener jest nam potrzebny.
#1 krzynek 2014-02-04 07:21
chlopa nie opuszcza poczucie humoru. Zapytany, co powiedzieli piłkarze na poniedziałkowym treningu, odpowiedział, że spytali się go czy miał udany weekend. Na pytanie czy zawodncy cieszą się z jego powrotu odp, że "chyba tak,bo w święta płaci za posiłki" :D

You have no rights to post comments