W nocy z czwartku na piątek Massimo Cellino udzielił szerokiego wywiadu Yorkshire Evening Post (oraz Yorkshire Post), w którym wypowiada się na temat swoich dokonań oraz planów związanych z Leeds United. Powodem obszernej rozmowy z właścicielem klubu jest upływ 100 dni, odkąd przejął pełne zarządzanie nad United. 

Massimo kupił dla siebie i rodziny posiadłość w północnej części miasta, on sam już tam mieszka, wkrótce przenieść się ma tam z Miami jego żona, także i córka porzuciła studia w USA, by kontynuować je w Anglii. "Miasto ma nowego szeryfa" - zapowiedział Cellino, i tak też czyni. Jak twierdzi, jego działania organizacyjne w klubie spowodowały, że widać już światełko w tunelu, jeśli chodzi o doprowadzenie do stabilizacji finansowo-organizacyjnej. Włoch zapłacił za klub 11 mln funtów, jak się jednak okazało, długi stworzone podczas sprawowania władzy przez GFH Capital sięgnęły kwoty ponad dwukrotnie wyższej, bo 24 mln funtów! Co ciekawe, wierzycielem znacznej części zadłużenia był sam bank GFH... Dlatego też Cellino doprowadził do zmiany umowy z poprzednim właścicielem, wydłużając okres spłaty długów i deklarując dla Banku GFH, będącego przecież nadal właścicielem 25% akcji, ekstra przychody w przypadku awansu do Premier League. Klub wydawał dziennie w chwili przejęcia go przez Cellino 125 tysięcy funtów, powodując 70 tysięcy strat. Drastyczne ograniczenia części wydatków pozwoliły prawie w całości ograniczyć ponoszone straty. 

Właściciel zapowiedział też, że celem stawianym przed Leeds United jest awans do Premier League. Nie będzie tego jednak czynił kosztem wpadania w spiralę długów. Długi, które istniały, zostały spłacone lub  zabezpieczone na ten cel środki. 

Cellino potwierdził też, że środki finansowe pozyskane ze sprzedaży Rossa McCormacka przeznaczone zostaną w całości na wykupienie Elland RoadStwierdził, że brakująca kwota pozyskana będzie prawdopodobnie z pożyczki hipotecznej. Zamiast 1,6 mln funtów za dzierżawę stadionu, Włoch woli płacić 600 tysięcy rocznie za spłatę hipoteki i być właścicielem stadionu. "Uwolnione" środki zainwestuje w modernizację stadionu. 

Przyznał też, że szuka miejsca na budowę nowego ośrodka treningowego dla klubu. Upatrzył sobie bliskie od Elland Road okolice Wetherby. W jego ocenie, dzierżawa za 600 tysięcy funtów rocznie Thorp Arch, odległego od siedziby klubu, nie jest korzystna

Zapewnił też, że zabezpieczył na zakup nowych zawodników budżet w wysokości 15 mln funtów, bez pieniędzy ze sprzedaży McCormacka. Za tę kwotę skład drużyny ma wzmocnić jeszcze 5-6 piłkarzy. 

Zapowiedział, że prawie pewny jest transfer prawego obrońcy Gaetano Berardiego. "Zaoferowałem temu graczowi, przecież zawodnikowi mającemu rozegranych 150 meczów w Serie A, reprezentantowi Szwajcarii, mniej pieniędzy niż Sampdoria. I on chce do nas przyjść. Jego agent jest moim dobrym przyjacielem, stad wiem że Berardi naprawdę chce reprezentować Leeds United". 

Upadła kwestia wypożyczenia z Milanu brazylijskiego obrońcy Rodrigo Ely, który został wypożyczony do Avellino. Cellino wciąż jednak stara się, aby do Leeds trafił Federico Viviani z Romy. Sam zawodnik jest zainteresowany transferem, ale rywalami Leeds w zakontraktowaniu tego piłkarza są kluby Serie A. 

Właściciel Leeds zapowiedział też, że nie sprzeda Matta Smitha. "Mamy długi sezon przed sobądrużyna musi mieć odpowiednia jakość, ale też i ilość dobrych graczy. Matt jest świetnym facetem, dobrze mu w Leeds i tak pozostanie".

Odniósł się także do kwestii braku transferów angielskich graczy do zespołu: "Ja dopiero zaczynam się orientować w brytyjskiej piłce. Uwielbiam angielskich zawodników, ale jeśli napastnik, który we Francji zdobył 26 goli, ma mnie kosztować 4 miliony euro, a za podobnego piłkarza w Anglii słyszę cenę 9 mln funtów, to skąd mam brać graczy...? W Cagliari grali piłkarze z całego świata - Francji, Szwecji, Niemiec, Argentyny, Brazylii. Nie mogę tego samego przenieść do Leeds, bo tu jest całkiem inna piłka, choć stojąca na wysokim poziomie, to jednak bardziej fizyczna, znaczna część tych graczy by się tu zwyczajnie nie przystosowała". 

Z wielka przyjemnością słucha się natomiast słów, jakich Cellino używa dla opisania Leeds United: "Ja nie kupiłem wcale wielkiego klubu w Anglii. Ja kupiłem największy klub w Anglii! Rozumiecie...? Klub siedział ostatnie 12 lat w gównie, ale to niczego nie zmienia, ja mam szansę zrobienia tu czegoś naprawdę spektakularnego. W ciągu ostatnich 40 dni miałem czterech nabywców na klub, wielkie firmy. Odpowiadałem im każdorazowo, że nie sprzedam Leeds choćby i za 100 miliardów. Oni mówili, że sprzedam już za miliard. Ale ja mówiłem, że nie... Nie mam często czasu żeby wypić szklankę wody, po co mi więc miliard...? Cóż miałbym z nim zrobić...? Ja pracuję dla własnej satysfakcji, żeby przywrócić Leeds United należne mu miejsce, a to jest bezcenne". 

 

Komentarze  

#7 adamos_6 2014-07-18 20:37
Andre Blackman najprawdopodobn iej nie otrzyma propozycji kontraktu
nie było go już na dzisiejszym treningu na Thorp Arch

jutro sparing z Guiseley
#6 Argon 2014-07-18 20:04
A ja powiem poczekamy zobaczymy, ktoś już wcześniej obiecywał, że będziemy znowu potęga :P

Tak jak powiedział GiaraN ważne, że jest wizja i cel który zamierza osiągnąć.
#5 adamos_6 2014-07-18 18:48
to specjalnie dla optymistow dodam jeszcze ze cellino powiedzial dla lutv, ze dla niego awans do premier league oznacza naturalnie takze walke o gre w champions league :)
#4 GiaraN 2014-07-18 15:21
Sposobem podejscia do tematu, zaangazowaniem oraz wizja 'makaron' coraz bardziej kupuje moje serce. On wie czego chce i wydaje mi sie ze wie jak to osiagnac !! Zamieniac Miami na Leeds... podziwiam :)) hehe :))

Czuje ze to moga byc zlote lata jesli nie wydarzy sie jakis kataklizm. Stabilizacja i powolne piecie sie w hierarchii

M O T !!!!
#3 Afterwiner7 2014-07-18 14:52
Trzeba patrzyć z optymizmem na nadchodzący sezon i na dalszą przyszłość. Nie rozumiem skreślania i krytykowania, kiedy wszystko idzie w dobrym kierunku. Powinniśmy się cieszyć, chyba, że co niektórzy boją się tego nie chcąc zapeszać, co jest oczywiście zrozumiałe. Ja jednak radzę przejmować się wtedy kiedy faktycznie będzie zła sytuacja, a teraz kiedy wszystko zmierza ku dobremu zwyczajnie się cieszyć, bo powodów do radości w ostatnich latach nam brakowało. Dla mnie jako kibica Leeds spełniają się teraz marzenia o odbudowie potęgi największego klubu w Anglii. Chcę w to wierzyć i będę wierzyć. Wierzę, że Cellino spełni swoje i nasze marzenia i że powrócą czasy Reviego i jego dream teamu. Leeds znów będzie rozdawać karty, dzielić i rządzić w angielskim futbolu. We Are Leeds!
#2 adamos_6 2014-07-18 13:36
myślę że chodziło mu o całość budżetu transferowego, łącznie z tymi już kupionymi...
#1 kubek szafranu 2014-07-18 13:23
15 baniek na sprowadzenie 5 grajkow? Zbyt pieknie to wyglada zeby bylo prawdziwe... dodatkowo, jesli uda sie makaronowi sciagnac tylu kopaczy, to o jakimkolwiek zgraniu na poczatku sezonu nie moze byc mowy i start bedziemy mieli taki, jaki zazwyczaj mamy styczen/luty.

You have no rights to post comments