W sobotnie wczesne popołudnie kibiców w Hrabstwie Yorkshire czeka nie lada gratka. O 13.30 na Elland Road wybrzmi pierwszy gwizdek arbitra spotkania Leeds United vs Sheffield Wednesday, czyli najważniejszych ze wszystkich derbów w Hrabstwie.

Forma:

Obie drużyny w tabeli ligowej dzieli aż 5 miejsc (Leeds jest 15, a Sheffield 10) i tylko 1 punkt (Leeds – 3 pkt, Sheffield – 4 pkt). Obydwie drużyny solidarnie zremisowały swoje ostatnie spotkania, z tym, że w zgoła odwrotnych okolicznościach. Pawie jak dobrze pamiętamy zwycięstwo nad Bristol straciło w ostatnich sekundach spotkania, tymczasem Sowy w ostatnich minutach meczu z Reading wydarły 1 punkcik po golu Sougou.

Sytuacja kadrowa:

Leeds United:

W meczu z Sheffield nie będzie mógł zagrać Lewis Cook, który musi jeszcze odcierpieć 1 mecz kary za czerwona kartkę z meczu przeciwko Doncaster Rovers. Wykluczony jest również występ Thommaso Bianchiego, który wciąż nie powrócił do treningów po kontuzji. Możliwe, że Uwe Rosler ponownie będzie chciał wprowadzić jakieś zmiany do wyjściowej jedenastki.

Sheffield Wednesday:

W dwóch ostatnich meczach szczególnie ucierpiały tylne formacje sobotniego rywala Leeds. Najpierw w meczu z Ipswich boisko przedwcześnie opuścić musiał podstawowy bramkarz Sheffield Kieran Westwood,a w meczu z Reading kontuzja z 39 minuty wykluczyła z gry środkowego obrońcę Sów Glena Loovensa. Występ obydwu tych zawodników już w sobotę jest raczej niemożliwy i trener gości będzie musiał się mocno nagłowić jak zestawić defensywę.

Historia ostatnich spotkań:

Ostatnie dwa mecze rozgrywane na Elland Road pomiędzy tymi zespołami kończyły się remisami po 1. W obydwu tych spotkaniach to United musiało gonić wynik i do wyrównania doprowadzało w 2 połowach spotkań. Ostatnie zwycięstwo Leeds na własnym stadionie nad lokalnym rywalem miało miejsce w 2013 kiedy Pawie wygrały 2:1 po 2 bramkach Lukea Varneya, co ciekawe również w tamtym spotkaniu Leeds musiało gonić wynik gdyż przegrywało po bramce Johnsona z 27 minuty meczu.

Nasze 4x4:

Krzynek:

Przed nami pierwszy z 10 i najbardziej prestiżowy mecz derbowy w tym sezonie. W jakże w innych nastojach byśmy przystępowali do tego meczu, gdyby środowy mecz zakończył się 5 minut wcześniej. Nad drużyną Roslera zaczyna się powoli zbierać ciężar większej presji. Fakt, że wciąż jesteśmy niepokonani, ale biorąc pod uwagę, że za tydzień czeka nas wycieczka do Derby (czyli prawdopodobnie porażka), to dobrze byłoby sobotni mecz wygrać. Inaczej sierpień skończymy z 3, bądź 4 punktami, co będzie wynikiem na prawdę złym. Obawiam się niestety, że mój czarny scenariusz się spełni i w sobotnie popołudnie Leeds będzie wciąż niepokonane, ale także wciąż bez zwycięstwa. Sowy, podobnie jak Pawie są ekipą odmienioną. Nowy trener, spore pieniądze, nowi gracze. Toporne do tej pory Wednesday stało się bardziej portugalskie. Z nami nie zagra jeden z najlepszych bramkarzy tej ligi Westwood. W obronie obok Leesa zamiast Loovensa zagra jakiś żółtodziób, dlatego nasz atak, który swoją drogą wydaje się być w gazie, na pewno będzie miał ułatwione zadanie. Rosler tradycyjnie zapowiedział zmiany. Nie wyobrażam sobie, żeby do składu nie wrócił dzisiejszy jubilat Berardi. Oby tylko w miejsce Woottona, a nie Taylora. Ponad to powinna nastąpić jedna zmiana w pomocy .Może świeższy już jest Mowatt, ale środka pomocy bym nie zmieniał. Niech najlepszy nasz piłkarz zeszłego sezonu na skrzydle zluzuje grającego do tej pory w każdym meczu Dallasa. W tym meczu w końcu przebudzi się Byram. Rhoys Wiggins będzie płakał po tym meczu. Mam też osobiste życzenie, że mimo wszystko nasi obrońcy dali Silvestriemu kilka okazji do parad. To, co można było przeczytać w mediach społecznościowych po błędach Marco z Bristolem, przeszło moje pojęcie o ludzkiej głupocie. Chciałbym, że Kot pokazał tej bandzie debili,  jak świetnym jest bramkarzem. Wszyscy ci, którzy żądali dla niego ławki rezerwowych, albo nawet śmierci (sic!) nie mają prawa tytułować się mianem kibica Leeds United. To jest tytuł szlachecki.

Makumb:

To nie będzie łatwe spotkanie, wiadomo derby żądzą się swoimi prawami. Mam jednak ogromną nadzieję, że tym razem to Leeds będzie się cieszyć ze zdobycia 3 punktów. Moim zdaniem przemawia za tym fakt, że Pawie w meczu z Bristol udowodniły, że potrafią zdobywać gole, a duet Antenucci – Wood zaczyna wyglądać naprawdę imponująco. Domyślam się również, że Uwe Rosler wyciągnie wnioski ze swoich błędów i przestanie wystawiać Woottona (w końcu zawalił nam już 2 mecze z Doncaster i z Bristol) i ściągać przedwcześnie z boiska Antenucciego. Ciekaw ponadto jestem kto będzie w tym meczu partnerem Tomiego Adeyemi w środku pola. Przyznam szczerze, że pomimo całej mojej sympatii do Alexa Mowatta mam nadzieje, że miejsce to zajmie Kelvin Philips, który świetnie spisał się z Bristol i zwyczajnie zasłużył na kolejna szansę. Reasumując mój przewidywany skład to: Silvestri (za wcześnie żeby go zdejmować) – Taylor, Bamba, Bellusci, Berardi (nie pojmuje czemu on nie grał z Bristol) – Adeyemi, Philips – Dallas, Antenucci, Byram – Wood, a przewidywany przeze mnie wynik to 2:1 dla Leeds po ciężkim boju i odrobieniu strat w 2 połowie meczu (tak żeby tradycji stało się zadość).

Forza Leeds!

Adamos:

Dotychczasowe mecze, wczesniejsza forma, poprzednie pojedynki - to wszystko traci znaczenie. To jest sobota 22 sierpnia, to jest Elland Road,  to są derby Yorkshire! Ten mecz trzeba zwyczajnie wygrać i United są w stanie to zrobić. Gdyby nie straty bramek w końcówkach meczów z Burnley i Bristolem mielibyśmy 4 punkty więcej i świetne nastroje. Życzenie co do składu mam jedno - brak Woottona. Jeśli nie zagra, wygramy!

Sherm:

Na samą myśl przed pojedynkiem z Sheffield Wednesday drżę. Pewien nasz niedawny pojedynek z Sowami to jeden z największych koszmarów jakie przeżyłem będąc kibicem Leeds. Sześć bramek zainkasowanych przez Pawie to był kompletny pogrom, rozbicie i masakra. Po tym spotkaniu śniłem koszmary przez dwa tygodnie, a przed każdym kolejnym meczem z Sheffield dostawałem gorączki krwotocznej. Nawet pomimo faktu, że kolejne spotkanie z nimi zremisowaliśmy, a ostatnie nawet zwyciężyliśmy 2:1. Przed jutrzejszym pojedynkiem również drżę. Tak dla zasady. Mamy młodą drużynę, której brak doświadczenia, co doskonale obnażyło nasze słabe punkty w ostatnim spotkaniu ligowym z Bristol City. Dobry mecz całej drużyny i brak koncentracji w końcowej fazie, a dodatkowo słabszy mecz bramkarza sprawił, że komplet punktów przefrunął nam koło nosa. Mam nadzieję, że jutro to się zmieni. Ale tylko mam nadzieję. Niestety, mój strach podpowiada mi zupełnie co innego. Sowy nie są dotychczas fenomenalne, ponieważ zaliczyły każdy możliwy rezultat, co daje im jak na razie cztery punkty. Na pewno są drużyną do pokonania, jednak to są derby. A derby zawsze rządzą się swoimi prawami. Błagam jednak wszelakie bóstwa, żeby po tym meczu, wszystkie udziwnienia wyniku były na naszą korzyść.

Na zakończenie przedstawiamy infografikę od Sporticos.com. Zgodnie z sugestiami zamieszczamy ja w większym formacie.

Komentarze  

#20 adamos_6 2015-08-22 13:30
Cytuję krzynek:
w końcu. Tylko akurat czemu zszedł Byram. Już lepiej było Dallasa ściągnąć

Byram bezproduktywny, chyba bez celnej centry
a Dallas z asystą
#19 krzynek 2015-08-22 13:29
po wejściu Murphyego i Mowatta, to była kompletnie inna drużyna. Silvestri piłkę w rękach mial dwa razy. Raz kiedy wyciągał pikę z siatki, drugi raz, kiedy łapał jakiś pseudostrzał.

Wood barddzo groźny w drugiej połowie. wygrywał prawei każdą górną piłkę.

Wynik jakiego się spodziewałem, ale można było ich dobić
#18 krzynek 2015-08-22 12:53
Wigginsowi aż jaja zadzowniły przy tym kanale !
#17 krzynek 2015-08-22 12:47
w końcu. Tylko akurat czemu zszedł Byram. Już lepiej było Dallasa ściągnąć
#16 krzynek 2015-08-22 12:46
nie dosć, że gramy bez środka, to nasi skrzydłwoi rzuszają się jakby mieli buty z ołowiu. Jeśli strleimy gola, to przypadkiem
#15 adamos_6 2015-08-22 12:35
Bramka stadiony świata, ale też Cooper zbyt pasywny w kryciu (czy też blokowaniu) przy strzale
łapali go na spalonym, ale Bamba się spóźnił
#14 krzynek 2015-08-22 12:22
nie mamy środka pola. W przeriwe musi wejść Murphy. miał być heavy metall football, a na razie jest tempo towarzyskie. Strzał życia śledzia i stąd róznica.

w zasadzie jedyne jasne punty to bamba i antenucci, w porywach berardi
#13 mm 2015-08-22 12:21
Jak bedziemy mieli troche szczescia to moze bedzie na koniec 1-1.
#12 krzynek 2015-08-22 12:09
bramka życia
#11 krzynek 2015-08-22 11:53
wiele sie nie dzieje. My se pykamy, oni się przesuwają. Baba bardzo pewny w tyłach.

ten Price przypomina mi bramkarza z poczatków lat 90-tych w tej za dużej bluzie :)
#10 adamos_6 2015-08-22 11:32
http://live.tl/
#9 adamos_6 2015-08-22 11:32
http://wiz1.net/channel19
#8 krzynek 2015-08-22 11:29
http://cricfree.sx/watch/live/leeds-united-vs-sheffield-wed-live-streaming
#7 Paw 2015-08-22 11:11
literowki, nie literowki najwazniejsze ze nie ma woottona.
#6 Odrzak 2015-08-22 11:09
Przepraszam za literówki Mowatt na lawce
#5 Odrzak 2015-08-22 11:08
Silvestri - Bernard Cooper Bamba Tyler - Philips, Adeyemi - Byram Atenach Dallas - Wood
#4 sherm 2015-08-22 10:13
Czy ktoś dysponuje może jakimiś fajnymi linkami? :)
#3 Paw 2015-08-22 08:22
jakos dziwnie jestem przekonany ze znow dzis zremisujemy.. mecze z sowami nigdy nie sa latwe, jeszcze patrzac na nasz wyczyn w meczu z bristol tym bardziej..
#2 xGiaraNx 2015-08-22 06:26
No i teraz infografika pasuje :* ładnie się prezentuje :)

Po 3pkt MOT !!
#1 krzynek 2015-08-21 20:54
jeszcze mała ciekawostka. Ile km przebiegł Kalvin philips w trakcie środkowego meczu? 13,3 km!

Z tego, co kojarze tylko dwa razy w historii EPL George Boyd przebiegł więćej

You have no rights to post comments