Fani Leeds United póki co przeżywają w obecnym sezonie coraz to większą frustrację. Po wygranym wyjazdowym meczu z Derby County wydawało się, że szklanka z wynikami the Whites jest do połowy pełna, jednak kolejny (już piąty w sześciu spotkaniach!) remis, po bezbarwnej grze, sprawił, że szklanka jest raczej jednak do połowy pusta. Nic tutaj nie da fakt, że Pawie są do chwili obecnej niepokonane, bowiem seria remisów i ledwie jedna wygrana dały nam tylko osiem punktów i dopiero 12 miejsce w tabeli. Nasz wtorkowy rywal, Ipswich Town, pomimo dwóch porażek w ostatnich potyczkach, jest w tabeli ósmy z 10 oczkami za 3 wygrane i remis. Pora więc wziąć się wygrywanie na Elland Road, bo półroczna seria bez zwycięstwa na domowym stadionie także daje się już wszystkim solidnie we znaki.

Trzeba przy tym zauważyć, że zespół Traktorzystów jest stosunkowo dobrym kandydatem do przerwania tych niekorzystnych serii. Abstrahując już od faktu, że to właśnie piłkarze z Ipswich jako ostatni z Leeds wyjechali bez punktów, to w ostatnich 5 meczach na Elland Road ich cały dorobek to dwa remisy i trzy porażki – choć po wyrównanych spotkaniach.

 

Leeds

W sobotnim meczu tylko 45 minut rozegrał Alex Mowatt, i jak się okazało, to on właśnie był graczem lekko kontuzjowanym – dlatego też niewykluczone że młody pomocnik Pawi we wtorek odpocznie. Decyzja taka zrobiłaby w podstawowym składzie miejsce dla Luke’a Murphy’ego, u którego chyba już nie ma śladu po kontuzji, która zaburzyła jego przedsezonowe przygotowania. W meczach, w których wchodził na boisko z ławki, zdecydowanie poprawiała się gra United, stąd też chyba nadarza się odpowiednia okazja do wejścia na murawę od pierwszej minuty.

W dzisiejszym meczu rezerw 90 minut zagrali Botaka, Sloth i Erwin, tak więc wszyscy nie znajdą się w meczowej 18-tce na mecz z Ipswich. Na prawej pomocy zagra więc zapewne znów Sam Byram i to może być jedna z jego ostatnich szans na uratowanie pozycji prawoskrzydłowego numer 1 w klubie. W tym jednak celu musi przypomnieć sobie jak grał w ubiegłym sezonie, bowiem mecze sierpniowe i wrześniowe to cień Byrama, jakiego znamy, i o którego nieskutecznie rywalizowały kluby Premier League.

Ipswich

Ipswich w sobotę dostało niezłe lanie w Reading, przegrywając z Królewskimi 1-5, pamiętać jednak należy, że to drużyna która potrafi ugryźć. W drużynie polskiego bramkarza Bartosza Białkowskiego prym wiodą napastnicy – Sears zdobył w tym sezonie już 4 gole, a Fraser i McGoldrick po trzy – czyli tak jak strzelby United – Wood i Antenucci. Dość przypomnieć, że piłkarze Town w Pucharze Ligi grali na tym samym stadionie, na którym jedenastki tak koszmarnie piłkarze Leeds – i pewnie zwyciężyli Doncaster 3-1.

Po stracie ośmiu goli w dwóch meczach (wcześniej porażka z Brighton 2-3) menadżer Mick McCarthy nie zapowiada nerwowych ruchów w składzie. Stwierdził, że za grę odpowiadają wszyscy gracze, którzy wychodzą na boisko i nie należy spodziewać się specjalnych roszad przed wizytą w Leeds.

Tommy Oar, Teddy Bishop i Kevin Bru zagrali w poniedziałek w meczu rezerw, występ przeciwko Leeds jest wykluczony, podobnie rzecz się ma ze zmagającymi się z długotrwałymi kontuzjami - Hyamem i Varneyem.

Zagra natomiast zapewne McGoldrick, na którego trzeba będzie uważać szczególnie. Ten napastnik w czterech ostatnich meczach przeciwko the Whites strzelił Pawiom pięć goli! Całe szczęście, że w bieżącym sezonie Ipswich jest najgorzej podającą drużyną ligi - celność podań na poziomie 60% skazuje ich na ostatnie pod tym względem miejsce.

 

Mecz we wtorek o godz. 20.45 czasu polskiego, sędziował będzie James Adcock (Nottinghamshire). Poniżej tradycyjna już w tym sezonie na naszej stronie infografika z www.sporticos.com.

 

No i nasze 4 x 4.

 

Krzynek

Chciałem po tym domowym dwumeczu zobaczyć 6 nowych punktów na koncie Leeds United. Ze Pszczołami się nie udało, ale nie widzę możliwości, żebyśmy nie wygrali z Ipswich. Dobrze by było odświeżyć historię naszego ostatniego domowego zwycięstwa (właśnie z Traktorami na początku marca). Z pewnością nie będzie to mecz łatwy. Ekipa Micka McCarthy'ego gra bardzo bezpośredni, siłowy i może brzydki futbol, ale z kolei bardzo skuteczny. Przeciwko Brentford punkt dali nam rezerwowi, którzy odmienili obraz gry, i w związku z tym spodziewam się zmian w składzie. Wbrew pozorom w roli Jokera zostawiłbym Antenucciego. Włoch na skrzydle grać nie chce, a odpuszczenie 4-3-3 nie jest dobrym rozwiązaniem. Mirco nie potrzebuje wiele czasu na stwarzanie sytuacji bramkowych, także niech on zostanie świeży na drugą połowę. Zacząć musi Murphy. Luke wrócił już do formy i jego opanowanie i przegląd pola znacznie ułatwią nam grę. Nie skreślałbym Byrama. Ten chłopak ma gorsze tygodnie, ale w tym graczu wciąż tkwi olbrzymi potencjał, który w każdej chwili może się odblokować. Mam nadzieję, że Botaka, jednak nie zagra w dzisiejszym meczu młodzieżówki i usiądzie na ławce we wtorek. To da nam dodatkową opcję, jeżeli Sam dalej będzie grał piach.

 

Makumb

Dokładnie 3 marca bieżącego roku miało miejsce ostatni zwycięstwo Pawi na Elland Road. Ofiarą Leeds padło wówczas Ipswich Town, które musiało uznać wyższość The Whites po tym jak bramki zdobyli Mowatt i nieobecny już na Elland Road Billy Sharp. Od tamtego meczu minęło już ponad pół roku i czas by było wreszcie wygrać u siebie! Zrządzenie losu sprawia, że ten najbliższy mecz gramy ponownie z Ipswich i jest to przeciwnik, którego piłkarze Leeds mogą śmiało pokonać. Szczególnie patrząc na to jakie wyniki w ostatnich meczach osiągają Traktorzyści z Ipswich (2 porażki i 3:8 w bramkach). Pawiom nie pozostaje więc nic innego jak tylko ograć Ipswich i przełamać tę niechlubną serie meczów bez zwycięstwa na Elland Road.

Jeśli chodzi o skład to nie będę zapewne odosobnionym jeśli napiszę, że liczę na zmiany w porównaniu do meczu z Brentford. Po pierwsze szansę gry od 1 minuty powinien dostać Murphy, który po wejściu na boisko rozruszał niemrawych kolegów. Po drugie od pierwszego gwiazdka zagrać powinien Antenucci, który zwyczajnie nie zawodzi kiedy jest na boisku, a biorąc pod uwagę suche statystyki jest naszym najskuteczniejszym piłkarzem (średnio zdobywa bramkę raz na 84 minuty, przy średnio 180, które na zdobycie gola potrzebuje Chris Wood) i najlepszym asystentem z 2 asystami (na równi z Dallasem). Jest tylko jeden szkopuł. Mianowicie Uwe Rosler stwierdził ostatnio, że sam Antenucci prosił go aby ten nie wystawiał go na skrzydle, gdyż woli grac w ataku. Jeśli więc Mirco miałby zagrać od 1 minuty, a Rosler miałby dotrzymać słowa danego Włochowi to na mecz z Ipswich przydałoby się zmienić ustawienie na klasyczne 4-4-2. Z tego też względu na ławce musieliby usiąść Byram i Mowatt oraz jeszcze jeden środkowy pomocnik i moim zdaniem powinien to być Tom Adeyemi. Na prawe skrzydło desygnowałbym natomiast Botake i zobaczyłbym jak nowy nabytek Leeds radzi sobie w meczu ligowym.

Czekam na zwycięstwo!

Forza Leeds!

 

Adamos

United póki co w tym sezonie grają w kratkę, choć wyniki są zaskakująco stabilne. 5 remisów i jedno zwycięstwo! Trzeba sobie jasno powiedzieć że dosyć tych remisów, i to bez zachęty rywali do zwycięstwa. Czas najwyższy na dokonanie jakichś korekt w wyjściowym składzie i dobrą grę od pierwszych minut, najlepiej uwieńczonych prowadzeniem do przerwy.

Myślę, że w związku z niedyspozycją Mowatta nastąpią zmiany, pytanie tylko czy Roesler pozostanie przy 4-3-3 – wówczas nie ma innej opcji jak wyjście w podstawowym składzie Murphy’ego, czy też niemiecki szkoleniowiec zdecyduje się na zmianę systemu gry i zagra 4-4-2 – wówczas za Mowatta wyszedłby Antenucci. Nie sądzę aby na ławce miał usiąść Cook lub Adeyemi. Pozycja Wooda także jest niekwestionowana, zmian nie spodziewam się również w szykach obronnych. Nie ma co ukrywać, że frustracja na trybunach Elland Road rośnie. Wierzę że Roesler przygotował wzmacniacze i wreszcie fani usłyszą i zobaczą porządny HEAVY METAL!

 

Sherm

Jak wspomniał Makumb, z Ipswich odnieśliśmy ostatnie domowe zwycięstwo. Brzmi to iście przerażająco, jednak faktom nie da się zaprzeczyć, chyba że jest się Antonim Macierewiczem. W każdym razie takiej drużynie jak Leeds, nie przystoi rozdawać punkty na własnym obiekcie, a takiemu stadionowi jak Elland Road nie wypada nosić miana areny otwartej, na której każdy może wziąć coś dla siebie.

Z Brentford znowu zremisowaliśmy. To z jednej strony irytuje, ale z drugiej... Kto by uwierzył, gdybym przed sezonem powiedział, że od inauguracji będziemy mieli serię sześciu meczów bez porażki? Z drugiej strony, gdybym dodał, że po tych sześciu spotkaniach będziemy mieli tylko osiem punktów, to raczej niewielu byłoby zachwyconych. Dlatego trudno cokolwiek prorokować na temat postawy naszych piłkarzy. Mam wrażenie, że ta drużyna ciągle się dociera, ciągle szuka idealnych rozwiązań, a może nawet ustawienia. Może warto postawić na Antenucciego i Wooda w ataku? Na skrzydłach dodać im dynamicznych Dallasa i Botakę, a do środka dać kogoś, kto potrafi piłkę rozegrać i odebrać. Myślę, że para Murphy - Adeyemi mogła by się spisać.

Ipswich w tym sezonie prezentuje się całkiem dobrze, notując aż trzy zwycięstwa. Jednak każdy kto zna choć trochę Football League wie, że na wszystkich szczeblach tych rozgrywek decyduje przede wszystkim forma dnia. Liczę, że we wtorek ta lepsza dyspozycja będzie po stronie Pawi.

 

Komentarze  

#11 xGiaraNx 2015-09-16 05:57
Pierwsza porażka... trudno... gramy dalej tylko dalej mnie martwi nasza gra w ofensywie ... mało strzelamy i zazwyczaj pierwsi tracimy brankę :( Co do Silvestriego to od dwóch sezonów nie czuje żadnego oddechu na plecach bo ma z automatu pierwszy skład - mało to profesjonalne ale nie musi sie starać zeby grać w każdym meczu, moze tu leży problem
#10 krzynek 2015-09-15 21:32
to juz ofichalne, ze Cellino go nie wywalił. Prearson odszedł sam z powodów osobistych. Odeszeł ogólnie od futbolu. Cellino przyjmie go z powrotem w każdej chwili
#9 krzynek 2015-09-15 21:28
z tymże nikt nie mówi, że to Cellino go wywalił. Pearson sam odszedł. Może mieli umowę, że przychodzi zrobić kilka deali, albo jakieś problemy osobiste go do tego skłoniły?
#8 Makumb 2015-09-15 20:54
Tego już za wiele!
Kiedy Cellino nauczy się wreszcie, że nie zarzyna się kur znoszących złote jajka?
McDermott, Redfearn z Thompsonem, a teraz Pearson. To już przesada!
#7 krzynek 2015-09-15 20:50
zaczyna się kabaret. adam Pearson opuszcza Leeds!

Ponoć powiedział, że potrzebuje oddechu i odchodzi w bardzo dobrych stosunkach z Cellino
#6 krzynek 2015-09-15 20:39
przegrywamy po wielbłądzie Silvestriego. Co się stało z tym gościem? Grlaimsy bez wyrazu, ale sędziowanie było ka ta stro fa lne
#5 krzynek 2015-09-15 20:29
Byram wychozi sam na sam, jest cięty bez pardonu i dostaje kartkę za symulowanie. kino.

to już drugi karny nie gwizdnięty dzisiaj
#4 krzynek 2015-09-15 19:38
babol Silvestriego i do przerwy 0-1
#3 krzynek 2015-09-15 18:47
wygląda na 4-4-2 Cookiem na lewej i Dallasem na prawej
#2 krzynek 2015-09-15 17:50
jest skład

Silvestri, Berardi, Cooper, Bamba, Taylor, Murphy, Cook, Adeyemi, Dallas, Wood, Antenucci.

czyli jednak Antenucci na skrzydle? Chyba taki fałszywy napastnik schodzący do środka
#1 adamos_6 2015-09-14 20:28
transmisji TV spodziewać się nie należy

You have no rights to post comments