
Można było się spodziewać, że po wczorajszej wypowiedzi Massimo Cellino dla SkySports, w gabinetach dyrektorów sportowych topowych angielskich klubów rozlegnie się głośny alarm. Jak donoszą media, są już pierwsi chętni na pozyskanie młodego piłkarza.
Informowaliśmy wczoraj, że 22-letni zawodnik odmówił podpisania nowego kontraktu z klubem. Jego obecna umowa wygasa z końcem tego sezonu. Wielokrotne propozycje jej prolongowania zawierały między innymi zapewnienie zarobków rzędu 10 tys. funtów tygodniowo. Miała obowiązywać do 2018 roku. Młody Anglik odmówił jednak jej przedłużenia.
Stawia to klub w trudnej sytuacji. Z jednej strony można wykorzystać umiejętności piłkarza do końca i latem oddać go za darmo. Z drugiej istnieje możliwość sprzedaży Byrama w styczniu, za kwotę, która nie będzie adekwatna do jego umiejętności, ale zawsze to jakiś zysk. Włodarze Leeds mają więc nie lada ból głowy.
Po wychowanka Pawi w kolejce ustawiają się już kluby z Premier League. Z informacji mediów w wynika, że największe zainteresowanie przejawiają Liverpool, Everton oraz Arsenal Londyn. Czy Byram pójdzie w ślady Jeremaina Beckforda, który po awansie do Championship odszedł do Evertonu za darmo? A może podąży szlakiem uwielbianego niegdyś na Elland Road Harryego Kewella i przeniesie się do Liverpoolu? Odpowiedź na to pytanie możemy poznać nawet dopiero za rok.
Z drugiej strony nie milkną głosy krytyki wobec właściciela Leeds – Massimo Cellino. Włoch otwarcie skrytykował postawę piłkarza twierdząc, że jest on chyba jedynym piłkarzem w zespole, który uważa, że Leeds United jest dla niego zbyt małym klubem. Chwilę później dodał również, że czuje się głęboko urażony postawą Byrama i nie dostanie on już więcej ofert kontraktu nawet, gdyby o to poprosił. Przyznał także, że na jego miejsce jest już konkretna lista nazwisk piłkarzy, jak przekonuje lepszych od niego.
Wiele osób twierdzi, że publiczne mówienie o takich sprawach nie przystoi właścicielowi klubu. Pewne rzeczy powinny w szatni pozostać, a okoliczności rozstania z piłkarzami są jedną z nich. Tak było w przypadku wspomnianego już Beckforda, który potrafił do ostatniego meczu dawać z siebie wszystko na boisku. To on poprowadził drużynę do awansu, kiedy w ostatnim meczu sezonu z Bristol Rovers, dzierżąc opaskę kapitana, zdobył gola na 2:1 (Pawie grały wtedy w 10, po czerwonej kartce Gradela) i wprowadził Leeds do Championship. Podobną, w pełni profesjonalną postawę reprezentował Bradley Johnson, który odszedł do Norwich na takich samych zasadach.
Czy Byram, w takich okolicznościach, będzie potrafił dawać z siebie wszystko na boisku, chociażby do stycznia? A może kontrowersyjny właściciel Leeds ukarze go, spędzając do rezerw? Wygląda na to, że po odejściu Adama Pearsona, właściciel Leeds znów niszczy stabilną sytuację klubu. Dla drużyny najważniejsze jest, żeby ta sprawa jak najszybciej znalazła swoje rozwiązanie.
Dominik Wójcik
Komentarze
Sprzedanie go na zimę to najracjonalniej sze rozwiązanie.
A zachowanie Cellino... Jeszcze się nie przyzwyczailiśm y? On taki już jest.