Słaby wrzesień w wykonaniu Leeds United, a także temperament i mało cierpliwa natura Massimo Cellino sprawia, że ludzie coraz częściej dyskutują o możliwym zwolnieniu Uwe Röslera. Takim rewelacjom stanowczo zaprzeczył prezydent klubu Leeds United. Włoski biznesmen w rozmowie z YEP podkreślił, że przez ostatnie półtora roku w Anglii bardzo dużo się nauczył. Jedną z rzeczy, które nabył Król kukurydzy ma być właśnie cierpliwość. Cellino, pewnie za sprawą współpracy z Adamem Pearsonem, zrozumiał, że do zbudowania solidnego klubu, potrzeba przede wszystkim czasu. Dlatego Massimo wyklucza powtórzenie zeszłorocznego scenariusza, kiedy do października Pawie były prowadzone przez 3 kolejnych trenerów. Nawet abstrahując od bezsensowności zwalniania trenera po ledwie 3 miesiącach pracy z zespołem, to Cellino twardo głosi, że jest bardzo zadowolony z pracy niemieckiego szkoleniowca i gdyby drugi raz miał stanąć przed wyborem trenera dla Leeds, ponownie wybrałby Uwe.

Sam Uwe Rösler w wywiadach wielokrotnie podkreśla, że jego celem na ten sezon jest zajęcie miejsca w pierwszej 10-tce. Takich celów nie ma właściciel klubu. Leeds nie ma zająć żadnego konkretnego miejsca, Leeds ma po prostu grać coraz lepiej. Drużyna ma się rozwijać piłkarsko. Dla Cellino walka o miejsca zacznie się w kolejnych sezonach. Od początku pracy Uwe Rösler imponował organizacją pracy i dokładnym planowaniem najmniejszych nawet szczegółów. Tego wrażenia nie zachwiały nawet ostatnie słabe mecze z Ipswich czy Brentford oraz przegrana po rażących indywidualnych błędach z Middlesborough. Niemiec nie załamuje rąk, nie traci ducha, tylko dalej stara się powoli wdrażać swój sposób gry w szeregi Pawi.

Ten trener jest najlepszą osobą dla mnie i dla zespołu – twardo uważa Cellino. On jest tym, kogo szukałem, kiedy w maju dostałem z 20 czy 30 poważnych aplikacji. Gdybyście dzisiaj kazali mi wybrać jeszcze raz, ponownie wybrałby Röslera.

Gdyby ktoś dałby mi szansę zmiany, dalej wybrałbym tego trenera i tych zawodników, bo wiem, że tutaj dzieje się coś dobrego. On (Rösler) jest prawdziwym profesjonalistą. Lubię go jak nikogo wcześniej w Leeds.

On potrzebuje czasu i pomocy. Czasu, żeby się zrelaksował się on i piłkarze. Zamierzam właśnie na to im pozwolić. Poprzedni rok był koszmarem. Ten czuję, że jest lepszy. Zespół się rozwija. Trener tak uważa i ja się z nim zgadzam.

 

Nie jest istotne, czy zajmiemy 10 miejsce, 14, czy jakiekolwiek inne. Ważne, żebyśmy stali się lepszą drużyną. Jeżeli będziemy grali coraz lepiej, to w przyszłym sezonie będziemy w bardzo dobrym miejscu do walki o awans. Taki jest mój punkt widzenia.

Komentarze  

#1 dramez 2015-10-01 07:52
Roslerowi trzeba dać czas przynajmniej do końca listopada by ocenić jego pracę w miare obiektywnie.
Moim zdaniem Leeds nie ma kim postraszyć cały czas w ataku no i jakaś konkurencja przydałaby się na bramce.
Środek pola i defensywa na warunki Championship są wystarczające choć zawsze dobre wzmocnienie będzie mile widziane :)
Mecz z Boro... wypadek przy pracy. Byle za czesto się one nie przydarzały. Boro to na prawdę dobry zespół.

You have no rights to post comments