
Dzięki „uprzejmości” Football League i Sky Sports Leeds United, inaczej niż zazwyczaj, swój mecz ligowy musi rozegrać w poniedziałek, a nie w weekend. Zaznaczyć trzeba, że mecz to nie byle jaki, bo z wiceliderem Championship i co więcej z lokalnym rywalem z Hrabstwa Yorkshire, czyli FC Middlesbrough. Mecz rozpocznie się o 20:45 czasu polskiego, a jego transmisję zaplanowała stacja Sky Sports.
Historia ostatnich spotkań:
Do niedawna Leeds United było niepokonane w meczach z Middlesbrough Airtona Karanki. Statystyka ta zmieniła się na jesieni zeszłego roku, kiedy po babolach Bamby i przede wszystkim Bellusciego Boro wbiło Pawiom 3 bramki i wygrało 3:0. Pamiętać jednak trzeba, że tamto spotkanie nie było wcale takie złe w wykonaniu Leeds, no poza Belluscim i w mniejszym stopniu Bambą i gdyby nie kardynalne błędy obrońców mogło zakończyć się zgoła innym rezultatem. Krzepiąca jest natomiast statystyka ostatnich spotkań pomiędzy Leeds i Boro na Elland Road. Otóż Pawie wygrały wszystkie 3 ostatnie mecze z lokalnym przeciwnikiem na własnym obiekcie, a ostatnia porażka miała miejsce w sezonie 2011/12.
Sytuacja kadrowa:
Leeds United:
Do składu Leeds wrócić może Alex Mowatt, który wyleczył już swoją kontuzję i przed weekendem zagrał w meczu drużyny U-21 z Sheffield United. W dzisiejszym meczu nie wystąpi natomiast wypożyczony z Boro Mustapha Carayol i jest wielce prawdopodobne, że na lewym skrzydle zastąpi go właśnie wychowanek Leeds, który w sobotę obchodził 21 urodziny.
Co prawda Gaetano Berardi i Chris Wood są już blisko powrotu na boisko po kontuzjach, ale na mecz z wiceliderem na pewno żaden z nich nie będzie gotowy. Podobnie sytuacja wygląda z Rossem Turnbullem, który jednak wciąż nie wyleczył swojej kontuzji i ani dzisiaj ani w najbliższej przyszłości na pewno nie zagra.
Przypomnijmy, że Leeds pomimo szumnych zapowiedzi nie sprowadziło na wypożyczenie żadnego nowego napastnika i wobec urazu Wooda, Steve Evans będzie musiał wybrać ustawienie 1 linii z kogoś z trójki: Antenucci, Doukara, Erwin.
Middlesbrough:
Sytuacja kadrowa Boro nie wygląda zbyt ciekawie. Po pierwsze w dzisiejszym spotkaniu nie wystapi filar defensywy Boro, czyli Daniel Ayala, po drugie po kontuzji do pełnej formy wciąż nie wrócił drugi ze środkowych obrońców, czyli Alex Baptiste. Wykluczony jest również występ Georgea Frienda i Damia Abella, którzy leczą długotrwałe urazy.
Fani Boro największe nadzieje w dzisiejszym meczu wiążą z pozyskanym w ostatnim dniu okienka transferowego z Blackburn Jordana Rhodesa, dla którego Leeds United jest klubem, któremu strzela bramki praktycznie hurtowo. Rhodes strzelał United bramki we wszystkich 3 ostatnich meczach. Swoją dyspozycję strzelecką Szkot potwierdził w ostatnim meczu Boro z MK Dons, kiedy wchodząc z ławki doprowadził do wyrównania w końcówce meczu. Dzisiaj wszyscy spodziewają się, że na Elland Road Rhodes rozpocznie mecz w pierwszym składzie.
Forma:
Leeds United:
Patrząc tylko na spotkania ligowe Leeds United prezentuje się wyjątkowo słabo. Raptem jedno niezbyt przekonujące zwycięstwo (1:0 z Brostol City) 4 remisy i 3 porażki mogą świadczyć o tym, że Pawie są w kryzysie. Obraz tych kiepskich występów trochę tuszują mecze pucharowe, w których Leeds ograło Bolton i Rotherham i awansowało do 5 rundy FA Cup, ale i tak występy Pawi nie napawają optymizmem.
Middlesbrough:
Po serii fenomenalnych zwycięstw bez straty choćby 1 bramki coś się w maszynce Airtona Karanki zacięło. Dość stwierdzić, że wicelider ligowej tabeli nie może wygrać w lidze od 12 stycznia, kiedy grał na wyjeździe z Brentford i z Londynu wywiózł skromne 1:0. Następne 2 mecze przyniosły Boro 2 kolejne porażki (z Forest i Bristol City), a następne 2 remisy po 1 (z Blackburn i wspomnianym wcześniej MK Dons). Taka postawa piłkarzy Karanki spowodowała, że Boro osunęło się w ligowej tabeli na 2 miejsce ustępując pola Hull City, które ma 2 punkty i 1 mecz rozegrany więcej. Oczywistym jest więc to, że jeśli Boro chce wrócić na czoło Championship to musi na Elland Road wygrać.
Nasze 4x4:
Krzynek:
Mimo, że mecze z Middlesbrough są najmniej prestiżowymi meczami derbowymi Leeds United, to stacja Sky Sports po raz 5 z rzędu postanowiła transmitować starcie obydwu ekip. We wrześniu, mimo, że Pawie prowadziły grę przez większość meczu, to rywale strzelali bramkę przy każdej możliwej okazji przyczyniając się do najwyższej w sezonie porażki The Whites. Podopieczni Airtona Karanki to najlepsza drużyna w Championship i za kilka miesięcy na 100% będzie rywalizowała w zdecydowanie bardziej wymagającym gronie. Nie mniej jednak, Boro ma, podobnie jak my, swoje problemy. Po fantastycznej serii, kiedy podopieczni Hiszpana wygrywali wszystko nie tracąc przy tym bramki, teraz mając problemy ze zbieraniem punktów. My lubimy grać z drużynami z czuba, szczególnie z tymi, którzy lubią prowadzić grę. Do takich drużyn należy właśnie Middlesbrough i dlatego wydaje mi się, że dzisiaj wieczorem czeka nas ciekawy, dobry mecz zakończony prawdopodobnie remisem. Jeżeli Steve Evans dokona jakieś zmiany w składzie, to wydaje mi się, że może to być tylko i wyłącznie wystawienie na lewym skrzydle Alexa Mowatta. Przesunie to do przodu Doukarę, a Mirco Antenucci powędruje na ławkę rezerwowych. Kluczem będzie gra w obronie. Zatrzymamy Rhodesa (oby znowu nie strzelił czegoś w 20 sekundzie), to zatrzymamy Boro.
Ceterum censeo Cellino expullendum esse.
Adamos:
Mam bardzo złe przeczucia. Związane one są przy tym nie tyle ze świetną osobowo ekipą Boro, ale z Jordanem Rhodesem. Pamiętam te czasy, gdy grał on jeszcze dla Huddersfield i także na tym forum zastanawialiśmy się jak jego gra wyglądałaby w Leeds. Trafił niestety do Blackburn, a teraz do Boro, w każdym z tych klubów udowadniając, że na poziomie Championship jest graczem wybitnym. Do tego skutecznym, i to niestety szczególnie w meczach przeciwko Leeds. W ostatnich 4 meczach przeciwko United strzelił nam 5 goli, także na Elland Road, i boję się że swój pierwszy występ w barwach Boro w pierwszym składzie także uświetni zdobyczą bramkową.
W grze Pawi nie dostrzegam ostatnio żadnego progresu. Gramy słabo lub co najwyżej przeciętnie. Czasem uda się zdobyć jakieś punkty, ale z pewnością nie o taką grę fanom the Whites chodzi. Nie spodziewam się po tym meczu niczego specjalnego. Niestety, przegramy.
Sherm:
Wiem, że to będzie przykre i wbrew wszelkim zasadom naszego kibicowania Leeds, ale chyba jednak chciałbym, żeby tego meczu w tv nie było... Jak sobie pomyślę, że przeciwko naszej obronie zagra Rhodes, to aż mnie ciarki przechodzą. My gramy słabo, co najwyżej uda nam się wznieść na średni poziom. Gdyby jednak spojrzeć tylko na statystyki... Boro nie może wygrać od czterech meczów. Ostatnie dwa spotkania to remisy... Owszem, nasze wyniki także nie rzucają na kolana, bo ostatni mecz wygraliśmy trzy kolejki temu. Z tym, że Boro wygrywać musi, a nam wystarczy podłapanie punktów raz na dwa mecze i powinno być dobrze. Po zwycięstwie z Bristol przyszedł remis z Brentford i porażka z Forest. Może teraz wypadałoby wygrać?
Wokół klubu panuje straszny chaos. Mam nadzieję, że na boisku takiego nie będziemy oglądali. Remisu w tym meczu raczej nie będzie.
Makumb:
Pamiętam dobrze ostatni mecz z Middlesbrough na Riverside Stadium, oj dobrze go pamiętam. I pamiętam to jak rwałem włosy z głowy patrząc jak kolejne bramki dla Boro prezentują Bamba i przede wszystkim Bellusci. To był tragiczny występ pary naszych środkowych obrońców i obydwaj panowie dobrze o tym wiedzą. Teraz w obronie na pewno nie zobaczymy duetu, który zawalił nam tamto spotkanie. Zagra zapewne tylko Bellusci, który jednak teraz jest filarem naszej defensywy i tworzy dobra parę obrońców z Cooperem. Zadanie jednak przed naszą defensywą strasznie trudne, bo skuteczne na zabój Boro dostało jeszcze w prezencie poświątecznym (takiego prezentu wciąż nie dostał Steve Evans) świetnego napastnika w postaci kata Pawi Jordana Rhodesa (no już chyba gorszej mieszanki wymyślić dla Leeds nie można było). Jednym słowem utrzymać czyste konto będzie bardzo ciężko! Co gorsza z przodu Leeds nie ma zbyt wiele do zaoferowania. Wood wciąż kontuzjowany, a ja (pomimo zdobyczy bramkowej Francuza) nie uwierzę, że Doukara będzie lekiem na problemy strzeleckie The Whites nie będzie nim również Antenucci i Erwin. Na domiar złego zagrać nie będzie mógł wypożyczony z Boro Carayol i zastąpi go chimeryczny w tym sezonie Mowatt. Jak dla mnie będzie to decyzja zła. Od dawna twierdzę, że miejsce Dallasa jest na lewym skrzydle gdzie stworzył bardzo dobrą współpracę z Taylorem i jeśli Leeds tworzyło zagrożenie pod bramką rywali to w głównej mierze po akcjach właśnie tej dwójki. Nie rozumiem więc czemu na siłę Irlandczyk z Północy gra na prawym skrzydle, a rotujemy i pozyskujemy piłkarzy na jego nominalna pozycję. Nie wierzę, że szansę dostanie dzisiaj jedyny nominalny prawoskrzydłowy, czyli Botaka (chociaż byłoby to ogromne zaskoczenie dla sztabu Boro, a sam Kongijczyk w meczach rezerw podobno czaruje). Nie wierzę także w szansę dla Slotha, który również w meczach U-21 pokazuje się z bardzo dobrej strony i strzela mnóstwo bramek. Reasumując zagramy tak jak się tego wszyscy spodziewają, czyli: Silvestri – Taylor, Bellusci, Cooper, Wootton – Bridcutt, Diagouraga – Mowatt, Cook, Dallas – Doukara, chociaż ja akurat wpuściłbym Botakę za Mowatta i Slotha za Cooka (nasz 19-latek też czasem musi odpocząć).
Co do wyniku końcowego to jeśli Silvestri będzie miał dzień konia (jak już w meczach z Boro bywało), Bellusci i Cooper ustrzegą się błędów (jak już bywało), a z przodu wykorzystamy jakąś 1 okazję to może wygramy 1:0. Bardziej prawdopodobne jest jednak dla mnie to, że Boro (czytaj Rhodes) coś strzeli i dlatego obstawiam 1:1.
Na zakończenie grafika od Sporticos.com

Komentarze
Włoch gra coraz gorzej, to już jest równia pochyla
Piłka meczowa obroniona niestety...
Ograjmy to Boro!!!
Chyba z 5 podań wprost do rywala, z czego po dwóch było naprawdę groźnie
Cook dwa odbiory na połowie rywala. Boro na naszej połowie 0. Dallas 96% celność podań, Diagiuraga prawie 93%. Utrzymajmy koncentrację.
świetnie Toumani i Cook
Bridcutt też nieźle, ale oceny psują mu niedokładne podanie
Bellusci w obronie klasa sama w sobie, obrzydza grę Rhodesowi
Doukara i Dallas walczą, starają się, ale odnoszę wrażenie że nie bardzo wiedzą co i gdzie mają grać
najsłabszy Antenucci - każda piłka do niego to strata
Więcej od Cooka oczekuję. Może jego błysk nam pomoże.
Uffff!
z trójką Dallas, Diaguraga, Bridcutt i Cookiem przed nimi. Jeżeli to prawda, to dziwny pomysł z wystawieniem dallasa tak głęboko.
Silvestri, Wootton, Bellusci, Cooper, Taylor, Cook, Bridcutt, Diagouraga, Dallas, Doukara, Antenucci.
subs: Peacock-Farrell , Coyle, Bamba, Adeyemi, Murphy, Mowatt, Erwin
Mowatt wrócił, choć tylko na ławkę
Dimi, Nsue, Fry, Gibson, De Laet, Leadbitter, Clayton, Stuani, Ramirez, Downing, Rhodes.
Subs: Agazzi, Nugent, Adomah, Kalas, de Pena, de Sart, Forshaw.
połowa ich rezerwowych byłaby u nas znaczącym wzmocnieniem
http://www.theguardian.com/football/2016/feb/15/leeds-fans-protest-massimo-cellino?