Po całkiem przyzwoitym starcie sezonu, Leeds United pogrążyło się w kryzysie. Wcześniej mimo tego, że mogła szwankować gra w ofensywie, to przynajmniej świetna organizacja gry przynosiła efekty w grze obronnej. Po tej organizacji nie ma już jednak śladu. Sam Uwe Rösler zauważył, że drużyny nie muszą się specjalnie wysilać, żeby strzelić nam gola. Fatalna postawa w spotkaniach domowych sprawia, że na zawodnikach ciąży coraz większa presja. Na całe szczęście dla Pawi, w Championship zaczęła się właśnie 2-tygodniawa przerwa na mecze reprezentacji. Dla Niemca jest to wymarzony czas, żeby wyprowadzić swój zespół z kryzysu, który przez niego jest jak najbardziej dostrzegalny. W pomeczowym wywiadzie Uwe zauważył, że Birmingham zagrało dokładnie tak, jak przewidział to przed spotkaniem. Mimo tego, Pawie nie potrafiły nawiązać walki z The Blues, który mimo wszystko do potentatów się nie zaliczają.

Niczym nas nie zaskoczyli – mówił Rösler. Byli dobrze zorganizowani, dokładni w środku pola i bardzo szybki na bokach. Bronili coraz głębiej, a my nie byliśmy w stanie temu zaradzić.

W ostatnich 4 domowych meczach pierwsi traciliśmy gola, a w obecnym futbolu trenerzy wiedzą, jak takie wyniki bronić. To wszystko utrudniało nam życie, ale nasz język ciała, sposób, w jaki podejmujemy pojedynki, to wszystko musi ulec zmianie. Musisz wywalczyć swój sposób gry w meczu, a nie czekać aż cos się samo stanie.

Ostatnie nienajlepsze występy spowodowały, że Uwe Rösler rozważa zmianę stylu gry w najbliższych meczach. Od początku swojej pracy Niemiec skupiał się przede wszystkim na stylu drużyny, chciał, żeby zespół rozwijał się, nabierał własnego stylu. To wszystko miało zaprocentować w dalszych etapach sezonu. Teraz, kiedy Leeds panicznie potrzebuje punktów, Niemiec planuje uprościć trochę grę Pawi. Warto zauważyć, że podobny scenariusz miał miejsce w zeszłym sezonie. Neil Redfearn od początku chciał, żeby jego zespół grał przede wszystkim ładnie dla oka. Kiedy fatalna postawa sprawiła, że w grudniu w okna Leeds United zaczęło zaglądać widmo spadku Redders przegrupował zespół, Pawie zaczęły grać prościej i bardziej bezpośrednio, w efekcie czego od początku roku zaczęło wspinać się w górę tabeli. Teraz nad podobnym rozwiązaniem zastanawia się Uwe.

Musimy zastanowić się nad naszym stylem gry – kontynuuje trener Leeds. Chcemy grać futbol oparty na podaniach, gdzie piłka znajduje się głównie na ziemi, ale w przyszłości musimy także rozważyć inny wariant. Uprościć naszą grę i poświęcić kilka idei, żeby zacząć zdobywać punkty. W domu musimy grać inaczej. Selekcja zawodników i styl gry musi być inny.

Główny trener Leeds zaprzeczył, żeby ostatnie złe wyniku były efektem jakiś braków kadrowych The Peacocks. Niemiec jest zadowolony z kadry, jaką posiada i wykluczył jakąś gwałtowną aktywność na rynku transferowym.

Jestem zadowolony z zawodników, jakich mam. Czasami, żeby uzyskać odpowiedź na słabszą grę, nie trzeba rozglądać się gdzieś indziej. Odpowiedź musi wyjść z szatni. Mam na myśli tutaj wszystkich. I piłkarzy i trenerów. W obecnej chwili nie wykorzystujemy całego potencjału, jaki mają nasi zawodnicy. I w obronie i w ataku. Przeciwnicy nie muszą się specjalnie trudzić, żeby strzelić nam gola. Prowadzą 1-0, bronią się głębiej i spokojnie kontrolują spotkanie. Sporo zespołów ma większe doświadczenie w prowadzeniu gry. Zmieniają tempo meczu, zmieniają rytm. My się otwieramy i jesteśmy narażeniu na kontry

Możliwe, że mając na myśli zmianę ustawienia w meczach domowych Uwe Rösler miał na myśli granie od początku spotkania dwoma napastnikami. Wielu dziennikarzy i kibiców domagało się właśnie, żeby Niemiec obok Chrisa Wooda wystawiał Mirco Antenucciego. Być może najbliższe domowe spotkanie, z liderem Brighton, będzie pierwszym, w którym Nowozelandczyk i Włoch wybiegną obok siebie na Elland Road od pierwszych minut. Z koeli na wyjeździe po Leeds być może będzie można się spodziewać gry bardziej asekuracyjnej. Do tej pory wysoko ustawiona obrona Leeds często była narażana na szybkie ataki rywali. Jeden mecz, w którym Pawie broniły głębiej na wyjeździe było spotkaniem z Reading, jedyne, w którym do tej pory zachowaliśmy czyste konto. Pozostaje nam liczyć, że następne dwa tygodnie Rösler dobrze wykorzysta. Do dyspozycji będzie miał wszystkich zawodników oprócz Stuarta Dallasa i Lewisa Cooka, którzy w tym czasie będą reprezentowali swoje kraje. W czasie ostatniej przerwy na reprezentacje Niemiec skupiał się w dużej mierze na kondycji i sile swoich graczy. Efekty tego niestety były nienajlepsze, bo niedawne mecze Leeds pokazały, że właśnie motoryka naszych graczy szwankuje. Być może dawka tych treningów fizycznych była za duża, także teraz lepiej byłoby skupić się na taktyce, żeby Leeds wróciło do takiej organizacji gry, jaka miała miejsce w spotkaniach z Derby, Reading czy nawet Burnley.

Komentarze  

#8 Makumb 2015-10-09 18:44
Neil Redfearn nowym menedżerem Rotherham!
Redders zwiazał się z The Millers na 3 lata do końcavsezonu 2017/18.
Ciekawe czy uda mu się uratować Championship dla lokalnego rywala Leeds.
#7 Makumb 2015-10-09 13:20
Cytuję adamos_6:
Przez to nie gramy w boxing day, a 27 grudnia. Kolejny zaś mecz gramy... 28 grudnia

Data meczu z Derby ma być zmieniona, ale na razie nie wiadomo na jaki dokładnie termin.
#6 krzynek 2015-10-09 04:26
przsunełi tez nam mecz z wolves z wtorku na czwartek 17 grudnia. Dwa dni później zagramy z preston. Ruwale będą mieli 2 dni więcej odpowczynku. Kino
#5 adamos_6 2015-10-08 20:57
Przez to nie gramy w boxing day, a 27 grudnia. Kolejny zaś mecz gramy... 28 grudnia
#4 Makumb 2015-10-08 17:05
Grudniowe mecze z Wolves i Forest transmitowane będą na żywo przez Sky Sports.
#3 krzynek 2015-10-05 18:01
od początku pracy Rosler nie mówił o wynikach tylko o poprawie gry i wprowadzeniu swojego styku gry. To w tym sezonie miało być ważniejsze niż ostateczny wynik (oczywiście w wypadku, kiedy wynik nie b ędzie tragiczny). Przypomina mi się Bournemouth, któremu Howe konsekwentnie wdrażał swoją filozofie futbolu. Nieważne z kim grali, zawsze grali w stylu Howe'a. W pierwszym sezonie w championship dało to średnie efekty, ale w drugim zmietli konkurencję. Roslerowi chyba teraz bezie musiał odłożyć sobie na bok próby ładnego grania i zagra może i brzydziej ale za to skuteczniej. Inna sprawa, że do tej pory ten plan Roslera i tak średnio wychodził, bo nie gralimy ani szybko, ani ładnie. Heavy metal to nie był w żadnym wypadku. Bez odpowiedniej motoryki nie ma to szans.
#2 krzynek 2015-10-05 17:54
dla mnie to właśnie motoryka jest tutaj niezwykle ważnym aspektem. Rosler chce, żebyśmy grali agresywnym pressingiem z wysoko ustawioną obroną. W sierpniu starcząło nam na to sił i często udawało się przerywać akcję rywali na ich połowie. Teraz motorycznie wyglądamy źle ( z Birmingham pod tym względem był dramat, a rywal kilka dni wcześniej grał zaległy mecz). Nie mamy siły na odebranie piłki na połowie rywala i jestemy odsłonięcy na ich ataki. Później rywal się cofa, my prowadziwmy atak pozycyjny w stylu polsich drużyn i rywal kontruje nas jak chce. Jeżeli nie poprawimy motoryki, to trzeba bronić bardziej statycznie i grać tak, jak robiło to Birmingham z nami. Chyba niepotrzebnie Rosler dobijał ich tak w trakcie tej ostatniej przerwy. Wcześniej był dobrze. Chyba, że tę obecne męki mają dać efekt w dalszej części sezonu. W takim razie szacun za plan, ale i tak wydaje mi się, że tycm graczom potrzeba świeżości.
#1 adamos_6 2015-10-05 17:18
był tak czas, kiedy regularnie traciliśmy gole jako pierwsi, a te mecze wygrywaliśmy

You have no rights to post comments