Niedziela będzie wyjątkowym dniem dla każdego kibica Pawi. Na Elland Road, ze swoją drużyną Preston North End, zawita Simon Grayson, szkoleniowiec odpowiedzialny z awans do Championship oraz najwyższą, jak dotąd, lokatę w tej lidze. Mecz rozpocznie się o 16.00 czasu polskiego.
Forma:
Preston North End:
Dyspozycja naszych rywali w ostatnim czasie jest, dość powiedzieć, zadowalająca. Ostatni raz przegrali 21 listopada. Od tego czasu, w czterech meczach zdobyli osiem punktów, co pozwoliło im odbić się od dna tabeli. Wrażenie robią dwa grudniowe zwycięstwa, z Burnley (2:0) i Reading (1:0), w których obrońcy i bramkarz PNE zachowali czyste konto. W ostatnim spotkaniu podopiecznym Graysona udało się uzyskać remis (1:1) w bardzo trudnym meczu z Birmingham City. PNE weszło na właściwe tory i wygląda na to, że nie mają zamiaru przegrywać.
Leeds:
W grudniu jeszcze nie przegraliśmy. Więcej – w trzech meczach zdobyliśmy aż siedem punktów, co jest prawie ¼ naszej zdobyczy w całym sezonie! Znakomity mecz z Hull, doskonały wręcz na Mollineux w czwartek, a pomiędzy tym, bezbramkowy remis z Charltonem, w którym problemem była skuteczność. Trudno, patrząc na te wyniki, nie być optymistą. Znakomity Byram, świetny Dallas i walczący z ogromną determinacją Wood powinni pomóc Pawiom w osiągnięciu korzystnego wyniku.
Sytuacja kadrowa:
Preston North End:
Simon Grayson nie będzie mógł skorzystać z Chrisa Humpreya i Steviego Maya, którzy ze względu na ciężkie kontuzje są wykluczeni z gry do końca sezonu. Niestety, nie zagra również znany i uwielbiany przez publiczność na Elland Road Jermaine Beckford, który doznał kontuzji kolana. Poza tym, PNE będzie miało do dyspozycji wszystkich graczy, włącznie z najlepszym strzelcem – Danielem Johnsonem. Ponadto zagrać mogą również Neil Kilkenny i Paul Huntington, którzy także swego czasu przywdziewali trykoty Leeds.
Leeds:
Niepewny jest występ chorego Toma Adeyemiego. Długą kontuzję leczy także Gaetano Berardi. Poza tym Steve Evans nie ma żadnych nowych problemów z wykluczeniami ani kontuzjami. Należy jednak pamiętać, że zagraliśmy bardzo trudne spotkanie w środku tygodnia, dlatego wielu piłkarzy może odczuwać zmęczenie.
Leeds staje przed znakomitą szansą na to, żeby w okres świąteczny wejść z dwoma zwycięstwami z rzędu. Trzy punkty w niedzielnym meczu niezwykle poprawiłyby naszą sytuację.
Nasze 4x4
Sherm:
Po zwycięstwie z Wolves, w meczu o „sześć punktów” przyszedł czas na kolejny tego typu pojedynek. Zwycięstwo byłoby fantastyczną okazją, żeby mocno oddalić się od strefy spadkowej i zasiąść do wigilijnych stołów ze spokojem i uśmiechem. Zdobycie trzech punktów może nas wywindować do górnej połówki tabeli, nawet na 11 miejsce. PNE gra dobrze, a każdy wie, że forma Leeds nie jest w ostatnim czasie, delikatnie mówiąc, stabilna. Chociaż patrząc na trzy ostatnie spotkania, w których zdobyliśmy siedem punktów na dziewięć możliwych… to napawa optymizmem. Mam nadzieję, że tego uśmiechu na twarzach nie zmażą nam brutalnie piłkarze Leeds w niedzielę.
Preston jest ekipą, którą darzę ogromną sympatią ze względu na Graysona i Beckforda, dlatego życzę im jak najlepiej. Gdybym był pewien, że Leeds w tym sezonie spokojnie się utrzyma, to życzyłbym sobie dzisiaj nawet remisu. Niestety nasze pozostanie w lidze jest ciągle sprawą otwartą, dlatego nie ma innej możliwości, niż zwycięstwo.
Krzynek:
Kolejny piękny, emocjonalny powrót szykuje nam się na Elland Road w tym sezonie. Po tym, jak 3 punkty ze swojego dawnego domu wywiózł Neil Redfearn, teraz czas na powrót człowieka, dzięki któremu Leeds gra w Championship. Simon Grayson wciąż pozostaje menadżerem, który osiągnął najlepszy wynik z Leeds po powrocie na zaplecze Premier League. Wtedy jego Leeds grało futbol na tak z przodu i podwójne tak z tyłu. Teraz podopopieczni Graysona grają zdecydowanie bardziej pragmatycznie. Preston mało strzela, ale tez potwornie mało bramek traci. Ich defensywa jest bardzo solidna, a my z drużynami grającymi tak defensywnie za bardzo sobie nie radzimy. Ciekawi mnie czy Evans zdecyduje się na zachowanie grą 5 pomocników (co ja preferuję), czy powróci do gry dwójką z przodu. Wydaje mi się, że przede wszystkim ze względu na właśnie defensywną mentalność rywala, Szkot zagra takim ustawieniem, którym kończył mecz z Wilkami. Obok Wooda zagra pewnie objawienie tamtego spotkania Souleyamane Doukara, a oprócz tego, zagrają ci sami ludzie, choć osobiście przywróciłbym do składu Sola Bambe w miejsce Liama Coopera. Bellusci w ostatnich tygodniach jest pewniejszy od Szkota, a poza tym w on lepiej gra pilką, co w tym spotkaniu, w którym pewnie będziemy prowadzili grę, będzie miało duże znaczenie. Tym razem spodziewam się niestety nudnego meczu, w którym padnie, o ile podanie, mało goli. Remis.
Ceterum censeo Cellino expullendum esse.
Makumb:
Po zwycięstwie nad Wolves apetyty kibiców Leeds zostały zdecydowanie rozbudzone. Teraz jednak trzeba zapomnieć o tamtym meczu i zagrać z Preston, które sąsiaduje z Leeds w tabeli. Mecz ten na pewno będzie szczególny dla menedżera gosci Simona Graysona, który wraca na Elland Road gdzie świętował awans do Championship z The Whites. Graysonowi należą się oklaski podczas meczu, jakas piosenka i tyle. Fajnie, że wraca, ale teraz jemu nie w glowie punkty dla Leeds, on chce punktów dla PNE i nic w tym dziwnego.
Co do składu Pawi to myślę, że Evans znowu może zmienić wyjsciową 11. W meczu na Molineux z doskonałej strony pokazal się Doukara i być może Szkocki trener Leeds bedzie chcial wrócic do gry 2 napastnikami i desygnuje Francuza do gry u boku Chrisa Wooda. Nie spodziewam się zmian w linii obrony. Coś musi być przyczyną tego, że Bamba nie gra i wydaje mi się, że jest nią fakt, iż Iworyjczyk nie wyleczył sie jeszcze do końca po kontuzji. Ciekaw jestem natomiast czy w meczu z Preston choć kilka minut gry dostanie Lewis Coyle, który móglby grać kosztem Scotta Woottona.
Jutro spodziewam sie niezlego mecz i żałuję, że nie bedzie z niego transmisji. Wynik obstawilem 3:1 dla Leeds i mam nadzieję, że tak właśnie się ten mecz zakończy.
Forza Leeds!
Adamos:
Komentarze
3 punkty bardzo ważne, ale grę trzeba koniecznie poprawić, bo z taką grą dobrze nie będzie!
Zmiany Evansa nic nie dają i to gości są bliżej wyrównania, niż nasi zdobycia 2 bramki.
Traw 10 osobowe oblężenie bramki Leeds!
szok
powinniśmy to wygrać trzema golami, a tu się trzeba bronić przed remisem
Zostało 20 minut meczu oby nasi coś jeszcze strzelili i zgarnęli 3 punkty.
O Krzynek bawi się w ... Krzynka ;)
Ps. Ja to miałem napisać; )