Młodsi czytelnicy naszego serwisu pewnie nie pamiętają, że taki piłkarz jak Jimmy Floyd Hasselbaink to była gwiazda Leeds United. A tak właśnie było. W latach 1997-1999 Holenderski napastnik grał w barwach The Whites, co więcej najlepszym wtedy strzelcem naszego zespołu, a w sezonie 1998-99 wraz z Dwightem Yorkiem i Michaelem Owenem zdobył nagrodę Złotego Buta Premier League. Hasselbaink dokonał tego jako dotychczas ostatni piłkarz Leeds United. Dzisiaj Holeder zawita ponownie na Elland Road w zupełnie innej roli, jako trener QPR i jego cele będą diametralnie inne niż za czasów gry dla Leeds United. Początek meczu dzisiaj o 20:45 czasu polskiego. Dzisiaj przypada również 16 rocznica śmierci Kevina Speighta i Christophera Loftusa, którzy zostali zamordowani przed meczem Pawi z galatasaray (pisownia małą literą w pełni świadoma) w półfinale Pucharu UEFA. Pamięć obydwu kibiców Leeds zostanie uczczona przed rozpoczęciem spotkania.

Historia ostatnich spotkań:

Od kiedy Leeds United wróciło do Championship bilans meczów z QPR jest idealnie remisowy, 2 zwycięstwa Londyńczyków, 2 zwycięstwa Pawi i 1 remis. Bilans bramkowy jest nieco bardziej korzystny dla Leeds i wynosi 5:4. Troche gorzej wyglądają te statystyki jeśli wskażemy, że ostatnie zwycięstwo Leeds nad QPR miało miejsce w 2011 roku, a od tego czasu to dzisiejsi goście wygrali 2 razy i raz zremisowali z The Whites. Ostatni mecz obydwu drużyn miał miejsce w listopadzie zeszłego roku i zakończył się wygraną Queens Park Rangers 1:0 po golu Charliego Austina, który wracał wtedy do gry po kontuzji.

Forma:

Leeds United:

Po 3 kolejnych zwycięstwach przyszła kolej na 2 kolejne porażki piłkarzy Leeds. Wyniki dwóch ostatnich meczów rozgrywanych z lokalnymi rywalami sprowadziły na ziemię kibiców Leeds, którzy po meczach z Boltonem, Cardiff i Blackburn zaczęli śmielej patrzeć w górę tabeliObecnie jednak bardziej chyba należy patrzeć w dół tabeli o obserwować przewagę punktową nad drużynami z miejsc 22-24, która obecnie wynosi 9 punktów.

QPR:

Nasi dzisiejsi rywale grają ostatnio w kratkę. Dobre mecze przeplatają słabymi, a na 5 ostatnich spotkań wygrali 2, zremisowali 1 i przegrali 2. Na plus dla Leeds może świadczyć fakt, że QPR nie potrafi ostatnio wygrywać na wyjazdach i ostatnie zwycięstwo poza Loftus Road odniosło w styczniu 2016 roku nad Rotherham, kiedy prowadził je jeszcze Neil Redfearn. Brak zwycięstw na wyjazdach nie oznacza, że QPR nie przywożą punktów z obcych stadionów, gdyż od wspomnianego meczu z Rotherham Rangersi na wyjeździe przegrali tylko raz z MK Dons, poza tym notując 4 remisy.

Sytuacja kadrowa:

Leeds United:

W dzisiejszym meczu nie zagrają zawieszeni Souleyman Doukara i Marco Silvestri. Szczególnie nieobecność tego drugiego piłkarza jest uciążliwa dla Leeds, gdyż wobec ciągłej kontuzji Rossa Turnbulla w bramce stanąć będzie musiał 19-letni bramkarzPawi Bailey Peacock-Farell, dla którego będzie to debiut w barwach The Whites. Gaetano Berrardi, któremu w meczu z Rotherham Matt Derbyshire rozciął łuk brwiowy (za co wyleciał z boiska) może wystąpić w dzisiejszym spotkaniu i powinien zachować miejsce w pierwszej jedenastce. Bardzo możliwe, że Steve Evans będzie chciał wprowadzić jakieś zmiany w porównaniu do meczu na New York Stadium w Rotherham.

QPR:

Jimmy Floyd Hasselbaink najprawdopodobniej zdecyduje się zostawić w składzie Granta Halla, który ostatnio gra kosztem doświadczonego Clinta Hilla, który jednak wyleczył już swoją kontuzję. Sebastian Polter, który po meczu z Middlesbrough był poturbowany powinien być gotowy do gry w dzisiejszym spotkaniu, podobnie jak inny rekonwalescent Ben Gladwin. Wykluczony jest występ Paula Koncheskyego, który wciąż nie wyleczył kontuzji.

Nasze 4x4:

Sherm:

Takie przemyślenie mnie naszło, że gra na zapleczu angielskiej ekstraklasy jest najbliższa Lidze Mistrzów. W końcu rozgrywki nazywają się CHAMPIONShip, mecze gramy także we wtorki... No ale do Ligi Mistrzów jest nam prawie tak samo daleko, jak do stabilizacji w klubie. QPR to nie jest ta drużyna, która we wspaniałym stylu awansowała do Premier League za czasów, kiedy prowadził ich Neil Warnock. Do dzisiaj pamiętam, jak w ostatnim meczu sezonu popsuliśmy im świętowanie, kiedy pokonaliśmy ich 2:1 na ich własnym stadionie. Gole zdobyli wtedy niedoceniany Ross McCormmack, dla którego był to początek wspaniałej przygody z Leeds i nieodżałowany na ER Max Gradel. Dzisiaj nie ma na Elland Road ani Szkota, ani Gradela, ani Warnocka. A obie drużyny są na mniej więcej podobnym poziomie. Co miałoby więc pójść nie tak? Bramkarz... Silvestri może jakimś gigantem nie jest, ale zapewniał z reguły spokojną grę w defensywie. Z 19-latkiem na bramce będzie o to niezwykle ciężko. I jakoś tak mam wrażenie, że nie lubimy grać w tygodniu. No ale zobaczymy. Remis byłby sukcesem.

Krzynek:

 

Adamos:

 

Makumb:

Był czas, że w typerze uwielbiałem obstawiać wyniki meczów QPR. Kiedy ich trenerem był Neil Warnock i Londyńczycy walczyli o powrót do elity nie było ważne czy grają u siebie, czy na wyjeździe i tak zawsze wygrywali 1:0. W takim samym stosunku wygrali tez z nami na jesieni. Tamten mecz był transmitowany i z tego co pamiętam gospodarze przeważali, a piłkarze Leeds chyba tylko raz zbliżyli się pod ich pole karne. Dzisiejszy mecz będzie na pewno wyglądał inaczej. Od kilku spotkań Pawi staram się obserwować statystyki i pomimo wyników lekko napawają mnie one optymizmem, gdyż coraz częściej jesteśmy przy piłce (np. w meczu z Rotherham ponad 60%) i coraz częściej strzelamy, tylko z jakością tych strzałów jest bardzo kiepsko. Przewiduję więc, że to Leeds w dzisiejszym meczu będzie prowadzić grę, a QPR raczej kontrować. Jeśli chodzi o skład to spodziewam się, ze Evans oprócz zmian wymuszonych posadzi na ławce również Bellusciego, który zawalił całkowicie wynik meczu z Rotherham i gdyby nie jego głupie zachowanie Pawie z New York Stadium wracałyby z punktami (co najmniej jednym, a może nawet trzema). Spodziewam się również zmian w środkowej linii. Myślę, że zagramy 4 w pomocy z Cookiem i Bridcuttem w środku, Carayolem i Dallasem na skrzydłach, a z przodu z Antenuccim i Woodem. Evans zapowiadał w wywiadach, że może dać zagrać Carayolowi w ataku, w takiej sytuacji Gambijczyk zagra obok Antenucciego, a na boku pomocy zagra albo Mowatt, albo może Murphy.

Co do wyniku to czuję, ze będzie remis (jak zwykle po 1), ale obstawię zwycięstwo Leeds 2:1 (kim byłby kibic gdyby nie wierzył w swoją drużynę). Mam nadzieję, ze Pawie ten mecz wygrają w szczególności dla Kevina i Christophera, których pamięć zostanie uczczona przed pierwszym gwizdkiem.

Zdaniem rywali:

Aby urozmaicić nieco naszą zapowiedź zwróciliśmy się do kolegów z redakcji qprfc.pl z prośbą o ich opinię odnośnie dzisiejszego spotkania. Oto rzeczone zdanie naszych rywali:

Biorąc pod uwagę ostatnie wyniki obu drużyn, jednoznaczne wskazanie faworyta spotkania jest problematyczne. Oba zespoły przeplatają dobre występy ze złymi. Siła ofensywna drużyny z Londynu skłania nas jednak, do postawienia na QPR. Zapewne będzie to twarda rywalizacja, która nie powinna zakończyć się remisem. Kibice z Loftus Road wierzą, że niezawodny Sebastian Polter poprawi swoje statystyki strzeleckie na Pawiach, natomiast pewna gra Smithies’a na linii bramki zapewni Rangersom spokój na tyłach. 

Szkoda, że dwa zespoły o tak wielkich tradycjach i takiej historii muszą toczyć ze sobą walkę tylko w rozgrywkach Championship, bowiem ich wcześniejsze sukcesy predestynują je do gry na najwyższym szczeblu.

Typ redakcji qprfc.pl: 0-2

Na zakończenie stała już infografika od Sporticos.com.

Komentarze  

#7 Makumb 2016-04-05 20:45
Ten Bellusci jest tak chimerycznym piłkarzem, że nerwów dla niego nie starcza! Potrafi zagrać świetnie w kilku meczach, a potem odwalić takie numery jak w 2 ostatnich spotkaniach, gdzie "dzięki niemu jesteśmy 3, albo nawet 5 punktów w plecy!
Inna sprawa, że Evans się nie popisał i zamiast wprowadzić kogoś ofensywnego przy 1:0 wolał wieźć wynik i skończyło się po 1!
#6 krzynek 2016-04-05 20:41
skończyło się 1-1. QPR wyrównało z karnego, któego sprokurował Bellusci
#5 Makumb 2016-04-05 20:15
1 do 0! Chris Wood po podaniu Murphyego!
#4 Makumb 2016-04-05 19:49
Do przerwy po 0. Słaby mecz. Dużo walki, mało okazji bramkowych.
#3 Odrzak 2016-04-05 19:30
Mi się skład podoba. Wygramy to.
#2 krzynek 2016-04-05 18:41
Bamba ponoć przeziębiony. Wracamy do 4-3-3. Może Wood mając na bokach dwóch dobrze dogrywających skrzydlowych się odblokuje
#1 Makumb 2016-04-05 18:00
Skład na QPR:
Peacock-Farrell, Berardi, Bellusci, Cooper, Taylor, Bridcutt, Murphy, Cook, Dallas, Carayol, Wood.
Rez.: Grimes, Coyle, Bamba, Diagouraga, Adeyemi, Mowatt, Antenucci.
Evans chyba nie chce wygrać dzisiaj meczu skoro sadza na ławce będącego ostatnio jedynym żądłem Leeds Antenucciego!
Forza Leeds!

You have no rights to post comments