Nie od dziś wiadomo, że kibice i osoby blisko związane z Leeds United podzieliły się na dwie grupy, które mają rozbieżne poglądy odnośnie tego jak powinna wyglądać sytuacja w klubie. Głównym tematem tego (delikatnie rzecz ujmując) sporu jest osoba Massimo Cellino, czyli kontrowersyjnego większościowego właściciela klubu, który swoimi działaniami niejednokrotnie ściąga na klub problemy, ale z drugiej strony przez 2 lata swojego „panowania” na Elland Road potrafił np. uporządkować finansowe klubowe. Kibiców można więc podzielić na dwie antagonistyczne frakcje, ta AntyCellino zrzesza się pod szyldem „Time to go Massimo”, a ta ProCellino reprezentowana jest głównie przez oficjalne stanowiska klubu oraz niektóre fora na portalach społecznościowych. Celem działań obydwu grup jest przekonanie do swoich racji jak największych rzeszy kibiców, którzy nie opowiadają się zdecydowanie po żadnej ze strony oraz udowodnienie środkom masowego przekazu swojej siły.
Tyle tytułem wstępu. Czas opisać ostatnie działania obydwu frakcji.
Zacznijmy od antagonistów Włoskiego Króla Kukurydzy:
Przed meczem z Reading zorganizowany został masz kibiców United pod hasłem „Time to go Massimo”, w którym uczestniczyło ponad tysiąc osób wędrujących na mecz ukochanej drużyny. Wcześniejsze działania tej grupy były już przez nas opisywane i sprowadzały się np. do: samolotu z banerem „Time to go Massimo” latającego nad Elland Road podczas meczu ligowego Pawi; Wyświetlania z rzutników obrazów wykazujących niespełnione przez Cellino obietnice odnośnie klubu i hasła namawiające go do odejścia; Ustawienie trumny z podobizną Massimo Cellino przed ER tuż przed jednym z meczów ligowych. Każda z tych form protestu trafiła nie tylko do mediów społecznościowych, ale również do prasy i telewizji (nie tylko lokalnej, ale również tej ogólnokrajowej i międzynarodowej jak np. Sky Sports, czy BBC). Wczoraj światło dzienne ujrzała kolejna z akcji antagonistów Cellino, którzy namówili gwiazdy Premier League grające na co dzień w Arsenalu i Tottnehamie do wypowiedzenia przed kamerą „Time to go Massimo”. Na 10 sekundowym filmie frazę tę wypowiadają Jack Wilshere, Mesut Ozil z Arsenalu i Harry Kane i Dale Ali z Tottnehamu. Filmik możecie zobaczyć TUTAJ. Filmik z miejsca stał się hitem, który oglądają tysiące ludzi w całej Anglii i na świecie. Brytyjskie gazety zastanawiają się czy aby na pewno piłkarze wypowiadający te słowa zdawali sobie sprawę z tego o co chodzi i faktycznie popierali działania kibiców Leeds.
Przejdźmy więc może do drugiej strony konfliktu:
Na kilka godzin przed wtorkowym meczem Pawi z Wolves oficjalna strona klubowa podała informację o cenach karnetów na przyszły sezon, zaznaczając przy tym, że ich ceny po raz trzeci z rzędu zostały utrzymane na niezmienionym poziomie. Z informacji ze strony internetowej można również dowiedzieć się, że klub jest pewny, że w przyszłym sezonie United włączy się do walki o awans do Premier League i aby udowodnić swoją pewność gwarantuje wszystkim kibicom, którzy przez internet zakupią całosezonowy karnet do 31 maja br. zwrot 25% wartości karnetu w przypadku gdyby The Whites nie dostali się co najmniej do baraży w przyszłym sezonie. Jakby tego było mało, w przypadku gdyby kibice Leeds zakupili do 31 lipca br. ponad 15 000 karnetów, a Leeds nie dostało się co najmniej do baraży, klub zobowiązuje się oddać połowę wartości karnetów zakupionych przez internet do 31 maja. Informacja ta została powszechnie odczytana jako deklarację ogromnych inwestycji, które mogą mieć miejsce w lecie tego roku i miałyby spowodować powstanie na Elland Road drużyny, która będzie w stanie włączyć się do walki o najwyższe cele w lidze. Przyznać trzeba, ze biorąc pod uwagę samą wartość rzeczonych 15 000 karnetów (która przy średniej cenie za karnet wynosi około 475 funtów) klub mógłby w ten sposób liczyć na wpływy rzędu ponad 7 milionów funtów i to przed końcem okienka transferowego.
Reasumując obydwie ostatnie sytuacje nie jest wykluczone, ze opublikowanie ostatniego filmiku przez grupę „Time to go Massimo” nie jest odpowiedzią na działania władz klubu, które kibice przyjęli z entuzjazmem. Na pewno to nie koniec tego sporu i zapewne jeszcze nie raz będzie nam dane obserwować działania obydwu ze stron.
EDIT:
Dwie ważne informacje pojawiły się w związku z publikacją filmiku prezentującego gwiazdy Premier League namawiające do odejścia Massimo Cellino. Po pierwsze wyszło na jaw, że filmy te są mistyfikacją, o czym świadczą wypowiedzi Harryego Keanea i Dalea Aliego, którzy kategorycznie zaprzeczyli intencjom odczytywanym z tego filmiku. Po drugie Grupa "Time to go Massimo" wydała oświadczenie, w którym stwierdza, że to nie ona stoi za publikacją tego filmiku, a jest to grupa "WhiteLeedsSite", która zamieściła filmik na swoim profilu na twitterze. Jednocześnie grupa "Time to go Massimo" stwierdziła, że "WhiteLeedsSite" nie jest z nią powiązana i grupa "Time to go Massimo" nie odpowiada za jej działania, chociaż popiera intencje.
Komentarze