Wczorajszy szalony dzień transferowy zakończył się pojawieniem się dwóch informacji, które znacząco pomniejszają radość wśród kibiców Leeds United. Otóż wszystko wskazuje na to, że w barwach The Whites nie zobaczymy już Lewisa Cooka i Marco Silvestriego. Obydwaj piłkarze opuścili zgrupowanie Pawi w Irlandii i udali się z powrotem do Anglii. Inne są jednak kierunki, w których podążają obydwaj panowie.
Jak podaje brytyjska prasa Lewis Cook udał się właśnie do Bournemouth gdzie ma przejść testy medyczne przez transferem do Wisienek. Klub z południa Anglii ma za wychowanka Leeds zapłacić łącznie 10 milionów funtów, z czego 6 milionów teraz, a kolejne 4 w bonusach. Co gorsza właściciel Leeds Massimo Cellino stwierdził, że ze względu na to, że Cook zawsze zachowywał się fair wobec klubu nie zamierza mu teraz robić przeszkód. Inaczej sprawa ma wyglądać z Charliem Taylorem, który również jest sondowany przez kluby z Premier League, jednak w jego przypadku Cellino twierdzi, że zawodnik nie zachowywał się jak należy (i jako, że piłkarz ma tego samego agenta co Sam Byram) i z tego powodu nie zamierza mu iść na rękę w sprawie zmiany barw klubowych. Wszystko więc wskazuje na to, że Cook w ciągu najbliższych 48 godzin zostanie ogłoszony jako nowy zawodnik Bournemouth.
Z kolei dotychczasowy pierwszy bramkarz Leeds United Marco Silvestri został odesłany do treningów z drużyna młodzieżową i wszystko wskazuje na to, że klub będzie chciał go sprzedać przy pierwszej okazji. Po przejęciu klubu Garry Monk stwierdził, że koniecznie chce wzmocnić bramkę Leeds i właśnie z tego powodu sprowadzony został Rob Green, a Silvestri, który przez ostatnie 2 sezony był absolutnym pewniakiem w bramce United musi szukać sobie nowego pracodawcy. Wśród zarzutów, które napotkał Silvestri znalazł się jeden najbardziej kluczowy, mianowicie zdaniem Monka drużynie potrzebny jest bramkarz, który jest bardziej doświadczony i lepiej będzie dyrygował grą obronną niż Włoch. Przyznać trzeba, że głupio tracone w poprzednich sezonach bramki przez Leeds mogą wskazywać na brak odpowiedniej komunikacji pomiędzy Silvestrim, a środkowymi obrońcami (w szczególności Belluscim). Wśród potencjalnych, nowych pracodawców Silvestriego wymieniane są kluby z Serie A, z Chievo na czele.
Komentarze
Śmiem się nie zgodzić, bo najlepszy był Schmeichel, któremu nie można było nic zarzucić i który teraz potwierdza swoją wielką klasę w Leicester. Do dzisiaj nie rozumiem jak można było oddać Duńczyka do Lisów.
Sprzedaż Cooka pozwoli na sfinansowanie innych zakupów
Cook jest już dobrym piłkarzem a może zostać fantastycznym. Tyle że my potrzebujemy JUŻ piłkarzy BARDZO DOBRYCH
Oczywiście o ile zamierzamy serio być w top-6