Bardzo szczęsliwie dla piłkarzy i fanów Leeds United zakończył się mecz z zespołem FC Burnley. Od poczatku gra naszym zawodnikom nie układała się, popełniali błędy, choc drobne, w defensywie, nie byli w stanie skonstruowac jakiejkolwiek akcji ofensywnej. Szybko znalazło to odbicie w wyniku meczu. W 10 minucie, pozostawiony po lewej stronie bez wsparcia Lloyda Sama Aiden White nie zablokował dosrodkowania i Jay Rodriguez bez problemów wpakował piłkę do siatki bramki strzeżonej przez Alexa McCarthy’ego, dla którego była to pierwsza stracona bramka w barwach Pawii. The Whites próbowali się odgryzac, ale nie stwarzali sobie dobrych okazji. Najgrozniejszy z przodu był Ross McCormack, przy czym dwukrotnie były to uderzenia z rzutów wolnych, gdzie dobrze interweniował Lee Grant, a w trzecim przypadku jego interwencja również powstrzymała szarżujacego Szkota, jednak uczynił to ręka przed polem karnym – nie dostrzegł tego jednak arbiter i zamiast czerwonej kartki dla bramkarza gra toczyła się w dalszym ciagu.
Druga połowa toczyła się już pod dyktando Pawii, jednak nie była to ta gra, do której nasi zawodnicy przyzwyczaili fanów. Niczego nie dała zamiana duetu napastników – za McCormacka i Keogha w 59 minucie na boisko weszli Becchio i Nunez. Trzeba tez przyznac, że kilkukrotnie grozne akcje stwarzali sobie także gospodarze – dobrymi, bardzo pewnymi interwencjami popisywał się nasz młody bramkarz, czy to w sytuacji sam na sam, czy po dosrodkowaniach, czy podczas akcji na 16 metrze.
Całe szczęscie tym razem w roli obrońców Leeds z poczatku tego sezonu wystapili obrońcy Burnley. W ostatnim kwadransie dwukrotnie pozostawili w swoim polu karnym kompletnie samego Roberta Snodgrassa i nasz skrzydłowy praktycznie z tego samego miejsca dwa razy zamknał wrzutki z lewej strony, pokonujac bramkarza gospodarzy.
Trzeba jasno powiedziec, że to nie był dobry mecz w wykonaniu piłkarzy Leeds, niemniej jednak tak wiele razy Pawie traciły punkty będac druzyna dużo lepsza, że nawet taka wygrana cieszy z tej prostej przyczyny, że daje trzy punkty, potrzebne w walce o awans, o który może być jednak bez poprawy formy bardzo trudno. Minusem może okazac się także zejscie z boiska Darrena O’Dea, o ile odnowiła mu się kontuzja głowy, po powietrznym starciu z napastnikiem Burnley.

FC BURNLEY – LEEDS UNITED 1 - 2

Rodriguez 10 - Snodgrass 77, 87

FC Burnley: Grant, Edgar, Easton, Trippier, Duff, McCann, Bartley, Stanislas (Hines 66), Treacy, Rodriguez, Austin (Vokes 30). Rez.: Stewart, Amougou, Marney.

Leeds United: McCarthy, Connolly, Kisnorbo, O'Dea (Lees 82), White, Snodgrass, Howson, Clayton, Sam, McCormack (Nunez 59), Keogh (Becchio 60). Rez: Cairns, Brown.

Sędzia: S Mathieson

Kartki: Trippier (Burnley), O'Dea (Leeds)

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED