Niemal dwie doby po tragicznej informacji o smierci Gary'ego Speeda Leeds United zagrało kolejne spotkanie w ramach nPower Championship. Wraz z piłkarzami do miasta Robin Hooda przybyło ok 4 000 kibiców Leeds, którzy przez całe spotkanie we wspaniały sposób dopingowali swoja drużyne.
Simon Grayson dokonał drobnych roszad w składzie. W pierwszym składzie kosztem Rossa McCormacka wybiegł Michael Brown, a Lloyda Sama zluzował Danny Pugh. Oprócz zmian personalnych, mielismy także zmiane ustawienia. Grayson wrócił do formacji z poczatku sezonu z osamotnionym Becchio na szpicy i operujacym za nim Jonnym Howsonie.
Spotaknie poprzedził ogromny aplauz dla Speeda, a zaraz po tym już w 20 sekundzie gry swojej szansy szukał Robert Snodgrass. Kilka minut pozniej Lee Campa postraszył Jonny Howson. Kiedy na trybunach zaczęły sie spiewy ku czci legendy brytyjskiej piłki, w słynnej 11 minucie Howson po raz kolejny niepokoił Lee Campa. Leeds cały czas atakowało i poskutkowało to w 20 minucie gry, kiedy wynik otworzył pieknym strzałem Robert Snodgrass. Leeds cały czas atakowało. Na skrzydłach szaleli Snoddgrass i White, a w srodku pola w koncu swietne zawody grali Howson i Clayton. W 40 minucie gry padła kolejna piekna bramka. Tym razem wspaniałym strzałem popisał sie kapitan Leeds Jonny Howson.
Druga połowa zaczeła sie tak samo, jak skonczyła pierwsza. Dosrodkowanie Michaela Browna na bramke zamienił Lucciano Becchio. Leeds tego wieczoru grało kapitalne zawody. Wszyscy nasi piłkarze byli niemal bezbłedni a cudowni kibice co chwile spiewali: "3-0 for Gary Speed". Piłkarze Leeds stwierdzili, że taki wynik to wciaz za mało, aby uczcic pamiec legendarnego pomocnika i zdobyli kolejnego gola. Tym razem do bramki bezradnego tego wieczoru Lee Campa trafił Adam Clayton. W koncówce były jeszcze szanse na strzelenie kolejnych bramek, tym bardziej, że czerwona kartke otrzymał Andy Reid. Wynik jednak nie uległ już zmianie, ale po tym co "The Whites" zaprezentowali na City Ground możemy byc spokojni o nastepne spotkania podopiecznych Graysona. Z tak grajaca drużyna Pawi nie miałaby szans żadna drużyna w tej lidze i pozostaje nam miec nadzieje, że Pawie w kolejnych grach nie spuszcza z tonu i w koncu wygraja na Elland Road. Najbliżasza okazja w przyszła sobote z nie byle kim, bo druzyna Millwall.
NOTTINGHAM FOREST 0
LEEDS UNITED 4 (Snodgrass 20, Howson 45, Becchio 50, Clayton 67)
Notts Forest: Camp, Morgan, Chambers, Lynch, Reid, Cunningham (Gunter 65), Anderson, McGugan (McGoldrick 65), Moussi, Tudgay, Findley Rez: Greening, Smith.
Leeds: McCarthy, Connolly, Kisnorbo, Lees, Pugh, Snodgrass (Nunez 80), Clayton (Keogh 75), Howson, Brown, White, Becchio (McCormack 75). Rez: M Taylor, Nunez, Bromby.
sedzia: D Deadman
czerwona kartka: Reid (Forest)
widzow: 23577 (3597 Leeds)











