W sobotnie popołudnie na boisko stadionu Vicarage Road wybiegły zespoły Watford i Leeds United. Obie ekipy przystapiły do meczu po serii dobrych występów w lidze i przed meczem ciężko było wskazać faworyta tych zawodów. W barwach Leeds nastapiło kilka zmian w porównaniu do dwóch ostatnich wygranych spotkań przeciwko Nottingham i Millwall. Pierwsza zmiana dotyczyła ustawienia, Simon Grayson ponownie zestawił swój zespół w ustawieniu 4-4-2. Zmiana ustawienia spowodowana była kontuzja Jonnyego Howsona, którego zastapił Andy Keogh, druga różnica był występ Andyego Pugha, który zastapił w srodku pola Micaela Browna.

Mecz rozpoczał się od ostrożnej gry obydwu zespołów, które w pierwszej fazie meczu nie potrafiły stworzyć sobie klarownych sytuacji bramkowych. Sztuka ta udała się dopiero w 28 minucie gospodarzom. Michael Kightly przejał piłkę w srodku pola i popędził z nia w stronę bramki Leeds. Przy biernej postawie Patrick’a Kisnorbo nie miała problemów z oddaniem strzału z 16 metra, po którym piłka wpadła do siatki bramki strzeżonej przez Alexa McCarthyego. W pierwszej połowie wynik nie uległ już zmianie i na przerwę gospodarze schodzili prowadzac 1:0.

Druga połowa nie przyniosła huraganowych ataków The Whites, zamiast tego nasi obrońcy ekspediowali dalekie podania do napastników, którzy jednak przy dobrze dysponowanych tego dnia obrońcach Watford nie mogli sobie wywalczyć klarownych sytuacji strzeleckich. Gra naszych piłkarzy wygladała kiepsko, a w 88 minucie, kiedy po złym zgraniu głowa Aidana Whitea w polu karnym napastnika gospodarzy faulował (pełniacy w tym meczu rolę kapitana) Patrick Kisnorbo wręcz tragicznie. Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł Marvin Sordell i strzelił w prawy bok bramik McCarthyego, jednak wypożyczony z Reading bramkarz Angielskiej młodzieżówki wyczuł intencje strzelajacego i sparował piłkę na słupek, piłkę następnie wybili obrońcy United. Jak się okazało był to moment przełomowy meczu. Pawie ruszyły smielej do ataku, a po jednym z dosrodkowań składajacy się do strzału Mika Vayrynen został ostro sfaulowany w polu karnym przez Marvina Sordella, a sędzia podyktował rzut karny. Karnego pewnym strzałem na bramkę zamienił niezawodny ostatnio Robert Snodgrass i kibice Leeds mogli się cieszy z wyrównujacej bramki swoich pupili. Chwilę pózniej mecz został zakończony i Pawie wywiozły cenny punkt z goracego terenu, gdzie Watford przegrało po raz ostatni ponad półtora miesiaca temu.

Po meczu Simon Grayson przyznał, że swoja gra piłkarze Leeds nie zasłużyli na wywalczenie choćby punktu na Vicarage Road, faktem stał się jednak remis, dzięki któremu co prawda zmniejszylismy stratę do 2 w tabeli West ham United (do 6 punktów), ale również musielismy ustapić 5 miejsca w tabeli Championship na rzecz będacego ostatnio w wysmienitej formie Hull City.

WATFOR – LEEDS UNITED 1:1
Kightly (28) - Snodgrass (90+5 karny)


WATFORD:
Loach, Mariappa, Hodson, Nosworty, Dickinson, Yeates, Buaben, Kightly (75 Eustace), Sordell, Deeney, Hogg
Rez: Bond, Murfin, Iwelumo, Beattie

LEEDS UNITED:
McCarthy, Connolly, Lees, Kisnorbo, White, Sam(63 Vayrynen), Snodgrass, Clayton, Becchio, Keogh (63 McCormack), Pugh
Rez: Lonergan, O'Dea, Brown

Kartki: Dickinson (Watford)

Sędzia: E. Ilderton

Widzów: 13,573

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED