Już jutro kolejna sobota i kolejne zmagania ligowe naszych zawodników. Tym razem na placu boju przyjdzie nam stawić czoła ekipie Walsall. Podopieczni Chrisa Hutchingsa nie zachwycają w tym sezonie, zajmując raptem 15 lokatę. Na dodatek można dodać, że w poprzednim starciu pewnie wygraliśmy z Walsall na Elland Road, aż 3:0. Warto podkreślić, że wówczas świetne zawody rozegrał Fabian Delph, strzelec dwóch bramek dla Leeds. Ponadto nasi zawodnicy są niepokonani już od trzech spotkań, pewnie gniotąc na swojej drodze kolejnych rywali. Wszystkie te fakty przemawiają, że jutro będziemy świadkami jednostronnego widowiska. Piłka nożna to jednak sport nieobliczalny a League One to liga, w której każdy może wygrać z każdym. Na pewno The Whites to "murowany" kandydat do zwycięstwa, lecz wszystko zweryfikuje boisko.

Teraz kilka słów odnośnie zestawień jakich możemy się jutro spodziewać. W ekipie gospodarzy gotowi do gry są pomocnik Stephen Hughes, któremu doskwierała ostatnio na kontuzja pachwiny oraz dobrzy znany wszystkim czarnoskóry napastnik - Michael Ricketts, którego nasi kibice pamiętają z niezwykle słabych meczy rozegranych w barwach Leeds. Ci dwaj panowie nie wystąpili w ostatnich kolejkach ligowych lecz na jutro powinni być do dyspozycji Chrisa Hutchingsa, podobnie zresztą jak cała reszta składu.

Simon Grayson na całe szczęście nie dostał sygnałów jakoby jakiś zawodnik doznał kontuzji po wtorkowym meczu z Southend. Na szczęście bo jak wiadomo obecny skład gra bardzo dobrze na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni i nie warto jest w zasadzie cokolwiek zmieniać. Odnośnie pytajników w wyjściowym składzie od razu nasuwa się pozycja partnera w ataku dla Jermaine Beckforda. To miejsce zajmie najprawdopodobniej Lee Trundle, który wypadał w ostatnich spotkaniach o wiele lepiej niż Argentyńczyk Luciano Becchio. Pod znakiem zapytania stoi jedynie występ Frazera Richardsona, który dalej skarży się na kontuzję pachwiny. W jego miejsce desygnowany zostanie Andy Hughes, który na prawej stronie defensywy radził sobie o wiele lepiej niż w ofensywie.

Warto wspomnieć jeszcze o naszych kibicach, którzy jak zwykle wierzą w naszych. Otóż ze wstępnych informacji wynika, że na 11-tysiączniku Walsall może się ich zjawić nawet blisko 4,000 co biorąc pod uwagę pojemność stadionu jutrzejszych gospodarzy daje nam proporcjonalnie ponad 30% pojemności obiektu. To oczywiście doskonały wynik. Takie wsparcie na pewno spowoduje ze naszym będzie grać się jak w domu i doda im to sporo animuszu. Startujemy jutro o 16.00!

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED