W sobotnie popołudnie jeszcze niepokonane w tym sezonie Leeds United czeka niezwykle trudne wyjazdowe spotkanie z Ipswich Town. Traktorzyści to niezwykle niewygodny rywal dla The Whites. Dość powiedzieć, że po powrocie do Championship Leeds United na Portman Road seryjnie przegrywało, a ostatnie 4 mecze kończyło z czerwonymi kartkami.
Ipswich Town
Podopieczni Micka McCarthy'ego sezonu nie zaczęli najlepiej. Udało im się wygrać na własnym stadionie z Millwall, ale na wyjazdach zanotowali dwie porażki ze spadkowiczami z Premiership. Z Leeds do gry będzie mógł wrócić Cole Skuse, który ostatnio zmagał się z kontuzją Achillesa. Do składu będzie włączony także 18-letni Jordan Adekunle, który niedawno podpisał zawodowy kontrakt z klubem. Największe zagrożenie będzie z pewnością płynęło ze strony Davida McGoldricka.
Leeds United
Mecz z Ipswich będzie szansą debiutu dla Scotta Woottona. Jednak wszystko wskazuje na to, że były gracz Manchesteru United w sobotę siądzie na ławce rezerwowych. Co prawda Warnock, Lees i Peltier po ostatnich derbach narzekali na urazy, ale na mecz z Ipswich będą gotowi. Zmian możemy się spodziewać w linii pomocy. Prawdopodobnie poobijanego ostatnio Paula Greena zastąpi będący w dobrej formie Michael Tonge. Także grający ostatnio w pierwszym składzie Dominic Poleon może usiąść na ławce, a do pierwszego składu wróci Noel Hunt. Być może dłuższą szansę gry dostanie El Hadji Diouf. wykluczony jest występ Sama Byrama, który wczoraj odbył pierwszy trening z pełnym obciążeniem i jeżeli z jego biodrem nie będzie problemów, niedługo zagra w meczu rezerw.
podsumowanie
Na Portman Road zawsze grało nam się ciężko. Gospodarze co prawda tego sezonu nie zaczęli imponująco, ale pamiętać trzeba, że punkty gubili na bardzo ciężkich terenach Loftus Road i Madejski Stadium. W jedynym meczu u siebie zmietli z boiska Millwall.












Komentarze
Kenny, Peltier, Lees, Pearce, Warnock, Murphy, Green, Austin, Varney, Hunt, McCormack
Subs
Ashdown, Diouf, Drury, Tonge, Wootton, Smith, Poleon
znowu w 1 skladzie green ktory jest bez formy, dalej varney powrot hunta.. coz oby w koncu zaskoczyli