Pomocnik Leeds United Luke Murphy chciałby, aby jeszcze przed wrześniową przerwą zespół znalazł się w czołówce Championship. Jednak nie stanie się tak bez zwycięstw nad Ipswich Town oraz Queens Park Rangers.
Do tej pory Whites zdołali utrzymać czyste konto, ostatnio remisując 1:1 z Sheffield Wednesday. Z pięcioma punktami, klub plasuje się obecnie na 9. lokacie w ligowej tabeli, tracąc do czołowej 'szóstki' dwa punkty.
Pomocnik Luke Murphy marzy o tym, żeby jeszcze przed rozpoczęciem wrześniowej przerwy, zespół zdołał przebić się do ligowej czołówki. Celem jest oczywiście awans do Premiership, na co typy sportowe dają większe szanse niż w poprzednim sezonie. Murphy liczy się jednak z tym, że nie można sobie pozwolić na stratę punktów.
"Podstawą jest to, żeby wyrobić w sobie nawyk nie ponoszenia porażek. Mamy nadzieję, że uda nam się to właśnie w sobotnim starciu z Ipswich. Jeśli tam wygramy, to możemy wejść do czołówki tabeli", powiedział.
"Po pięciu, sześciu meczach można popatrzeć na tabelę i zastanowić się, czy zajmowane miejsce jest rzeczywiście tym, na które się zasługuje."
Sobotnie spotkanie będzie szansą na przełamanie 12-letniej passy bez wygranej na Portman Road. Ekipa Leeds powinna w tym meczu wystąpić nie tylko w pełni sił, ale także ze znaczącym wzmocnieniem w obronie w postaci Scotta Woottona.
Trener Brian McDermott raczej postawi w tym spotkaniu na sprawdzony duet obrońców Tom Lees - Jason Pearce. Nieco więcej uwagi będzie musiał poświęcić atakowi, gdzie ostatnio w miejsce Noela Hunta wystawiony został młody Dominic Poleon. Obecnie, można się spodziewać, że rotacja w ofensywie będzie dość intensywna.
Spotkanie z Ipswich Town odbędzie się 24 sierpnia o 16:00 - zakłady sportowe bet365 nieco wyżej szacują prawdopodobieństwo wygranej gospodarzy.











