Prezes Leeds United Salah Nooruddin, który posiada 10% własności klubu, w ostatniej rozmowie z BBC zdradził, że na Elland Road być może w najbliższym czasie pojawi się wielki inwestor, który wniesie klub na wyższy poziom.
Jesteśmy bardzo konkretni, co do typu, jakiego inwestora chcielibyśmy u nas. Chcielibyśmy kogoś, kto doda środków mogących przenieść klub na wyższy poziom. Myślę, że ktoś taki jest na horyzoncie. Jesteśmy bliscy porozumienia z jednym inwestorem.
Było duże zainteresowanie klubem, ale my na prawdę szukamy kogoś, kto nam pomoże. Potrzebujemy kogoś, kto rozumie nowoczesny, dynamiczny futbol. Nagroda może być ogromna. Wprowadzenie klubu o wielkości i potencjale Leeds na szczyt, byłoby wilekim osiągnięciem i sukcesem dla potencjalnego inwestora.
To nas motywuje do inwestowania w ten klub. To jest wyjątkowy klub, ale każda inwestycja wymaga czasu i cierpliwości. Chcemy też kogoś, kto kocha futbol. Sama chęć zysku nie wchodzi w grę.
Prezes Leeds opowiada o dużych pieniądzach, ale tych na razie w Leeds nie ma. The Whites w letnim okienku transferowym nie szaleli na miarę klubu z aspiracjami awansu do Premier League. Sytuacja ta ma się zmienić. Brian McDermott dostał ponoć fundusze na wypożyczenia.
Daliśmy do zrozumienia Brianowi, żeby szukał kogoś, kto pasuje do jego koncepcji, kto przydałby się w zespole. Z czasem weźmiemy kogoś lepszego.
Rynek wypożyczeń jest bardzo wąski. Brian przyszedł do nas z kilkoma nazwiskami. Z niektórymi nam się nie udało, ale mamy pewną listę graczy i być może z którymś z nich uda się dopiąć transfer.
W przypadku wypożyczeń nie ma wielkiego znaczenia pensja gracza, bo to trwa przez krótki czas. To nie jest problem i menadżer ma zatem wolna rękę w szukaniu, kogo chce.












Komentarze
później jest przerwa reprezentacyjna i gramy w niedzielę 20 października z Birmingham