Podczas gdy w Polsce w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia spędzamy czas z najbliższymi, to w Anglii w najlepsze trwa sezon piłkarski. W czasie gdy 26 grudnia po godzinie 18 oczy całej piłkarskiej Europy będą skierowane na Etihad Stadium, to swój mecz rozegrają także ekipy FC Blackpool i Leeds United. Dodajmy, że spotkanie na Bloomfield Road bedzie transmitowane przez telewizję Sky Sports.
Blackpool
O formie naszych jutrzejszych rywali ciężko napisać coś dobrego. Ostatnie punkty podopieczni Paula Ince'a zgarnęli 30 listopada przeciwko Sheffield Wednesday. 4 mecze grudniowe to do tej pory komplet porażek. Usprawiedliwić może ich jedynie fakt, że poza Yeovil, to 3 pozostałe porażki miały miejsce z najlepszymi zespołami w tej lidze Derby County, Q.P.R. i Burnley. W dodatku Paul Ince miał niemiłosiernie przetrzebiony skład zarówno przez kartki jak i kontuzje. Do gry w meczu z Pawiami wrócą Ricardo Fuller, Angel oraz znajdujący się w tym sezonie w wybornej formie Gary McKenzie. Dwóch pierwszych odpokutowało swoje kary za zbyt brutalną grę, natomiast McKenzie wyleczył kontuzjowane udo. Obrońcy United największą uwagę będą musieli skupić na synu menadżera Mandarynek Thomasie Ince. Młody skrzydłowy od dwóch sezonów prezentuje już poziom wykraczający ponad standardy Championship i mając odrobinę wolnego miejsca, jest w stanie w pojedynkę wygrać mecz.
Leeds United
Forma Leeds w ostatnich meczach jest zdecydowanie lepsza niż ich rywali. Choć Leeds gra nierówno, to punkty zgarnia dość regularnie. Ostatnia porażka Leeds miała miejsce w czasie ostatniego zwycięstwa Blackpool. 30 listopada Pawie został wypunktowane przez Blackburn Rovers. W grudniu Leeds zwyciężało 3-krotnie i 2 razy dzieliło się punktami z rywalami. Przeciwko Blackpool na pewno nie zagra zawieszony za kartki Luke Murphy. Pod znakiem zapytania stoi występ Mariusa Zaliukasa, który cały czas odczuwa skutki brutalnego faulu Marcusa Tugdaya w zeszłą sobotę. Na lekki uraz narzekał także Danny Pugh, ale jego obecność w jutrzejszym meczu raczej nie jest zagrożona. W wypadku absencji Litwina, soją gotowość do gry melduje Scott Wootton. Za Murphy'ego najprawdopodobniej w pierwszym składzie wybiegnie ktoś z dwójki Michael Brown, Michael Tonge












Komentarze
zreszta nie bylo specjalnie kogo wpuszczac z lawki - bo jesli zmieniac to srodek pola
zastanawia mnie co sie dzieje z greenem?
gola szkoda ale tez trzeba powiedziec ze siedza na nas a my ograniczamy sie kontr
tak czy siak powinni grac w 10 choc karnego nie bylo
Musimy jednak poprawic gre obronna, nie uwazam zeby byla dobra, pools dochodza do sytuacji ale na szczescie nie umieja postawic kropki nad i
musimy zagrac lepiej, ale szansa na zwyciestwo jest, moze w koncu ross nie da sie zablokowac przy strzale
http://www.12thplayer.com/
http://myp2p.mu/index.php?sport=football
http://firstrownow.eu/
http://www.wiziwig.tv/broadcast.php?matchid=236783&part=sports
Gilks, Cathcart, Broadfoot, MacKenzie, Robinson, Basham, Ferguson, Gosling, Bishop, Ince, Chopra
Kenny, Lees, Zaliukas, Pearce, Peltier, Pugh, Brown, Tonge, Austin, Smith McCormack. Subs. Cairns, Warnock, Byram, Ariyibi, Poleon, Varney, Wootton
Jeśli mecz byłby w internecie to byłoby wręcz wspaniale, idealne zakończenie świąt - zobaczyć Leeds w akcji na żywo! Kto wie, czy w maju nie będę musiał z pokorą odszczekać tego, co mówiłem na początku sezonu na temat naszych szans na awans ;)
właśnie prowadząc 2-0 z MU przegrali 2-3
mecz z pewnością będzie w necie