Trzy mecze i trzy zwycięstwa tak w skrócie wygląda ostatnio forma Leeds United. Już w sobotę o 14:00 (czasu polskiego) „Pawie” staną przed szansa poprawienia tego rezultatu, jednak aby tak się stało potrzebne jest wyjazdowe zwycięstwo, nad bardzo niewygodnym rywalem, jakim jest Derby County.
Historia:
Oba zespoły w Derby grały dotychczas ze sobą 55-krotnie. 22 z tych spotkań wygrali gospodarze, 19 „Pawie”, a 14-krotnie nie było rozstrzygnięcia. Od kiedy piłkarze County przenieśli się na swój obecny stadion (Pride Park) oba kluby grały razem na nim 12-krotnie, 5 razy wygrywał Derby, 3 razy Leeds, a 4 razy padał remis. Od sezonu 2001/02 nasi pupile nie potrafią jednak wygrać na Pride Park, czas chyba przełamać tę passę.
Sytuacja kadrowa:
Derby County:
Menedżer Derby Nigel Clough stwierdził ostatnio, że nie będzie ryzykował wystawiania w sobotę Craiga Brysona i Garetha Robertsa, o ile nie będą w pełni gotowi do gry. Strona oficjalna Derby County nie podaje innych informacji o kontuzjach, bądź zawieszeniach ze względu na kartki wsród piłkarzy „Baranów”.
Leeds United:
W meczu będzie mógł zagrać zawieszony ostatnio za kartki Luke Varney, natomiast wyścig z czasem toczy Jerome Thomas, który liczy na to, że uda mu się zaleczyć stłuczone (w meczu z Huddersfield) ścięgno W meczu nie zagrają kontuzjowani: Rodolph Austin (który jednak już zaczął biegać) i Davide Somma (który ma zagrać w przyszłym tygodniu w meczu rezerw przeciwko Birmingham), pod znakiem zapytania stoi natomiast występ El-Hadji Dioufa, który od ponad tygodnia nie jest w pełni sił. W podstawowym składzie na lewym skrzydle możemy więc zobaczyć Halla, który dal szczególnie udana zmianę w ostatnim meczu z Huddersfield.
Forma:
Derby County:
Ostatnio „Barany” nie radzą sobie najlepiej w lidze, w ostatnich 6 meczach wygrywając 2 mecze, 3 przegrywając i 1 remisując. Przyznać jednak trzeba, że jeśli pod uwagę weźmie się tylko mecze rozgrywane na Pride Park, to piłkarze Derby nie przegrali 6 ostatnich spotkań (2 remisy, 4 zwycięstwa).
Leeds United:
Tak jak wcześniej wspomniałem, w „Pawie” - od kiedy klub został przejęty przez GFH Capital - wstąpił nowy duch i ostatnio nasza drużyna notuje świetną serię 3 zwycięstw z rzędu – taka seria trafiła się United po raz pierwszy od grudnia 2010 roku (kiedy „Pawie” wygrały swoje mecze z Crystal Palace, Burnley i QPR). Czas więc podtrzymać dobra serię i podobnie jak to miało miejsce tydzień temu (w meczu z Huddersfield) przełamać, trwającą od 11 lat, passę bez zwycięstwa na stadionie Pride Park.
Sędzia:
Arbitrem sobotniego meczu będzie pochodzący z Cheshire Pan Scott Mathieson, który w bieżących rozgrywkach prowadził 19 spotkań ligowych, w których pokazał 51 żółtych i 5 czerwonych kartek. Derby zremisowało 2:2 ostatni mecz prowadzony przez Pana Mathiesona, miało to miejsce w 1 kolejce Championship, a rywalem „Baranów” było Sheffield Wednesday. Pan Mathieson prowadził w tym sezonie również mecz z udziałem „Pawi”, było to wygrane 2:1, wyjazdowe spotkanie z Peterborough.
Podsumowanie:
Piłkarzy United czeka kolejny ciężki mecz. Jeśli jednak nasi piłkarze chcą myśleć o tym aby zbliżyć się do miejsc dających prawo gry w barażach o Premier League powinni to spotkanie wygrać. Szansy na zainkasowanie kolejnych 3 punktów upatrywać należy głównie w coraz lepiej grającej linii ofensywnej Leeds, która ostatnio prezentuje się naprawdę solidnie. Jedyne zmartwienie związane z atakiem The Whites to już cztery żółte kartki, które zgromadził na swoim koncie Luciano Becchio. On, a także Jason Pearce i Luke Varney za kolejny taki kartonik otrzymany do 31 grudnia 2012 roku automatycznie ukarani zostaną wykluczeniem z jednego meczu.
Nie pozostaje jednak nam nic innego jak trzymać kciuki i wierzyć w naszych kopaczy.
MOT!
PS
Niniejszy news przygotowany został przez Makumba, którego niniejszym pozdrawiam.











