W zeszły wtorek komisja ligi obradowała w sprawie przejęcia klubu Leeds United przez Massimo Cellino. Football League na razie nie zezwoliło na oficjalne przejęcie klubu przez włoskiego króla kukurydzy. Następne zebranie władze ligi planują 13 marca. Mimo tych formalnych niepowodzeń włoski milioner zachowuje się, jakby właścicielem klubu już był. Cellino od wtorku został w Anglii i ponoć poszukuje sobie domu w pobliżu Leeds.
Mimo, że klubem formalnie wciąż włada GFH Capital, to bahrański bank od dłuższego czasu nie wyłożył na Leeds ani funta. W ostatnim czasie klub funkcjonuje tylko i wyłącznie dzięki hojności prezydenta Cagliari. W styczniu Cellino pożyczył Leeds 1,5 miliona funtów na bieżące wydatki. Dzisiaj ma dokonać kolejnego przelewu na pensje sztabu i graczy.
Włoskie pieniądze w ostatnim czasie mógł tez odczuć menadżer Leeds Brian McDermott. W krótkim czasie do klubu udało się sprowadzić dwóch wartościowym piłkarzy Jacka Butlanda i Connoa Wickhama. Na pewno w zakontraktowaniu obydwu panów pomogły odejścia Luke'a Varneya i Paula Greena, ale mimo wszystko bez wsparcia finansowego Cellino trudno byłoby sobie wyobrazić wypożyczenie powyższej dwójki z Premier League.
W ostatnim czasie głośno zrobiło się o procesie, który klubowi chce wytoczyć sponsor klubu Enterprise Insurance. Chodziło o niespłaconą pożyczkę, którą firma Andrew Flowersa przekazała Leeds w 2012 roku. Co prawda Cellino, formalnie z klubem ma jeszcze mało wspólnego, ale 1,5 mln funtów ponoć zostało już przez Włocha spłacone. Proces zaplanowany na 17 marca wciąż jednak nie został odwołany ze względu na formalności.
Kiedy Cellino w końcu będzie mógł oficjalnie nazwać właścicielem jednego z największych angielskich klubów wciąż nie wiadomo. W ostatnim oświadczeniu władze ligi poinformowały nas, że wciąż brakuje kilku dokumentów zarówno ze strony kupującego jak i sprzedającego. Dzisiaj wyszła na jaw nieoficjalna informacja jakoby Cellino miał dosłać do Football League brakujące papiery. Jeżeli to prawda, to teraz wiele zależy od GFH. Wcześniej pisałem, że zarząd ligi zbiera się 13 marca, ale jeżeli obie strony, Cellino i GFH, dopełnią wszelkich formalności wcześniej, to Włoch będzie mógł otwierać szampana wcześniej niż za 2 tygodnie.
Czym właściwie jest test, który Football League robi potencjalnym właścicielom klubów? Przypomnijmy, że z dostaniem approvala od władz ligi wcześniej problemy miało GFH Capital, a tego samego testu na przełomie 2013 i 2014 roku nie przeszło Sport Capital Andrew Flowersa i Davida Haigha. Phil Hay na łamach Yorkshire Evening Post pisze o nowym właścicielu Charltonu Atlethic Rolandzie Duchatelecie, który powyższy test nazwał prostym, nieskomplikowanym procesem. Belg pozwolenie na przejęcie Charltonu otrzymał po miesiącu. W tym czasie Football League "sprawdza" potencjalnego nabywce klubu pod wieloma względami, Komisja ligi nie chce dopuścić, żeby klub pod wodzą nowego właściciela przeszedł W zarządzanie komisaryczne po krótkim czasie. Dlatego niezwykle ważne jest, czy aplikujący dysponuje odpowiednią gotówką, pozwalającą na skuteczne prowadzenie klubu (tutaj pewnie padła grupa Haigha). Poza tym Football League chce wiedzieć, skąd te pieniądze są i czy ich źródła są legalne (z tym miał problemy Cellino przy próbie zakupu West Hamu).
Przyznać trzeba, że Cellino pieniędzmi potrzebnymi do finansowania klubu na pewno dysponuje. Problemem mogą być jego zatarczki z prawem finansowym sprzed wielu laty. Sam Cellino twierdzi jednak, że poniósł już karę, za defraudacje i nie może to mieć wpływu na decyzję Football League. Miejmy nadzieję, że marzenie Włocha w najbliższym czasie się spełni, bo w przeciwnym razie z Leeds United może być bardzo źle. GFH Capital nie wykazuje już nawet minimalnych chęci do finansowania klubu i ich dalsze rządu oznaczałyby pewnie kolejne bankructwo.












Komentarze
Sąd Wyższy w Manchesterze zasądził jedynie dodatkowe koszty do spłaty przez Leeds, natomiast rozprawa (przewidziane w common law wysłuchanie stron przez Sądem) planowane na dzień 17 marca zostało definitywnie odwołane
zastanawiam się czy to nie był aby jeden z powodów przez które Liga nie chciała zaklepać przejęcia długu (niejasna sytuacja finansowa klubu)