
Jeszcze nie opadły emocje po przegranym meczu pucharowym z Bradford i zwolnieniu Davida Hockadaya przez Massimo Cellino, a już w sobotnie popołudnie piłkarzy Leeds United czeka trudny domowy mecz z Bolton Wanderers. Początek spotkania o 16:00 czasu polskiego.
Dla obydwu jutrzejszych rywali będzie to mecz, który daje możliwość odbicia się od strefy spadkowej, z którą zarówno Leeds jak i Bolton maja w tej chwili dużo wspólnego. Rzut oka na tabelę Championship uświadamia, że na Elland Road zagrają jutro 21 (United z dorobkiem 3 punktów ) i 22 drużyna ligi (Bolton z dorobkiem 1 punktu). Oba zespoły nie grzeszą w bieżącym sezonie formą, oba wygrały zaledwie po 2 mecze na 6 rozegranych spotkań.
Zawody z Boltonem będą świetną okazja dla Pawi na zmazanie plamy na honorze jaką był ostatni rozegrany, na Elland Road, w marcu br. mecz obydwu drużyn, kiedy goście wbili United aż 5 bramek tracą w zamian tylko jedną.
Sytuacja kadrowa:
Leeds United: Jest źle! Tak należy rozpocząć. W jutrzejszym meczu nie będzie mogło z różnych powodów wystąpić aż 8 piłkarzy United: kontuzjowani Souleyman Doukara, Lewis Walters, Aidy White, Steve Morison, a także Rodolph Austin i Gaetano Berardi, którzy urazów nabawili się w ostatnim tygodniu; oraz Sam Byram i Luke Murphy pauzują za otrzymane czerwone kartki. Taka czystka w składzie spowodowała, że szansę debiutu może otrzymać pozyskany w poniedziałek duński pomocnik Casper Sloth oraz powołany właśnie do angielskiej reprezentacji u-18 Lewis Cook, na prawej obronie zapewne znów zobaczymy Scotta Wootton.
Bolton Wanderers: Jutrzejszy mecz może być okazją do obejrzenia dwóch piłkarzy, którzy w przeszłości występowali w barwach Leeds United. Mowa oczywiście o Jermainie Backfordzie i Andym Lonerganie, którzy najprawdopodobniej wybiegną na boisko w podstawowym składzie Boltonu. W jutrzejszym spotkaniu nie wystąpią z kolei na pewno Adam Bogdan, Josh Vela, Andy Kellett i Liam Trotter, którzy są kontuzjowani, możliwe natomiast, że do dyspozycji trenera będą rekonwalescenci Mark Davis, Kevin McNaughton, Marc Tierney i Sanmi Odelusi.
Jutrzejsze spotkanie będzie w pewien sposób szczególne dla Neila Redfearna, który po raz trzeci obejmie stery Leeds United jako tymczasowy menedżer/trener pierwszej drużyny. Przypomnijmy, że dotychczasowy bilans nominalnego trenera drużyny rezerw to 2 zwycięstwa i 3 porażki jako głównodowodzący zespołem Pawi. Kiedy za pierwszym razem Redfearn obejmował drużynę po Simonie Graysonie (luty 2012 roku) udało mu się wygrać pierwszy mecz z Bristol i to w stosunku 3:0, za drugim razem gdy obejmował schedę po Neilu Warnocku nie było już tak dobrze i The Whites przegrali 0:1 z Charltonem. Oby więc tym razem drużyna Redfearna osiągnęła taki sam wynik jak podczas jego pierwszej próby prowadzenia drużyny (notabene też z drużyną na „B”).












Komentarze
Cook najlepszy na boisku
W końcu pokazał się Silvestri
Same pozytywy, z wyjątkiem kontuzji Warnocka
Tyle mam do powiedzenia :))
Wygląda więc na to, że w wyścigu po schedę po Hockadayu jest już conajmniej 2 dobrych trenerów Reders i Clarke :)