Sytuacja z zatrudnieniem nowego szkoleniowca Leeds United zmienia się jak w kalejdoskopie. Zaraz po zwolnieniu Davida Hockadaya prezydent klubu Massimo Cellino stwierdził, że jego następcą zostanie także Brytyjczyk, albo chociaż ktoś mający doświadczenie w pracy na wyspach. Po nieskutecznych próbach zakontraktowania Stevena Clarke’a i Oscara Garcii faworytem stał się obecny tymczasowy opiekun Neil Redfearn. Szef Akademii Leeds miał poprowadzić Pawie w kilku spotkaniach, aby udowodnić swoją wartość. Jednak w niedzielę wieczorem Cellino stwierdził, że Redfearn niezależnie od wyników nie zmieni swojej funkcji na Elland Road i dalej będzie szefował akademii. Włoch uważa, że zabranie Reddersa od szkolenia młodzieży miałoby fatalny wpływ na funkcjonowanie klubu. Jednocześnie Cellino będzie chciał sięgnąć po kogoś z zagranicy, kto ma międzynarodowe doświadczenie.
Neil jest niesamowitym trenerem - powiedział Cellino – gościem, który doskonale wie, jak powinna grać dobra drużyna, ale to byłoby bardzo niszczące dla Akademii, gdyby został na tym stanowisku, które piastuje tymczasowo. Poprowadzi zespół w Bournemouth na 100%, być może poprowadzi go też w sobotę. Mam pewien pomysł. Myślę o jednym zagranicznym trenerze, międzynarodowym, z którym mógłbym pracować. Musimy się jeszcze spotkać i porozmawiać, ale wydaje mi się, że może być dobry dla nas.
To musi być odpowiedni człowiek, ale jednocześnie chciałbym, żeby Neil wył zaangażowany w pracę z pierwszym zespołem. On zna młodych graczy, gracze go uwielbiają i szanują, ja go szanuję. Akademia jest jego odpowiedzialnością, ale chciałbym, żeby tu był zespół trenerów. Neil udowodnił, że wie co ma robić, ale nie chciałbym zabierać go z Akademii.












Komentarze
Hay twierdzi, że to bardzo prawdopodobna poltka
Trener wicemistrzów świata na ER, to by było COŚ!
Pewnie nic z tego nie wyjdzie, ale to byłby TRENER!!!