W maju 1973 roku wielkie Leeds United grało w finale Pucharu Anglii z outsiderami z Sunderlandu. Tamto spotkanie Pawie, choć byli zdecydowanymi faworytami, jednak przegrali. Na początku roku 2015 podopieczni Neila Redfearna będą mieli okazję pomścić swoich wielkich poprzedników. Tym razem jednak rolę się odwrócą i faworytem styczniowego starcia na Stadium of Light będą Czarne Koty.
Opiekun Leeds United Neil Redfearn jest bardzo zadowolony z losowania, które miało miejsce w poniedziałkowy wieczór. Jest pewien, że możliwość zmierzenia się z drużyną na co dzień grająca w Premier League, może przynieść jego zespołowi tylko korzyści.
Wylosowanie drużyny z Premier League jest świetną okazją dla nas. Nasi młodzi piłkarze na pewno dużo skorzystają ze starcia z drużyną z Premier League. Większość z tych chłopców w przyszłości pewnie zagra w Premier League, dlatego to starcie może być dla nich dobrym przetarciem.
Ten finał z 1973 siedzi w pamięci wielu kibiców, także mojej, chociaż pamiętam z tego tylko urywki. Fajnie by było pojechać tam i wygrać, ale musimy pamiętać, że Sunderland to wciąż wielka drużyna, która dokonała niesamowitych rzeczy, żeby utrzymać się w zeszłym sezonie.
My wciąż mamy drużynę na dorobku, która potrafi zagrać dobry futbol. Takie starcie, to dobra okazja dla nas, żeby przekonać się, jak daleka droga nas jeszcze czeka.
Menadżer Pawi wyraził także swoje rozczarowanie, że spotkanie odbędzie się na wyjeździe. Redders liczył, że Pawiom uda się zagrać na Elland Road. Odniósł się także do osób Gusa Poyeta i Andy’ego Beasley’a, którzy w przeszłości związani z Leeds United, teraz pracują dla klubu z Stadium of Light.
Oczywiście fajnie byłoby zagrać u siebie przed wielką publicznością, ale mimo wszystko jestem pewien, że wielu naszych kibiców uda się do Sunderlandu wspierać tam nasza drużynę. Na gorący doping możemy liczyć niemal na każdym stadionie. Nam pozostaje jedynie tam dojechać.
Oczywiście fajnie będzie spotkać Gusa, który robił świetną robotę, kiedy pracował w Leeds. Także Andy Beasley wykonywał świetną pracę z naszymi bramkarzami. Ja jednak skupiam się na grze z klubem z Premier League. Jesteśmy na początku drogi ogrywania młodych graczy i wprowadzania do składu nowych nabytków. Takie starcie z mocniejszym rywalem wiele nam pomoże. Staramy się stworzyć zespół, który będzie w stanie rywalizować z każdym i w przyszłości nawet wywalczy awans do Premier League.











