W sobotnie popołudnie o godzinie 16 czasu polskiego rozpocznie się spotkanie, którym na Elland Road Leeds United podejmie spadkowicza z Premier League, londyńskie Fulham. W tym spotkaniu obie drużyny będą chciały odbić sobie ostatnią kolejkę, w której to Pawie uległy 1-4 Ipswich Town, natomiast Fulham doznało sromotnej klęski 0-5 w derbach Londynu z Watfordem. Na to spotkanie w szczególności szykują się kibice „The Whites”, którzy będą mieli okazje zobaczyć byłego kapitana Leeds United Rossa McCormacka.
W minionym tygodniu Neilowi Redfearnowi nie przyszły kolejne zmartwienia związane z kontuzjami graczy. Niepewny jest na pewno występ kontuzjowanego ostatnio Giuseppe Bellusciego. Włoch trenował z drużyną, ale wciąż nie jest na 100% gotowy do gry. Forma Pawi w tym sezonie to jedna wielka sinusoida. Te przeplatane dobre ze złymi spotkania pozwalają Leeds obecnie plasować się na 16 pozycji.
Niewiele niżej, na 18 miejscu, znajduje się Fulham, które zgromadziło jak na razie punkt mniej od Leeds. Fatalne wyniki na początku sezonu sprawiły, że z pracą na Craven Cottage pożegnał się Felix Magath. Jego zastępcą okazał się Kit Symons, który od razu poprawił wyniki Londyńczyków. Dzięki temu The Cottagers wygrzebali się ze strefy spadkowej, ale mimo wszystko ich gra wciąż pozostawia wiele do życzenia. Z Pawiami nie będzie mógł zagrać Marcus Bettinelli, który w zeszły piątek obejrzał czerwoną kartkę. Ponad to kontuzjowani są Fernando Amorebieta, Tim Hoogland oraz młody skrzydłowy Lylle Della-Verde. Ostatnio w drużynie młodzieżowej zagrali rekonwalescenci Sean Kavanagh oraz Adam Taggart, którzy będą dostępni do gry także jutro.
W przygotowaniu do tego spotkania zachęcamy do przypomnienia sobie wywiadu z kibicem Fulham, który można poczytać TUTAJ.
Na koniec przepowiednie redaktorów naszej strony.
Makumb
Syn marnotrawny roku 2014 przybywa z powrotem na Elland Road! Takie mam pierwsze skojarzenie z meczem przeciwko Fulham Londyn. Ciężko się zresztą dziwić, bo sprzedany latem za około 11 milionów funtów Ross McCormack po raz pierwszy od swojego odejścia z Leeds pojawi się na Elland Road i bardzo jestem ciekaw jak zostanie przywitany przez kibiców United.
Przechodząc do samego meczu to pamiętać należy, że Leeds United u siebie i Leeds United na wyjeździe to dwie diametralnie różne drużyny! Jeśli wziąć pod uwagę tylko mecze rozgrywane u siebie, to Pawie byłyby na 6 miejscu w tabeli, jeśli natomiast wziąć pod uwagę tylko mecze wyjazdowe Leeds byłoby przedostatnie (tylko Blackpool zdobyło na wyjazdach mniej punktów)! Dlatego też nie ma co rozpamiętywać zeszłotygodniowej porażki z Ipswich i trzeba ograć spadkowicza z Premier League!
W składzie pewnie nie zajdą większe zmiany (może do 11 powróci kontuzjowany ostatnio Bellusci), mam tylko nadzieję, że nasza obrona będzie bardziej skoncentrowana, a atak odpali więcej niż tylko raz, gdyż pamiętać należy, że w zespole naszego jutrzejszego rywale nie będzie mógł zagrać zawieszony za kartki podstawowy bramkarz Bettinelli, którego zastąpi doświadczony, ale już mocno niepewny Gabor Kiraly.
Reasumując moje typy na jutro: zwycięstwo Leeds i cieplutkie wygwizdanie McCormacka.
Krzynek
Pozycja w tabeli może tego nie odzwierciedlać, ale Fulham to wciąż chyba najmocniejszy kadrowo zespołów na zapleczu Premier League. Zaczęli fatalnie, potem się niby poprawili, ale mimo wszystko wciąż na Craven Cottage jest źle. Główną postacią tego spotkania będzie bezsprzecznie Ross McCormack. Także i ja jestem ciekaw, w jaki sposób nasi kibice go przywitają. W przeciwieństwie do kolegi powyżej, jednak nie jestem w stanie wyobrazić sobie innej reakcji, jak gromkie brawa na część Szkota. McCormack grając dla Leeds, będąc kapitanem tej drużyny nie odpuścił w żadnym meczu nawet na sekundę. Zawsze grał z pełnym poświęceniem i przy okazji strzelał sporo goli. Historia potoczyła się tak, że wyjechał do Londynu, ale mimo wszystko jestem pewien, że w jego sercu wciąż najwięcej miejsca zajmuje Leeds United. Mam też nadzieję, że w przeciwieństwie do kibiców, nasi obrońcy nie okażą mu żadnego sentymentu. Giuseppe Bellusci potrafi obrzydzić grę w piłkę, każdemu napastnikowi i chciałbym, o ile Włoch zagra, żeby jutro uczynił powrót Szkota na Elland Road mało przyjemnym. Ross McCormack w zeszłym sezonie grał ponad swoje możliwości, Fulham przepłaciło za niego 2, albo 3 razy, jego obecna dyspozycja jest chyba odzwierciedleniem jego faktycznych umiejętności i dlatego jestem raczej spokojny o wynik tego spotkania, zwłaszcza, że z przodu mamy teraz gracza, wydaje mi się, nawet lepszego od McCormacka. Mirco Antenucci od kilku meczów jest w gazie, strzela za każdym razem i w sobotę pokona także Kiraly’ego.
adamos
Dla obu drużyn początek tegoroczny sezonu Championship jest jak z koszmaru. Może nie takiego najgorszego, ale jednak. Drużyna Leeds po zmianie właściciela i wymianie kilkunastu graczy oraz nieudanych eksperymentach z Davidem Hockadayem i Darko Milanicem, dochodzi powoli do siebie pod kierunkiem Neila Redfearna. Zespół gra nierówno, ale teamy przyjeżdżające do Leeds powoli zaczynają odczuwać, czym jest piekło Elland Road.
Z kolei Fulham zaczyna dopiero dochodzić do siebie. Zespół, który mimo kilku kadrowych ubytków, po spadku z Premier League był typowany do walki o zwycięstwo w lidze, początek kampanii na zapleczu ekstraklasy miał co najmniej nieudany. Kolejny klub przekonał się, że Felix Magath nie jest jednak najlepszym szkoleniowcem. Teraz zespół z meczu na mecz powoli prezentuje się coraz lepiej, ale - podobnie jak United - gra nierówno.
Najbliższe spotkanie to okazja do przyjrzenia się, jak w nowym miejscu radzi sobie Ross McCormack. Były kapitan the Whites odgrywa jednak rolę w swoim nowym klubie zbliżoną do tej, jaką wyznaczali mu w Leeds Simon Grayson i Neil Warnock - a więc nie gra na szpicy, a pomiędzy linią ataku i pomocy. Ma więc na koncie niewiele goli, ale zalicza asysty, w ten sposób znacząco wpływając na grę londyńczyków.
Mam jednak nadzieję, że w sobotnim meczu częściej przy piłce obserwować będziemy Gabora Kiraly'ego, który strzegł będzie bramki gości - ale z zastrzeżeniem że nie zostanie on graczem meczu. Co ciekawe, Fulham próbował już na to spotkanie zakontraktować na szybko Jamiego Ashdowna, jednak z przyczyn formalnych ten transfer nie mógł dojść do skutku.
Wydaje się, że o ile do pełni dyspozycji nie powróci Bellusci, to Pawie zagrają w takim samym składzie jak ostatnio na Portman Road. Uważam, że ten mecz będzie bardziej przypominał spotkanie z Derby, niż z Ipswich - i również zakończy się zwycięstwem gospodarzy.












Komentarze
zaczynam grac i strzelać - a gola zdobywa Fulham
poprzeczka!
chyba nie ma w ogóle transmisji
hula Ci coś z tego?
mówisz, masz
Austin kontuzjiwany na rozgrzewce, w jego miejsce Dawson
http://www.wiziwig.tv/broadcast.php?matchid=293149&part=sports
http://wiz1.net/channel41