Dzis nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz w tym sezonie nasi "pupile" dali pokaz dziadostwa jakiego nie ma nigdzie indziej. Majac zwycięstwo na wyciagnięciu ręki zachowali się jak frajerzy i dali sobie wbić gola choć Bristol sprawiało wrażenie jakby w ogóle nie zależało im na tym remisie. Po kolejnym frajerskim popisie wracamy na 7 miejsce.

Zaczęło się fatalnie. Po pierwszym kwadransie nie zrobilismy nawet akcji a na dodatek stracilismy gola autorstwa niejakiego Hughesa. Odpowiedzielismy dopiero w 27 minucie pierwszym strzałem którego Becchio, zamienił na gola. Ogólnie gdyby nie gole w pierwszej połówce można by o niej wspomnieć tylko tyle że się odbyła.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Dalej bylismy swiadkami słabego widowiska. Obie drużyny również solidarnie zdobyły po bramce. Najpierw w 58 minucie Snod bardzo ładnym uderzeniem z 22 metrów pokonał Phillipsa. Gdy wydawało się że 3 punkty pojada do Yorkshire, nasi "kopacze" bo piłkarzami ich nazwać nie można, dali tradycyjnie ciała daj±c sobie wbić gola w doliczonym czasie gry autorstwa Jo Kuffoura. Po tej akcji arbiter zakończył to nudne spotkanie.

Bristol Rovers 2:2 Leeds United (1:1)
Bramki: Hughes 14' Kuffour 90' - Becchio 27' Snodgrass 58'

Bristol Rovers: Phillips, Ryan Green, Anthony, Elliott, Lescott (Jacobson 65), Pipe (Disley 73), Lines, Campbell, Hughes (Kuffour 63), Lambert, Duffy.
Ławka rezerwowych: St Louis-Hamilton, Hinton.

Leeds Ankergren, Douglas, Naylor, Marques, Parker, Snodgrass, Kilkenny (Prutton 90), Howson, Delph, Beckford, Becchio. Subs: Lucas, Michalik, Grella, Trundle.

Sędziował: Andre Marriner
Kartki: Campbell (Bristol), Becchio (Leeds)
Widzów: 10,293 (1937 Leeds)

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED