Raptem trzy dni po sobotnim meczu przeciwko Brentford piłkarzom Leeds United przyjdzie zmierzyć się z Reading FC na Madejski Stadium. Dla Pawi będzie to okazja do zmazania plamy jaką była porażka w spotkaniu z beniaminkiem z Londynu. Dla gospodarzy jutrzejszy mecz będzie okazją do podtrzymania świetnej serii 4 spotkań bez porażki. Obydwa zespoły spotkały się już w tym sezonie w meczu na Elland Road, kiedy trenerem Pawi był Darko Milanic, tamten mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Jutrzejsze spotkanie rozpocznie się o 21.00 czasu polskiego.

Jeśli chodzi o sytuację kadrową obydwu zespołów to w lepszej sytuacji wydaje się być trener Leeds Neil Redfearn, który ma do dyspozycji wszystkich swoich podstawowych piłkarzy, za wyjątkiem Granddiego Ngoyi i Aidana Whitea. W jutrzejszym meczu będzie mógł wystąpić zawieszony ostatnio za kartki Giuseppe Bellusci. Z kolei menedżer Reading Steven Clark nie będzie mógł skorzystać z usług Antona Fedrdinanda i Chrisa Guntera. Bliscy powrotu do gry są kapitan zespołu Jem Karacan i Danny Guthier, którzy ostatnio zmagali się z urazami. Nowo-pozyskany przez The Royals napastnik Yakubu będzie mógł jutro zadebiutować na Madejski Stadium.

Jutrzejszy mecz będzie także okazją dla Leeds do przełamania fatalnej serii w spotkaniach przeciwko Reading. Dość wspomnieć, że ostatnie zwycięstwo nad The Royals Pawie osiągnęły na Elland Road w 2005 roku, natomiast ostatnie zwycięstwo United na Madejski Stadium miało miejsce w 1987 roku, czyli blisko 30 lat temu!

Nasze 3 po 3:

Makumb:

Kiedy Leeds ostatni raz wygrało na Madejski Stadium miałem 4 lata a redaktor Krzynek 2 miesiące! Czas by było by wreszcie tam wygrać i przerwać tę fatalną serię i zacząć pisać nową historię. Jak doskonale wiemy punkty Pawiom są bardzo potrzebne i jeśli uda się wygrać z Reading, to przed sobotni mecz z Millwall będziemy mogli z większym spokojem patrzeć w dół tabeli Championship. Inna sprawa, że wygrać będzie piekielnie ciężko.

Jeśli chodzi o skład to mam wrażenie, że Neil Redfearn może dość mocno zamieszać w wyjściowej jedenastce i zdecydować się na wystawienie od pierwszej minuty ostatnio rezerwowych Adryana, Doukarę, Caniego i Mowatta. Mogę jednak się mylić i trener Leeds może utrzymać bieżący skład, myślę jednak, że ze względu na to jak ważne spotkanie czeka United w sobotę jutro zobaczymy odmieniony skład Pawi.

Forza Leeds!!!

Krzynek:


Styczniowy entuzjazm w miniona sobotę szybko opadł, ale pamiętać trzeba, że przeciwko Brentford w brutalny sposób zostaliśmy okradzeni z punktów przez sędziego. Reading nigdy nam nie leżało, zdobywanie punktów na Madejski Stadium, to niemal mission impossible, ale właśnie takie mecze w tym sezonie Pawiom wychodzą najlepiej. W związku z tym po cichu liczę na mała niespodziankę. Skład na pewno ulegnie zmianie. Obrona się nie zmieni, ale znów opuścimy 4-4-2 i wrócimy do 4-2-3-1, z Mowattem na boku.

Adamos:

Ja z kolei nie uważam, aby z punktów w meczu z Brentford okradł nas sędzia. Zagraliśmy słabo i jakkolwiek były w jego pracy istotne błędy, to i tak to goście mieli zdecydowaną przewagę, stwarzając sobie dużo więcej dogodnych sytuacji do zdobycia gola. 

Jeśli w meczu z wracającym do formy Reading chcemy liczyć na jakąkolwiek zdobycz punktową musimy zagrać o wiele lepiej. A szczerze mówiąc w to wątpię. Naturalnie cudownie byłoby w meczach z Reaing i Millwall zdobyć 6 punktów, ale dla mnie liczy się zwycięstwo w sobotę na Elland Road. Choćby punkcik przywieziony we wtorek przyjmę z radością, jako jednak nieoczekiwany. 

Wrócimy do 4-2-3-1, ale kto zagra na lewym skrzydle - nie mam pojęcia. W ataku może to być ostatnia szansa dla Morisona. Jeśli napastnik nie strzela gola od półtora roku, to musi się liczyć z tym, że przestanie grać. Byle nie było łomotu. 

Komentarze  

#29 krzynek 2015-02-10 22:40
Cooper prawdopodobnie nie wykuruje się na sobotę. W przeciwnym razie Redfearn miałby problem, bo Bellusci dzisiaj grał bezbłędnie.

Binachi chyba uszkodził sobie więzadła krzyżowe...
#28 krzynek 2015-02-10 22:09
https://vine.co/v/OU2qt2bEPhh

drugi gol
#27 Paw 2015-02-10 22:06
no wlasnie potrzebujemy goli morisona, musi sie odblokowac..
#26 xGiaraNx 2015-02-10 22:05
Coś zaczęli grać... Cieszy wyjazdowa wygrana, teraz 3pkt z Millwall potrzebne jak powietrze, żeby nasi luzu nabrali bo te nerwówki już mnie męzcą..

MOT!
#25 krzynek 2015-02-10 21:58
znakomity dzisiaj środek pola. Przede wszystkim Murphy, Cook. Sloth też bardzo dobrze. Nie ma nikogo, kogo nie możnaby pochwalić. Niewiele takich momentów było w tym sezonie.

W końcu byliśmy perfekcyjni taktycznie
#24 adamos_6 2015-02-10 21:57
podał do Byrama po tym, jak Federici wybronił jego strzał

jestem ciekaw czy liczba słupków i poprzeczek Morisona w tym sezonie nie zbliża się już do 10
#23 adamos_6 2015-02-10 21:55
asysta Morisona
#22 krzynek 2015-02-10 21:53
piłka teraz krąży jak po sznurku, a na trybunach "Ole".

Może i dobrze, że nie zatrudnilismy tego Clarke'a :D
#21 krzynek 2015-02-10 21:50
brawo, brawo, brawo. Zagraliśmy bardzo dobrze w obronie. Obawo o występ Bellusciego były niepotrzebne. Świetna gra ogólnie w destrukcji całego zespołu, groźne kontry. Perfekcyjny, wyjazdowy występ. teraz tylko jebnąć lwiątka u siebie
#20 krzynek 2015-02-10 21:48
Byraaaaaaaaaaaa am!!!!!!!
#19 krzynek 2015-02-10 21:48
znowu nerwowa końcówka
#18 adamos_6 2015-02-10 21:35
ku......
Morison znów w słupek a Byram w poprzeczkę
#17 adamos_6 2015-02-10 21:31
na boisku Mackie, Cox i Yakubu
#16 krzynek 2015-02-10 21:28
https://vine.co/v/OU2BrOBO5l1

chytry strzał, choć Federici nie bez winy
#15 adamos_6 2015-02-10 21:27
asysta Slotha
#14 Paw 2015-02-10 21:21
alez w gazie jest ten chlopak
#13 krzynek 2015-02-10 21:21
Murphy!!!!!!!!!
#12 Paw 2015-02-10 21:20
murphy!!!!
#11 adamos_6 2015-02-10 21:17
Royals cisną
#10 Paw 2015-02-10 21:02
zle wiadomosci z st andrews, millwall wychodzi na prowadzenie w meczu z birmingham
#9 krzynek 2015-02-10 20:59
reading jak dotąd nawet nie pierdnęło. My też trochę niemrawo, ale bez szału. Szkoda tej szansy Morisona.

jest szansa coś ugrać w drugiej połowie
#8 Paw 2015-02-10 20:36
morison w slupek..
#7 Paw 2015-02-10 20:29
sloth za bianchiego juz. nie zebym byl zlosliwy ale odetchnalem z ulga.
#6 Paw 2015-02-10 20:27
kolejny gol ajose dla crewe. wyprowadza ich na prowadzenie w meczu z yeovil, ma teraz na koncie 7 bramek w 11 spotkaniach, mysle ze przy dalszej indolencji strzeleckiej naszych napastnikow musimy zastanowic sie nad sciagnieciem go z powrotem z tego wypozyczneia
#5 Paw 2015-02-10 19:39
wiec chyba o punktach dzis nie ma co marzyc, dobrze jak wysokiego wpierdolu nie dostaniemy.. srodek obrony z belluscim i pomocy z bianchim, koszmar..
#4 adamos_6 2015-02-10 19:12
raczej chorzy, przeziębieni... ? razem z Berardim
#3 krzynek 2015-02-10 19:05
Silvestri, Wootton, Bamba, Bellusci, C Taylor, Byram, Murphy, Cook, Bianchi, Mowatt, Morison

rez
S Taylor, Del Fabro, Doukara, Sloth, Antenucci, Cani, Sharp

Cooper poobijany i Austin też. Jest Bianchi, a nie ma Adryana!

kapitanem w swoim trzecim meczu jest Bamba
#2 krzynek 2015-02-10 18:36
mówiąc o okradzeniu nie miałem na myśli przbiego spotkania. Oczywiście, że z samej gry Brentford było dużo lepsze, ale nie zmienia to faktu, że sędzia niestety wynik wypaczył. 3 nieodgwizdane karne i ręka przy golu dla Pszczółek. To sa błędy, które wpłynęły na wynik meczu i to znacząco. Może i w sobotę nie zasłużyliśmy na punkty, ale powinniśmy je mieć :)
#1 Paw 2015-02-10 14:13
patrzac realistycznie watpie zebysmy tam wygrali, bede cieszyc sie z remisu.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED