Czas na kolejne derby hrabstwa Yorkshire. Tym razem Pawiom przyjdzie zmierzyć się z bodaj najmocniejszym z lokalnych rywali, czyli Middlesbrough. Początek meczu w niedzielę 27 września o 14:15 czasu polskiego. Spotkanie na Riverside Stadium będzie transmitowane przez stacje Sky Sports, więc zapewne i nam uda się obejrzeć ten mecz na żywo.
Forma:
Middlesbrough:
Ekipa Aitora Karanki jest w tym sezonie jednym z głównych kandydatów do awansu do Premier League i swoje mocarstwowe plany zdaje się potwierdzać ostatnia formą, która pozwoliła im odnieść pięć kolejnych zwycięstw (4 w lidze i 1 w pucharze). Dzięki osiąganym wynikom Boro awansowało na 2 miejsce w ligowej tabeli i do prowadzącego Brighton traci zaledwie 3 punkty. Na 17 punktów, które dotychczas zgromadziła drużyna Karanki składa się 5 zwycięstw, 2 remisy i 1 porażka (na własnym obiekcie z Bristol City 0:1).
Leeds United:
11 oczek, tyle dotychczas uzbierali piłkarze Leeds i jak doskonale wiemy aż 8 z tych punktów zdobyte zostało na obcych boiskach. Dość powiedzieć, że United jest dotychczas niepokonane na wyjeździe w rozgrywkach Championship bieżącego sezonu. Ogólny bilans dotychczasowych meczów Pawi to 2 zwycięstwa, 5 remisów i 1 porażka.
Historia ostatnich spotkań:
Na przestrzeni ostatnich 15 lat (a nawet więcej) chyba nie było w Anglii równie gościnnego stadionu dla piłkarzy Leeds jak Riverside Stadium. Dość powiedzieć, że Boro wygrało zaledwie 1 na ostatnich 11 spotkań rozgrywanych na swoim stadionie z Leeds. Sztuka ta udała się gospodarzom w 2013 roku kiedy po golu Curtisa Maina wygrali 1:0. Od tamtego meczu jednak gospodarze znów notują serię bez zwycięstwa nad Leeds. Ostatni mecz obu zespołów na Riverside miał miejsce w lutym tego roku, a niekwestionowanym jego bohaterem był Marco Silvestri, który wybronił aż 10 strzałów piłkarzy Karanki i zachował czyste konto, a jako, że już w 3 minucie jedyną bramkę spotkania zdobył Alex Mowatt to pawie przywiozły 3 punkty z Middlesbrough. Warto wspomnieć, że sam Aitor Karanka podczas przedmeczowej konferencji stwierdził, że dotychczas nie wygrał z Leeds (3 porażki i 1 remis), więc chęć zwycięstwa jest dla niego tym większa.
Sytuacja kadrowa:
Middlesbrough:
Pod dużym znakiem zapytania stoi występ w niedzielnym meczu duetu Daniel Ayala, Cristian Stuani. Obaj piłkarze Boro doznali kontuzji kostek w meczu przeciwko Nottingham Forest. Menedżer gospodarzy pytany o to, czy będzie mógł skorzystać z usług obydwu zawodników w niedzielę odpowiedział, że nie wie, gdyż wszystko wyjaśni się dopiero w sobotę. Przed Karanką stoi natomiast bardzo trudna decyzja jak ustawić pierwsza jedenastkę zespołu. Czy trzymać się składu, który wywalczył 4 kolejne ligowe zwycięstwa, czy może dać szansę zmiennikom, którzy we wtorkowym, pucharowym meczu z Wolverhampton rozbili Wilki aż 3 do 0.
Leeds United:
Uwe Rösler również musi podjąć niełatwe decyzję odnośnie ustawienia swojej drużyny na niedzielny mecz. Przede wszystkim musi zdecydować czy na prawej obronie dać zagrać Gaetano Berardiemu, czy bardzo dobrze spisującemu się w meczu z MK Dons Woottonowi. Kolejna zagwozdka czeka trenera Leeds przy obsadzie pozycji prawoskrzydłowego. Jak doskonale pamiętamy wszystko wskazuje na to, że Sam Byram popadł w konflikt z Massimo Cellino i nie wiadomo jak bardzo będzie jeszcze wykorzystywany w pierwszej drużynie Leeds. Za Byrama Rösler może desygnować albo Jordana Botakę, albo Mirco Antenucciego. Otwarta jest również kwestia zestawienia środkowej linii Leeds, w której ostatnio słabsze występy notuje Alex Mowatt i możliwe, że będzie musiał usiąść na ławce rezerwowych. Pocieszające jest natomiast to, że z Leeds nie napływają żadne informacje odnośnie potencjalnych urazów wśród piłkarzy United i wszystko wskazuje na to, że niemiecki trener Leeds będzie dysponował pełną drużyną przed niedzielnym spotkaniem.
Nasze 4x4:
Krzynek:
Zeszłotygodniowe zwycięstwo nad Donsami było dla nas błogosławieństwem. Dzięki niemu na Riverside Stadium zespół będzie grał z mniejszą presją. Boro jest rywalem potwornie mocnym, ale czy takim nie było też Derby? Z naszymi niedzielnymi rywalami zawsze grało nam się dobrze, świetnym przykładem jest tu poprzedni sezon, w którym dwie porażki z Leeds odebrały piłkarzom Karanki bezpośredni awans. Mimo tego wydaje mi się, że po nie najlepszym starcie Boro zaczęło grać bardzo dobrze i o punkty będzie niezwykle trudno. Zwycięstwa Pawi nawet nie biorę pod uwagę, ale może remis uda nam się uciułać. Do składu pewnie wróci Adeyemi, który zastąpi Mowatta. Poza tym większych roszad nie przewiduje. /wydaje mi się, że w końcu okołu 20 minut dostanie Botaka, który w końcu mógł potrenować pełen tydzień z drużyną.
Sherm:
Gramy z głównym faworytem do awansu. Bez dwóch zdań. Boro jest silne nie tylko na papierze, ale także realnie, co pokazuje ich pozycja w tabeli. W przeciwieństwie do Derby County, które również jest wymieniane w gronie głównych faworytów, podopieczni Karanki prezentują naprawdę dobry futbol, a ściągnięcie do zespołu m.in Stewarta Downinga pokazuje, że to co nie udało się w zeszłym sezonie, koniecznie musi udać się w tym. Mimo sierpniowej wpadki z Bristol City (przegrana 0:1), Middlesbrough zajmują drugą pozycję w tabeli, tracąc trzy punkty do liderującego Brighton i kontynuując swój marsz do Premier League. Następną przeszkodą na tej drodze jesteśmy my. Różni nas w tabeli 9 miejsc, ilość punktów, strzelonych i straconych bramek, ale... jedna statystyka jest taka sama. Jest to liczba porażek. Zarówno Leeds jak i ich jutrzejszy rywal przegrali w tym sezonie tylko raz. Bardzo prawdopodobne, że jutro ta statystyka się zmieni. Mam nadzieję, że na korzyść Pawi. Będzie to jednak bardzo trudny mecz. Jeśli uda się wywalczyć remis, to mimo tego, że zanotowaliśmy ich już naprawdę sporo, ten będzie sukcesem. Trzy punkty byłby fantastyczne i... olewając realizm, właśnie na nie liczę.
Makumb:
Z dużym niedowierzaniem czytałem statystyki ostatnich spotkań Leeds United na Riverside Stadium. Dane, które udało mi się znaleźć sięgały do 1998 roku i przez te 17 lat tylko raz ze stadionu w Middlesbrough United wracało na tarczy! Boję się jednak, że będzie to jedyny "atut" jaki Leeds będzie mogło przeciwstawić gospodarzom. W zeszłym sezonie z Boro mecz nam wybronił Silvestri i śmiem twierdzić, że w niedzielę będzie musiał zagrać równie dobrze jak w lutym aby Leeds udało się zdobyć jakieś punkty. Co do składu to nie sądzę abyśmy w United zobaczyli Byrama. Odnoszę wrażenie, że został na nim postawiony krzyżyk i pewnie jeśli znajdzie się w kadrze meczowej to co najwyżej zasiądzie na ławce rezerwowych. Kto za niego? Stawiam na Antenucciego. Włoch prezentuje równą dobrą formę i pewnie dlatego zagra od pierwszej minuty. Wszyscy czekamy na debiut Jordana Botaki i to oczekiwanie na jego dryblingi i akcje ofensywne jak żywo przypomina mi oczekiwanie z zeszłego sezonu kiedy oczarować miał nas Adryan. Wtedy też w niezliczonej liczbie zapowiedzi pisaliśmy o tym, że powinien wreszcie dostać szansę i podniecaliśmy się jego zagraniami z meczów rezerw. Teraz przeżywamy swoiste deja vu, tyle, że z Botaką.
Co do wyniku to twierdzę, że remis będzie naprawdę dobrym rezultatem i chyba nie będę zbyt pazerny jeśli napiszę, że 1:1 biorę w ciemno.
Forza Leeds!
Adamos:
Tegoroczna Championship ma, przynajmniej na papierze, dwóch zdecydowanych faworytów - Derby i Boro. Derby na wyjeździe pokonaliśmy, po całkiem dobrym spotkaniu w naszym wykonaniu. Było to zwycięstwo absolutnie różne od ostatniego naszego meczu na Riverside. Zgarnęliśmy wówczas trzy punkty, ale gdybyśmy wówczas przegrali 1-3, to i tak bohaterem meczu byłby Silvestri. Jako fan United zwycięstwo przyjąłem z radością, jednak nie sposób było nie przyznać, że zawdzięczaliśmy je ogromnemu szczęściu i popisom bramkarza.
Trzeba też uczciwie przyznać, że aby także w niedzielę liczyć na jakąkolwiek zdobycz punktową, niezbędna będzie perfekcyjna dyspozycja Silvestriego i sporo szczęścia. Boro świetnie spisywało się w zeszłym sezonie, a w tym - po wzmocnieniach - grają jeszcze lepiej. Śmiem stwierdzić, że straty punktów w sezonie będą raczej wynikały z ich słabszej formy, aniżeli postawy rywali.
U nas myślę że wystąpi klasyczna w tym sezonie czwórka obrońców, w środku pola stawiam na trio Murphy, Adeyemi, Cook, na skrzydłach Dallas i - jednak - Byram.
Ciekaw jestem przyjęcia przez miejscowych fanów Rossa Turnbulla. Nasz rezerwowy bramkarz jest wychowankiem Boro, był związany kontraktem z tym klubem od 2002 do 2009 roku, skąd przeszedł na zasadzie wolnego transferu do Chelsea. W ekipie gospodarzy zagra zapewne Adam Clayton, który w każdym meczu przeciwko Pawiom chce coś udowodnić swojemu byłemu klubowi. W składzie jest także Jonathan Woodgate, nie wiem czy nie ostatni czynny piłkarz Leeds United z okresu półfinału Ligi Mistrzów...
Na pewno będzie ciężko... Potrzebna będzie fura szczęścia, ale boję się że i to nie wystarczy...
Na zakończenie tradycyjna już infografika od Sporticos.com













Komentarze
MOT !
Najlepiej chyba napisać, że sami siebie zasmuciliśmy :(
Tego nie wienikt. Pewnie nawet sami sędziowie!
Nie
Tymczasem w meczu Bellusci - Leeds 2-0
Który to już gol z jego udziałem...
http://www.sportp2p.com/football/england/middlesbrough-leeds-free-live-streaming-online-p2p.html
http://cricfree.sx/watch/live/middlesbrough-vs-leeds-united-live-streaming
http://crichd.in/live/championship-leeds-united-v-middlesbrough.php
http://www.vipleague.me/sports/football.html
Team to play Leeds: Dimi, Kalas, Ayala, Amorebieta, Friend, Clayton, Leadbitter, Downing, Adomah, Stuani, Nugent.
Subs: Mejias, Gibson, Kike, De Pena, Nsue, Fabbrini, Forshaw
Team to play Middlesbrough: Silvestri, Berardi, Bellusci, Bamba, Taylor, Adeyemi, Cook, Mowatt, Botaka, Dallas, Antenucci
Subs: Turnbull, Wootton, Cooper, Murphy, Phillips, Byram, Doukara