
W minioną sobotę zespół dowodzony przez Steve’a Evansa zmierzył się z ekipą Rotherham, kierowaną przez byłego trenera Leeds, Neila Redfearna. Cieszący się wielkim szacunkiem na Elland Road Redders nie miał sentymentów dla Pawi i wyjechał z Leeds z trzema punktami. W sobotę United zmierzy się z drużyną Queens Park Rangers, której tymczasowym menadżerem został po raz kolejny Neil Warnock, wspominany w Leeds chyba dokładnie odwrotnie niż Redfearn. Czy odwrotny będzie także wynik? Mecz w sobotę o 16.00 czasu polskiego.
W składzie Leeds nastąpią z całą pewnością zmiany w porównaniu do derbowego spotkania z Rotherham. Na ławce zabraknie dotychczasowego bramkarza, po tym jak Horton z przyczyn osobistych rozwiązał kontrakt i powrócił do USA. Jego miejsce zajmie Eric Grimes lub Bailey Peacock-Farrell. W liniach obronnych zabraknie regularnie grającego Berardiego, który będzie pauzował po czerwonej kartce za starcie z Bestem. Prawdopodobnie na lewą obronę powróci Charlie Taylor, po tym jak zagrał 45 minut w rozegranym za zamkniętymi drzwiami w środę sparingu, a Evans żartobliwie przyznał że jego błyskawiczny powrót do formy po pokonaniu mononukleozy zakaźnej wskazuje, że nie jest on człowiekiem.
Trudno przesądzać czy dojdzie do zmian na środku defensywy. Sol Bamba ma złamany mały palec w stopie, jednak jak twierdzi Evans w nodze, którą nie kopie piłki, stąd jeśli będzie taka konieczność to kapitan zagra. Na prawej obronie należy spodziewać się Woottona, zgodnie z zapowiedzią szkoleniowca United, który stwierdził że nie będzie stawiał na Byrama dopóki ten nie podpisze nowego kontraktu. Jeśli 90 minut na boisku nie wytrzyma Taylor, jako zmiennik może pojawić się wtedy właśnie Byram lub oczekujący na szansę w pierwszej drużynie kolejny młody wychowanek – Coyle.
Do zmian może dojść także w pomocy, która najbardziej zawiodła w poprzednim meczu. Evansowi niezwykle zależało na ściągnięciu do zespołu Bridcutta z Sunderlandu, niewykluczone więc że piłkarz usłyszał, że będzie odgrywał w drużynie kluczową rolę – a wówczas mógłby z marszu wskoczyć do pierwszego składu. Ciekawie też zabrzmiało tłumaczenie przyczyny odesłania Buckleya – mianowicie nie miał on szans na taką liczbę występów, jakich oczekiwałby, Evans bowiem stwierdził że szanse będą dostawali w pierwszym rzędzie Dallas i Botaka. Niewykluczone więc że i szybkiego Kongijczyka ujrzymy w pierwszym składzie.
Leeds dysponuje w chwili obecnej trzema napastnikami i jeśli zagra dwójką z przodu, to zagrają zapewne Antenucci i Wood, choć do dyspozycji fizycznej Nowozelandczyka trener Pawi także zgłaszał ostatnio zastrzeżenia.
W zespole gospodarzy nieobecni będą pauzujący za kartki Leroy Fer oraz kontuzjowany Jamie Mackie. Na występ liczą wracający do zespołu Charlie Austin i Clint Hill, jednak decyzje co do nich podjęte zostaną w ostatniej chwili.
Drużyna QPR w 17 meczach zgromadziła 20 punktów, czyli jeden więcej niż Leeds, zajmując w tabeli miejsce bezpośrednio przed Pawiami.
Oba zespoły nie mogą o sobie powiedzieć, że znajdują się w dobrej dyspozycji. Leeds gra w kratkę – po dwóch zwycięstwach przyszła porażka na własnym boisku z ostatnim w tabeli Rotherham. Z kolei QPR nie strzeliło gola w ostatnich czterech meczach, trzy razy przegrywając 0-1 i bezbramkowo remisując w Londynie z Preston.
Optymizmem może napawać historia wyjazdowych spotkań Leeds z QPR. W ostatnich 11 takich meczach tylko raz gospodarzom udało się strzelić więcej niż jednego gola, a i tego spotkania Londyńczycy nie wygrali (remis 2-2 w 2006 roku). Ostatnia porażka Pawi na Loftus Road miałą miejsce w listopadzie 1994 roku, od tego czasu notując trzy remisy i trzy wygrane.
W sobotnim spotkaniu piłkarze ofensywni Leeds będą musieli uważać szczególnie na Neduma Onuohę, który z 62 przechwytami jest liderem tej klasyfikacji w Championship. Co ciekawe, na drugim miejscu w tej klasyfikacji jest Sol Bamba, z 59 przechwytami.
Zwycięzca tego meczu może próbować dołączyć do ekip z górnej części tabeli, przegrany będzie musiał coraz bardziej nerwowo oglądać się za siebie, gdyż już teraz Leeds ma ledwie cztery punkty przewagi nad strefą spadkową.
Nasze 4x4
Krzynek
Znowu to samo. Znowu Leeds United zagra z zespołem prowadzonym przez byłego pracownika The Whites. Tydzień temu lekcji futbolu udzielił nam uwielbiany na Elland Road. Teraz ekipę Pawi postara się rozgryźć Neil Warnock, który delikatnie mówiąc najlepszej opinii w Leeds sobie nie wyrobił. Już przed sezonem typowałem, że QPR kandydatem do poważnej gry nie będzie i Rangersi w pełni moje oczekiwania spełniają. Podobnie jak my, mają ogromne problemy z grą u siebie. W dodatku kontuzja Charliego Austina, mocno nadszarpnęła ich skuteczność, w związku z tym wydaje mi się, że Leeds nie stoi na straconej pozycji i na Loftus Road będzie miało spore szanse. Gdybym był Evansem skupiłbym się na zamknięciu środka pola i grze szybkimi kontrami skrzydłami. W związku z tym miejsce w składzie straciłby Alex Mowatt. Co prawda Alex ostatnio zaczyna przypominać, dlaczego w zeszłym sezonie był tak ceniony, ale mimo wszystko z naszych pomocników nagorzej gra w destrukcji, a i do szybkich kontr specjalnie się nie nadaje. Na bokach powinni hasać Dallas z Botaką, a środek pola niech zaryglują Adeyemi z Cookiem. Alex niech strzela gole na świeżości w innych meczach. Nie zdziwiłbym się, gdyby zamiast Adeyemiego Evans dał szansę debiutu Bridcuttowi. Szkot na pewno doda sporo siły mentalnej, której naszej środkowej linii ewidentnie brakuje. Bardzo ciekawi mnie zestawienie obrony. Na Taylora na pewno za wcześnie, na Bambe być może też. Berardi pokutuje, dlatego na bank szansę dostanie jedyny gracz pamiętający rządy Warnocka, Sam Byram. Kto na lewej? Obawiam się, że Wootton, który grał tak z Wycombe. Nie wierzę, żeby Evans zaryzykował w pierwszym składzie z Coylem. Reasumując, po niezłym meczu zremisujemy.
Adamos
Wszyscy wiedzą, że lepiej idzie nam w tym sezonie na wyjazdach. Ale równie dobrze wszyscy wiedzą, że Leeds są zespołem kompletnie nieprzewidywalnym, w jednych derbach Yorkshire pewnie zwyciężając Huddersfield 3-0, by w kolejnym spotkaniu, derbowym – ulec słabemu Rotherham po beznadziejnym meczu 0-1. Przewidzieć więc cokolwiek co dotyczy Leeds United to wyczyn zasługujący na przydomek Nostradamusa. Ja jestem ciekaw, czy Evans nie szykuje zmiany w ustawieniu drużyny. Do zespołu dołączył kolejny środkowy pomocnik (a mamy ich sporo – Adeyemi, Bianchi, Bridcutt, Cook, Mowatt, Murphy, Phillips i Sloth. Ośmiu. I tylko dwóch, aktualnie, klasycznych skrzydłowych. Trochę tego nie rozumiem, ale nie muszę – jeśli to zadziała.
Chciałbym zobaczyć Pawie grające mądrze, zespołowo, z pomysłem, szybko i dokładnie. Jak w Huddersfield. Wtedy mamy szanse na dobry wynik na Loftus Road. Bo jeśli zagramy jak z Rotherham, to nie będzie co zbierać.
Liczę na debiut Coyle’a, liczę na dobry mecz naszej pomocy, liczę na poprawienie skuteczności naszych napastników. Liczę na remis. Wygrana nie byłaby niespodzianką, ale chciałbym żebyśmy zagrali dobrze i nie przegrali. Remis 1-1.
Makumb
Kilka sezonów temu QPR wygrywali każdy mecz w Championship po 1:0, ale wtedy ich menedżerem był Harry Redknap. Teraz szkoleniowcem Rangersów je Neil Warnock i moim zdaniem m.in. z tego powodu to Leeds wygra dzisiejsze spotkanie.
Ogólnie jak już napisał Krzynek QPR nie może odnaleźć się podczas kolejnego pobytu w Championship i nie dziwi mnie zmiana szkoleniowca w tej drużynie. Dziwi mnie natomiast wybór Warnocka chociaż na tymczasowego trenera. Cóż najwyraźniej w Londynie lubią "hoofball" a w styczniu chcą powitać Paddyego Kenny i Michaela Tonge.
W kwestii składu napiszę tylko, że nie spodziewam się gry Byrama w pierwszym składzie, już prędzej zagra kontuzjowany Bamba na środku a na lewą obronę przesunięty zostanie Cooper. Inna opcja do cofniecie na LB Dallasa i wystawienie Botaki na prawym skrzydle. Mowatta bym nie ruszał. Ten mecz rozstrzygnie się zapewne po 1 bramce, a Alex jest jedynym piłkarzem Leeds, który może dobrze uderzyć z dystansu.
Tak czy siak stawiam na 1:0 dla The Whites.
Forza Leeds!
Sherm












Komentarze
trzecia kolejna przerwa na reprezentacje została zjebana
Kibice Leeds już śpiewają do Evansa "you don't know what your doing". Zabrzmiało to po zdjeciu Antenucciego
Może to cos da, chociaż bilans strzałów 11:3 dla Q0R mówi wszystko o tym meczu.
Żółtą kartką zobaczył na samym początku spotkania, a teraz czytam, że albo fauluje, lbo gra ręką.
w loży dyrektorskiej
a austin na ławce
z dzisiejszych meczów Chapionship transmitowane będą spotkania Charlton - Ipswich i Brighton - Birmingham, tak więc meczu United dziś w TV nie obejrzymy
dalibyśmy radę ;-)