
Po udanym rewanżu nad ekipą z Rotherham w sobotnim meczu Pucharu Anglii teraz czas poprawić rezultat z kolejnym przeciwnikiem. We wtorek o 20.45 Pawie wyjdą na murawę stadionu Portman Road, żeby stawić czoła ekipie Ipswich Town. W pierwszym meczu w obecnym sezonie, który został rozegrany we wrześniu lepsi okazali się „Traktorzyści”. Gracze Leeds są ostatnio jednak w bardzo dobrej formie. Czy to wystarczy aby pokonać Ipswich na ich własnym stadionie?
Sytuacja kadrowa
Leeds:
Steve Evans nie może nadal skorzystać z Gaetano Berardiego, którego z gry wyklucza kontuzja. Niepewny wydaje się także występ Chrisa Wooda. Zmartwieniem może być fakt, że rozgrywamy mecz w środku tygodnia, po spotkaniu w Pucharze Anglii, które odbyło się w sobotę. Jednak nie jest to żadne tłumaczenie, ponieważ nasi rywale również pojedynkowali się w FA Cup. Spodziewany jest kolejny występ wypożyczonego Moustaphy Carayola, który w swoim debiucie strzelił przepięknego gola i zagrał znakomite zawody. Do składu prawdopodobnie powróci Stuart Dallas oraz kapitan Sol Bamba, którzy w pojedynku pucharowym zaczynali na ławce. Nie ma informacji o tym, żeby Giuseppe Bellusci był kontuzjowany, więc jego zejście z boiska w ostatnim spotkaniu było prawdopodobnie podyktowane innymi względami.
Ipswich:
Mick McCarthy nie będzie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego Davida McGoldricka. Z tego powodu do składu może wskoczyć Brett Pitmann lub Fred Sears. Istnieje też możliwość występu Daryla Murphyego, jednak wydaje się najmniej prawdopodobna ze względu na uraz. Do składu powrócić może także były zawodnik Leeds, którego powinniśmy pamiętać z pierwszego sezonu w League One – Jonathan Douglas.
Forma
Leeds:
Pawie nie przegrywają i do tego faktu powinniśmy się powoli przyzwyczaić. Ostatnia porażka to wciąż mecz z QPR w końcówce listopada. Dobrze zagrany okres świąteczno-noworoczny i ostatnie zwycięstwo z Rotherham mogą napawać optymizmem. Niepokoi jednak brak zwycięstw w lidze. Ostatnie takie udało się odnieść trzy spotkania temu, 20 grudnia, pokonując Preston North End. Jednak przełamanie w FA Cup, w naprawdę ładnym stylu sprawia, że myśli kibiców idą w dobrą stronę.
Ipswich:
Traktorzyście nie rozpieszczają swoich kibiców. Mimo świetnego – szóstego miejsca w lidze, to w meczach u siebie prezentują się dosyć słabo. W tym sezonie, z 13 spotkań domowych, udało się wygrać tylko cztery. Z drugiej jednak strony trzeba zauważyć, że w ostatnich siedmiu meczach, przegrali tylko raz, co dało im tak dobrą pozycję. W pucharze zagrali jednak poniżej oczekiwań, remisując z Portsmouth, grającym na co dzień w League Two, 2:2.
Większość stron zajmujących się angielską piłką twierdzi, że ten mecz zakończy się remisem. Leeds lubi dzielić się punktami, a Ipswich nie jest najlepsze u siebie. Czy tak będzie? Tego dowiemy się we wtorkowy wieczór.
Nasze 4x4
Sherm
Moustapha Carayol. To będzie nazwisko, na które wszyscy zgromadzeni na Portman Road będą zwracali baczną uwagę. Znakomity debiut okraszony nie tylko wspaniałym golem, ale także świetną grą na pewno uskrzydlił tego chłopaka. Należy mieć nadzieję, a nawet modlić się, żeby nie zjadła go presja. Liczę na dobry występ Bridcutta i Dallasa – dwóch motorów napędowych tej drużyny. Do środka obrony powróci Sol Bamba. Wydaje się więc, że jutro zagramy naszym optymalnym składem. Nie chcę przejawiać optymizmu, bo to zawsze źle się kończy, ale coś czuję, że angielscy fachowcy się nie mylą i obie drużyny po tym spotkaniu nieznacznie powiększą swój dorobek punktowy.
Krzynek
Najbliższe 5 dni będą chyba najważniejszymi dla Leeds United w tym sezonie. W sobotę wieczór okaże się, czy będziemy liczyć się w walce o baraże do Premier League, czy już zaczniemy spokojne dogrywanie sezonu. Czekają nas dwa niezwykle ciężkie wyjazdowe spotkania z drużynami bardzo mocnymi przede wszystkim fizycznie. Nigdy nie ukrywałem, że Ipswich Town nie jest drużyną, którą darzę szczególną sympatią i dlatego punkty na Portman Road ucieszą mnie podwójnie. Nie jesteśmy na straconej pozycji. Wydaje mi się, że Leeds piłkarsko jest lepszym zespołem niż Tractor Boys. Podopieczni McCarthy'ego jednak są ekipą świetnie ułożoną, wybieganą, zmotywowaną. U nas z tymi elementami bywa różnie, ale jeżeli poziom koncentracji, chęci i organizacji będzie taki, jak w meczach choćby z Derby, to ten mecz możemy nawet wygrać. Wydaje mi się, że Steve Evans wróci do ustawienia z 5 pomocników. Obok Cooka i Bridcutta powinien zagrać silny Adeyemi. Na skrzydło za Carayola wróci Dallas. Zmiany będą także w obronie. Co prawda, wątpię, że Sol Bamba wygryzie ze składu Bellusciego. Jeżeli ktoś ze stoperów miałby ustąpić miejsca kapitanowi, to może to być Cooper, chociaż i tak wydaje mi się to mało prawdopodobne. Mimo świetnego meczu z Rotherham na ławkę wróci Lewie Coyle. Evans nie odważy się tego młodziana wystawiać na tak ważny i twardy mecz. Scott Wootton mimo wszystko lepiej pasuje na tak silnego fizycznie rywala. Konia z rzędem temu, kto przewidzi nazwisko napastnika, który wyjdzie w pierwszym składzie na Portman Road. Antenucci ostatnio jest myślami gdzieś indziej, w dodatku osamotniony na szpicy nie radzi sobie najlepiej. Doukara z kolei jest nieprzewidywalny. Potrafi przejść obok meczu, potrafi też mecz nam wygrać. Nie wierzę raczej w grę od pierwszej minuty Wooda. Najwcześniej wejdzie z ławki tak, jak Mowatt. Wyżej pisałem, że widzę szanse na zwycięstwo w tym meczu, ale obawiam się, że raczej ich nie wykorzystamy i sezon już się dla nas skończy niedługo.
Ceterum censeo Cellino expullendum esse.
Makumb:
Bardzo ciężko jest przewidzieć jakim wynikiem zakończy się to spotkanie. W zasadzie każdy wynik jest możliwy, no może poza wysokim zwycięstwem którejkolwiek ze stron. Ja stawiam na remis ze wskazaniem na Leeds. Co leży u podstaw mojego optymizmu. Przede wszystkim to, że nasi piłkarze chyba wreszcie złapali wiatr w żagle i wyniki Pawi są na miarę oczekiwań. Niewiele jest w Championship drużyn, które mogą się pochwalić tak długa seria bez porażki co Leeds. Co prawda gra naszych piłkarzy nie jest jeszcze taka jakiej byśmy wszyscy oczekiwali, ale wyniki są co najmniej zadowalające. Co więcej Ipswich jawi mi się jako najsłabsza drużyna z czuba tabeli i jeśli Pawie maja wygryźć z pierwszej 6 jakąś drużynę, to będzie to właśnie Ipswich, lub Sheffield, z którym gramy w sobotę. Martwi mnie tylko brak napastnika, który mógłby wystąpić w jutrzejszym spotkaniu. Nie spodziewam się żeby od pierwszej minuty zagrał Wood, a ani Doukara, ani Antenucci nie gwarantują zdobyczy bramkowej. Wnioskuję więc, że bramek w jutrzejszym meczu nie padnie zbyt wiele i obstawiam 1:0 dla Leeds. Aha jeszcze jedno, ja również nie sadzę żeby Coyle zagrał od 1 minuty, natomiast uważam, że świetny debiut Carayola da mu miejsce w 11 i to kosztem Scotta Woottona, którego na prawej obronie zluzuje Sam Byram.
Forza Leeds!
Adamos:
Rację ma Krzynek, że dwa najbliższe mecze w praktyce zakończyć nasz sezon - w przypadku porażek. Wierzę jednak, że tak nie będzie. Zespół gra coraz lepiej, wierzy w swoje umiejętności, a pewność siebie daje wyniki.
Co do składu drużyny, to w dużej mierze zależy to od przyjętej przez Evansa taktyki. W obronie po bokach zmian się nie spodziewam, w porównaniu do ostatniego meczu ligowego. Na środku decyzja będzie trudna - Bellusciego w meczu pucharowym chwytały skurcze, myślę że o ustawieniu defensywy decydować będzie dyspozycja fizyczna. Także kondycja może zdecydować kogo ujrzymy w pomocy. Poza Bridcuttem. To piłkarz, od którego zaczynamy dziś skład Leeds. Na skrzydłąch spodziewam się Byrama i Dallasa, myślę że Carayol wejdzie za jednego lub drugiego. Czy jeszcze ktoś na środku, oprócz Cooka...? To zależy czy zagramy z przodu jednym, czy dwoma napastnikami. Gra jednym, jeśli nie jest to Wood, wydaje mi się pozbawienia sensu.
Evans ewidentnie szuka piłkarzy do gry do przodu. Pytamy m. in. o dostępność Toma Rogica z Celticu, szukamy też napastnika. Po meczu z the Millers padały głosy, że ściągniemy kogoś jeszcze przed meczem z Ipswich, ale w poniedziałkowy wieczór nic na to nie wskazuje. United jednak potrafi transfery załatwiać błyskawicznie, tak więc wykluczyć jeszcze tego się nie da.
A mecz z Ipswich? Na remis.
Na zakończenie tradycyjna infografika od sporticos.com.













Komentarze
co do pierwszego gola, to gra głową jest niestety piętą achillesową Taylora - to bodaj trzecia bramka stracona, kiedy Charlie dał się przeskoczyć
przy drugim golu to Fraser ograł Bellusciego
Ogólnie nie chcę znęcać się nad biednym Scottem BR, ale to jego stroną szły groźniejsze akcje i w mojej opinii to on ponosi największą odpowiedzialnoś ć za stratę punktów.
Chociaż jak napisał Krzynek cała obrona nie zagrała dobrze.
Ps. Skrót meczu na naszym facebooku.
Pittman 92 min 1-2
Evans stawia wszystko na jedną kartę!!!
Na przód Leeds!!!
Antenucci wchodzi za Cooka
w chwili obecnej statystyka uderzeń to 15-3, z czego na bramkę 5-2
trochę poraża
Gola dla gospodarzy zdobył Chambers.
Jeszcze tylko drugie 45 minut z tym wynikiem i będzie super :)
Traktory ciągle gniotą.
Dowieźmy te 3 punkty :)
11 sekund
doukara!!!!!11
Rez.: Peacock-Farrell , Coyle, Bamba, Phillips, Murphy, Dallas, Antenucci.
Dziwnie tak bez Dallasa w pierwszym składzie!
Jeśli bedą 3 pkt to Evansa trzeba bedzie okrzyknąć wielkim trenerem! I nie chodzi o rozmiar jego ciuchów ;)
Jack i Paul McKay
dwójka łepków z Doncaster.