Już jutro o 13:30 czasu polskiego piłkarze Leeds United rozegrają chyba najważniejszy mecz tego sezonu. Nie chodzi nawet o to, że jutro przyjdzie im zagrać na boisku lokalnego rywala z Hrabstwa Yorkshire, ale o to, że brak zwycięstwa w tym spotkaniu może definitywnie przekreślić szanse na to aby Pawie choćby włączyły się do walki o baraże o Premier League. Ewentualna porażka spowoduje, że Leeds do 6 miejsca w tabeli tracić będzie aż 15 punktów i pomimo faktu, że to dopiero 27 kolejka Championship wydaje się, że tak dużej straty chyba nikt nie potrafiłby odrobić.
Na szczęście transmisję z jutrzejszej wojny w Sheffield przeprowadzi Eleven Sports, więc dane nam będzie zobaczyć to spotkanie.
Sytuacja kadrowa:
Sheffield Wednesday:
Gospodarze będą musieli sobie poradzić bez kontuzjowanych Michaela Turnera i Melo oraz znanego z występów na Elland Road wychowanka Leeds Toma Leesa, który również nie jest zdolny do gry ze względu na kontuzję. Wątpliwy jest natomiast występ bramkarza Sheffield Kierana Westwooda, który nie zagrał w żadnym z ostatnich 5 spotkań Sów.
Leeds United:
Największą niewiadomą w drużynie Leeds jest oczywiście występ najlepszego strzelca drużyny Chrisa Wooda, którego szansę na grę Steve Evans ocenia na 60/40. Kolejna niewiadoma to występ Sama Byrama, za którego ofertę złożył Everton i oferta ta została przyjęta. Póki co nie wiadomo czy wychowanek Pawi będzie do dyspozycji dla Steve'a Evansa na jutrzejszy mecz. Z kolei Mustapha Carayol nie powinien mieć problemów z załapaniem się do składu pomimo tego, że wtorkowy mecz z Ipswich zakończył mocno poobijany. Wykluczona jest gra Rossa Turnbulla i Gaetano Berardiegio, którzy wciąż leczą długotrwałe urazy.
Forma:
Sheffield Wednesday:
Gospodarze w 2016 roku wygrali wszystko co było do wygrania. Dwa razy ograli Fulham (raz w lidze, raz w FA Cup) i w ostatni wtorek nie dali szans Charltonowi. Świetna forma Sów sprawiła, że klub ten okupuje 7 miejsce w tabeli Championship i traci zaledwie 2 punkty do 6 Brighton. Ostatnim pogromcą drużyny z Sheffield było liderujące w Championship Boro, które po bardzo wyrównanym meczu uciułało skromne 1:0.
Leeds United:
Pawie po 8 spotkaniach bez porażki w ostatni wtorek znalazły swego pogromcę w postaci walczącego z Sheffield o miejsce w czołowej szóstce Ipswich Town. Wcześniej Leeds zanotowało serię 3 ligowych remisów, w które zaplątało się zwycięstwo nad Rotherham 2:0 w FA Cup. Ostatnie zwycięstwo Pawi w lidze miało miejsce przed świętami, kiedy po bardzo słabym meczu Leeds wygrało 1:0 z Preston.
Nasze 4x4:
Krzynek:
Takie mecze zawsze budzą dodatkowe emocje. Jeszcze kilka lat temu to Pawie były tym mocniejszym zespołem z Yorkshire. Teraz ta sytuacja się zmieniła. Mądry, bogaty właściciel Sów swój klub prowadzi bardzo dobrze zarówno pod względem marketingowym jak i sportowym. Sheffield na przestrzeni dwóch lat dokonało kilku świetnych transferów. w zeszłym sezonie Stuart Gray stworzył zespół oparty na stalowej defensywie. Carlos Carvahlas dołożył do tego południowy błysk w ofensywie. Takie nazwiska jak Matias, Jao, Barry Bannan czy Garry Hooper muszą robić wrażenie na każdej defensywie Championship. Dodajmy do tego wyżej wspomnianą żelazną obronę z Tomem Leesem oraz jednym z najlepszych bramkarzy ligi Kieranem Westwoodem na czele i mamy perspektywę bardzo ciężkiego meczu. Derby jednak rządzą się swoimi prawami. Poza tą haniebną porażką sprzed 2 lat, na Hillsborough gramy dobrze, także może i teraz będziemy się cieszyć z punktów. Wątpię, że mecz z Sheffield miałby być pożegnalnym dla Sama Byrama. Na skrzydle powinien go zmienić Stuart Dallas. Po cichu liczę na powrót na ławkę Botaki, chociaż wiem, że przy Evansie może to się wydawać niemożliwe. Chciałbym także zmiany na prawej obronie. Lewie Coyle zasługuje, żeby dać mu szansę także w meczu ligowym. Wydaje mi się, że także na środek powinien wrócić Sol Bamba. Bellusci wydaje się nie do ruszenia, ale Liam Cooper nie jest już tak pewny jak kilka tygodniu wcześniej.
Ceterum censeo Cellino expullendum esse
Sherm:
"Teraz nie kontynuujemy już serii meczów bez porażki. teraz próbujemy przerwać serię meczów bez zwycięstwa" - takie słowa przeczytałem po spotkaniu z Ipswich. Z nieba do piekła można by powiedzieć. Cóż, ja zawsze rozumiałem, że nie można ciągle wygrywać, albo nie przegrywać - bo to jest teraz precyzyjniejsze wyrażenie. Ale jedno zawsze będzie mnie irytowało - frajerskie tracenie punktów. I takie właśnie mieliśmy w Ipswich. Najszybciej zdobyta bramka w tym sezonie nie jest nic warta, kiedy traci się także najpóźniejszą bramkę. Ogólne zamieszanie z Byramem nie wpływa dobrze na naszą grę, a tym bardziej na niego samego. Nigdy jakoś nie leżał nam okres transferowy, a zwłaszcza w ostatnich latach.
No ale nie ma na to innej rady, jak podnieść się w meczu derbowym. Wyobraźmy sobie, że nigdy nie dostaliśmy sążnistego wp... 6:0 od SHW i do jutrzejszego meczu podchodzimy z optymizmem. Zwłaszcza, że nasi rywale są w tabeli wyżej od nas, walczą o baraże, a z takimi zawsze grało nam się lepiej.
Dallas, Carayol, Bridcutt i Doukara to może być przepis na trzy punkty. Może się uda?
Adamos:
Pawie przyzwyczaiły nas do gry w kratkę. Niejednokrotnie po dobrym meczu następował nieoczekiwanie kiepski występ albo po słabym meczu kolejny nie wiedzieć czemu był bardzo dobry. Mecz z Ipswich dobry nie był na pewno. Czy ten w derbach Yorkshire z Wednesday będzie lepszy? Wierzę że tak.
Chciałbym żeby na prawej obronie zagrał Coyle, ale Evans pomimo ewidentnych braków szybkościowych Woottona, a także jego notorycznym kryciu na radar i dośrodkowaniach po autach wystawia go w pierwszym składzie. Mógłby sobie chłopina odpocząć. Reszta w obronie chyba bez zmian.
Ciekaw jestem ustawienia w pomocy. Niezależnie od tego czyim zawodnikiem w sobotę będzie Sam Byram, uważam że w tym meczu już nie zagra. Wtedy na skrzydłach zagraliby Dallas i Carayol, ale na ławce chyba musiałby usiąść Botaka. W środku pola z pewnością zobaczymy Bridcutta, pytanie natomiast kto obok niego. Cook gra ostatnio słabiej, Mowatt w tym sezonie to tragedia. Czyżby więc Murphy lub Adeyemi? No i jeśli zagramy piątką pomocników to kto na 10-tce? W ataku - wiadomo że pierwszą opcją jest Wood, jeśli będzie zdolny do gry, to zagra. Jeśli nie, to pewnie wyjdziemy znów z Doukarą.
Tak jak na Portman Road nie spodziewałem się wielkiego widowiska, tak myślę że widzowie zgromadzeni na Hillsborough oraz przed telewizorami (znów transmisja!) będą świadkami szybkiego, dobrego meczu. Dwa ostatnie domowe mecze gracze z Sheffield wygrali, lekko więc na pewno nie będzie. Liczyć się będzie skuteczność, a więc powstrzymać będziemy musieli Fernando Forestieriego i Gary'ego Hoopera. Wypożyczenia przedłużono z Barrym Bannanem i Atdhe Nuhiu - więc choćby te cztery nazwiska pokazują siłę Sów w tym sezonie. Mimo wszystko liczę na dobry występ i punkty, tak punkty. Trochę szczęśliwie, ale w Sheffield wygramy!
Makumb:
Trochę się dziwię optymizmowi kolegów z redakcji, bo w mojej opinii Wednesday ma wszelkie atuty do tego żeby jutro wygrać. Są lepsi w ataku, i równi z nami w obronie, mają bardziej kreatywnych piłkarzy, którzy potrafią zdobywać ważne bramki. U nas tego nie ma. Co gorsza bez Chrisa Wooda (któremu nie szczędzimy krytyki) praktycznie nie istnieje u nas siła ataku, ani Doukara, ani tym bardziej Antenucci nie są w stanie zrobić z przodu zamieszania, które moglibyśmy wykorzystać, a jeśli nawet są w stanie coś zrobić to są to jednostkowe przebłyski jak Francuza w 13 sekundzie meczu z Ipswich. Jeśli więc przyjdzie nam grać bez Nowozelandczyka to pewnie przegramy ten mecz (no chyba że znowu coś trafimy fartownie i tym razem dowieziemy skromne 1:0, pytanie tylko czy meczem z Preston nie wyczerpaliśmy limitu tego typu spotkań). Liczę jednak na to, że Wood będzie zdolny jutro do gry i pomoże nam wygrać to spotkanie. W takim przypadku obstawiam 2:1 dla Leeds. Nie od dziś wiadomo, że Leeds potrzebny lider z prawdziwego zdarzenia i właśnie taki mecz jak ten jutrzejszy mógłby wykreować Wooda na kogoś takiego. Nie zgadzam się również z Krzynkiem odnośnie oceny naszych środkowych obrońców bo moim zdanie Bellusci nie jest nawet w połowie tak pewny jak Cooper, który wbrew temu co napisano na vital football lepiej czyścił środek pola w meczu z Ipswich niż jego włoski kolega. Podobnie jak Adanos nie liczę na występ Byrama i na skrzydłach spodziewam się duetu Carayol – Dallas. Inna sprawa, że nawet jeśli Sam miałby jutro zagrać to wydaje mi się, że raczej jako prawy obrońca nie jak skrzydłowy.
Forza Leeds!
Na zakończenie tradycyjna infografika od sporticos.com.













Komentarze
Pisałem w przerwie o koncentracji w obronie
Przy pierwszym golu najpierw Bellusci zamiast wybić lub blokować piłkę to się skupił na zawodniku i go Forresteri załatwił jak dziecko po prostu zagrywajac piłkę, później natomiast ewidentnie Hutchinson kopal po nogach Woottona uniemożliwiając mu wybicie piłki z linii
Drugi gol zapisuje sobie Silvestri
Nie było tam jakiegoś faulu?
Doukara gra na szpicy z każdym meczem lepiej, ale jak razem z Cookiem nie strzelili z 5 metrów tego nie wiem
Cos w stylu - LEEDS jest jednym z najlepiej wspieranych klubów w Anglii (ilość kibiców ogólnie + spora liczba ludzi jeżdżąca na wyjazdy za naszymi) ma także rzeszę kibiców u nas w kraju :D
Dobry mecz!
Giaran co powiedział Grzywacz bo nie słyszałem?
dla mnie Barca i Real to to samo ;)
ale nie obrażaj się, nie było to moim celem
tutaj istotne jest kibicowanie Leeds, a oprócz tego każdy kibicuje komu chce (oczywiście poza MU ;))
No to witam Brata po szalu.
Polonia & Cracovia!!!
Na przód Leeds ogólcie te sowy dzisiaj!!!
Wood jest młodszy, bardziej wszechstronny i wg mnie lepszy. Jeszcze da nam bardzo dużo radości w koeljsnych sezonach
karane nie
ale historia i tradycja Leeds i Cracovii są skrajnie odmienne od Barcy ;)
Tak... Jestem kibicem LEEDS, BARCELONY, CARCOVII - w takiej kolejności
Mam w domu 4 koszulki LEEDS (2x Nike, 1x Admiral, 1x Macron) i planuje kupić tegoroczną Kappa bez reklam :) schludna jest :), 2 koszulki BARCY (w tym zeszłoroczną historyczną pamiątkę z wygranego trypletu - w dodatku kupioną na Camp Nou :PPP, oraz z czasów gdy BARCA reklamy na koszulkach nie miała) oraz 1x CRACOVIA (Nike)
Jest tutaj karane kibicowanie najlepszemu klubowi ostatniej dekady ? ;) :P
Chyba bym go sprzedał i kupił Lafferty'ego
Kupiłeś eleven dla Barcelony??? :-o
MOT !