Piekielnie trudny mecz czeka dzisiaj piłkarzy Leeds United, którzy o 20:45 na Griffin Park w Londynie mierzyć się będą z Brentford FC. Pszczoły są dla Pawi wyjątkowo niewygodnym rywalem, o czym świadczyć może fakt, że ostatnie i jedyne dotychczas zwycięstwo nad tym rywalem na jego stadionie United odnieśli w marcu 1939, czyli jeszcze przed 2 Wojną Światową!!! W przerwaniu tej fatalnej passy ma pomóc pawiom sprowadzony z Brentford pomocnik Toumani Diagouraga, który w maju zeszłego roku został wybrany najlepszym piłkarzem Pszczół sezonu 2014/15., ale o tym za chwilę.
Historia ostatnich spotkań:
Wspomniane zwycięstwo z 1939 roku było ostatnim jakie Leeds odniosło nad Brentford. Od tego czasu mecze z Londyńczykami kończyły się bądź remisami, bądź zwycięstwami Pszczół. Na przestrzeni ostatnich 6 lat Pawi mierzyły się z tym rywalem pięciokrotnie i w tych pojedynkach zanotowano 2 zwycięstwa Brentford i 3 remisy, w tym ten ostatni na Elland Road z września zeszłego roku, kiedy dopiero w 76 minucie stan rywalizacji na 1:1 wyrównał Antenucci i ustalił wynik tego spotkania.
Sytuacja kadrowa:
Brentford:
Największym osłabieniem Brentford może być brak Jamesa Tarkowskiego, który w ostatnim czasie pokłócił się z włodarzami klubu. Mający polskie korzenie zawodnik przeprosił za swoje zachowanie, ale jego powrót do składu spodziewany jest dopiero po dzisiejszym meczu. Z kontuzjami wciąż zmagają się Andreas Bjelland i Scott Hogan, a Toumani Diagouraga wybrał grę dla Leeds i jeśli dzisiaj wystąpi to przeciwko Pszczołom.
Leeds United:
Największą zagadką jest oczywiście to czy Steve Evans zdecyduje się postawić na Diagouragę i dać mu szansę debiutu w meczu na jego byłym stadionie. Piłkarz jest uprawniony do gry i przynajmniej pod względem formalnym nic nie stoi na przeszkodzie aby zadebiutował na Griffin Park. Do składu wskoczyć może Chris Wood, który w spotkaniu z Bristol City wyłożył piłkę Doukarze, który zdobył jedynego gola sobotniego meczu. Nie jest jednak pewne czy główny trener Leeds zdecyduje się desygnować do gry Wooda, Doukarę, czy może zmienić ustawienie i znajdzie miejsce dla obydwu snajperów. W dzisiejszym meczu nie zagrają kontuzjowani Alex Mowatt, Gaetano Berardi i Ross Turnbull.
Forma:
Brentford:
Pamiętacie kiedy Leeds nie mogło wygrać u siebie? No to teraz taką serię meczów bez zwycięstwa na Griffin Park notuje Brentford. Ostatnie zwycięstwo dzisiejsi gospodarze na własnym stadionie odnieśli 19 grudnia zeszłego roku, kiedy 4:2 ograli Huddersfield. Niemoc na własnym boisku nie oznacza jednak, że Pszczoły nie zdobywają kompletów punktów na wyjazdach. W ostatnią sobotę sztuka ta udała im się w Preston, gdzie wygrali 3:1. Bilans ostatnich 5 spotkań Brentford to 1 zwycięstwo i 4 porażki.
Leeds United:
W przypadku Leeds operowanie samymi wynikami to za mało do opisania, że Pawie nie są obecnie w najlepszej formie. Co prawda passa 5 meczów bez zwycięstwa została zakończona w sobotę po zwycięstwie nad Bristol City, jednak styl w jakim Pawie wygrały to spotkanie pozostawia wiele do życzenia. Co więcej Również poprzednie ligowe zwycięstwo z Preston (20 grudnia) również zostało wymęczone przez Leeds. Jeśli chodzi o mecze na wyjeździe to rozbrat ze zwycięstwami poza Elland Road jest dla Leeds praktycznie równie długi co seria Brentford bez zwycięstwa na Griffin Park. Leeds ostatnio wygrało na wyjeździe na Molienaux 17 grudnia, kiedy odprawiło Wili 3:2 po pasjonującym spotkaniu.
Nasze 4x4:
Krzyenk:
Są tacy rywale, którzy nam nie leżą. Do takich z pewnością należy Brentford. Pszczółki ograły nas dwa razy w zeszłym sezonie. W tym sezonie na Elland Road też napędzili nam sporo strachu. Pszczoły są najlepiej grającą piłką drużyną w lidze. Zwłaszcza na swoim boisku, które delikatnie mówiąc nie należy do najrówniejszych, sa niezwykle groźni. The Bees mają jedną z najlepszych ofensyw w Championship, dlatego nasi defensorzy musza utrzymać maksymalną koncentrację. Szczególną uwagę trzeba będzie skupić na Alanie Judge - jednym z najlepszych skrzydłowych zaplecza Premier League. Londyńczycy z kolei są słabi w obronie. 40 straconych goli, to jest fatalny wynik, jak na zespół walczący o baraże. Tutaj widzę naszą szansę. Chciałbym, żeby toporne w ofensywie Leeds w końcu zagrało na większym luzie z przodu. Na pewno tym razem będzie tam trochę więcej miejsca, pod warunkiem, że nasi pomocnicy nie odpuszczą środka pola rywalom. Jestem niemal pewien, że Diagouraga zadebiutuje przeciwko swoim niedawnym kolegom. Wrazz z Bridcuttem i pewnie Cookiem ma szansę nawiązać walkę z Pszczołami. Większych zmian raczej nie spodziewam. Wood także i tym razem pewnie wejdzie w drugiej połowie.
Adamos:
Steve Evans zapowiedział, że pozyskany właśnie z Brentford środkowy pomocnik Toumani Diagouraga będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu, a właśnie Diagouraga i Bridcutt byli dwoma dla trenera United kluczowymi zawodnikami, od których zaczął swoją listę życzeń, przedstawioną Cellino. Środkowy pomocnik kupiony z Brentford to nie tylko silny środek pola, ale i piłkarz mający zapewnić Pawiom tak pożądaną celność podań. Czemu o tym piszę? Ano dlatego, że ja bym go w meczu przeciwko swoim dotychczasowym kolegom nie wystawił. Zawodnik jest w Leeds od soboty, ale wiadomo że debiuty zawsze są niewiadomą i często bywają nerwowe. Debiut na stadionie, na którym grało się ponad trzy lata, przeciwko swoim dotychczasowym kolegom może spowodować u Francuza zbędną nerwowość. Ja bym go nie wystawiał, a na pewno nie od pierwszych minut.
Poza tradycyjnym już z mojej strony żądaniem gry Coyle'a, jako oczywista jawi się gra od pierwszych minut Wooda. Tym niemniej przed wizytą w Londynie jestem pesymistą. Gramy ostatnio źle lub bardzo źle. To że udało się nam zanotować kilka niezłych wyników nie może przysłonić faktu, że i słabo bronimy, i słabi konstruujemy grę do przodu. To się z dnia na dzień nie zmieni. Brentford niestety wygra.
Sherm:
Już nam się takie mecze zdarzały. Beznadziejna gra w ofensywie, szczęście w obronie, jedna sytuacja i gol. Tak było także w ostatnim meczu z Bristol. Jako że zwycięzców się nie rozlicza, to nie ma co narzekać. Trzy punkty są i z nich należy się cieszyć, bo były nam arcypotrzebne. O stylu nikt nie będzie za jakiś czas pamiętał. Oprócz nas. Zwłaszcza w kontekście dzisiejszego meczu z Brentford. Nasz rywal ma za sobą naprawdę znakomity rok, 2015 rok, w którym, ku zdziwieniu ekspertów i kibiców, długo utrzymywali się w najlepszej szóstce ligi. Wszystko prysło wraz z nowym rokiem. Serię czterech porażek z rzędu udało im się przerwać, podobnie jak nam, dopiero w ostatniej kolejce, kiedy to na wyjeździe pokonali 3:1 ekipę Preston North End. Dlatego trudno dywagować na temat formy Brentford. Wiadomo natomiast, że Leeds w najlepszej dyspozycji nie jest. Carayol miał dobry debiut i wygląda na to, że na debiucie się skończy. Obrońcy nie grzeszą pewnością, a spokoju nie dodaje im także Silvestri. Nawet Bridcutt obniżył loty i zalicza mnóstwo niepewnych podań. Pewniakami w składzie wydają się tylko Dallas, który aspiruje do miana najlepszego transferu od czasów Roberta Snodgrassa i Doukara, do którego przekonać się nie mogę, ale który bramki zdobywa, mimo że przechodzi obok meczów. Kto wie czy Evans nie zdecyduje się na grę dwoma napastnikami i obok Doukary nie wystąpi Wood? Wiele jest znaków zapytania przed tym spotkaniem, a największym jest oczywiście wynik, którego nie odważę się przewidzieć. Ważne, że przerwaliśmy passę meczów bez zwycięstwa. Teraz wypadało by pozdobywać trochę punktów.
Makumb:
Z tego co wczytam rozumiem, że moi koledzy nie mogą dojść do porozumienia czy Diagouraga powinien dzisiaj zagrać czy nie, napiszę więc tak, moim zdaniem jeśli mamy w Londynie cokolwiek ugrać to musimy wystawić na Brentford zasieki w środku pola, które składać się powinny z najmocniejszych defensywnych pomocników jakimi dysponujemy. Z tego też powodu uważam, że Francuz w tym meczu wystąpi u boku Bridcutta, ale uważam również, że zajmie na boisku miejsce Cooka, a nie Murphyego i to właśnie z powodu siły fizycznej, którą o wiele większą dysponuje starszy z tych dwóch piłkarzy. Ewentualnie możliwe, że Evans będzie chciał zastosować fortel i na pozycji 10 wystawi Doukarę, który będzie wspierał osamotnionego w ataku Wooda, wtedy w 11 zabraknie miejsca i dla Murphyego i dla Cooka.
Jeżeli chodzi o wynik to spodziewam się trudnej przeprawy, która zakończy się bramkowym remisem. Osobiście obstawiam 1:1, czyli wynik, który najczęściej pada w meczach Leeds w tym sezonie (aż 8 razy licząc mecze pucharowe).
Na zakończenie tradycyjna infografika od Sporticos.com.












Komentarze
za drugm razem to faktycznie ewidentny karny na Antenuccim
Jutro podsumowanie i pary nastepnych spotkań.
Czyżbym trafil wynik?
na lewym skrzydle Cook, Carayol i Diagouraga na ławce
Brentford team: Button, Colin, Dean, Barbet, Bidwell, McEachran, Woods, Saunders, Swift, Judge, Vibe. Subs: Bonham, O'Connell, Gogia, Yennaris, Kerschbaumer, Hofman, Djuricin.
United team: Silvestri, Wootton, Bellusci, Cooper, Taylor, Dallas, Bridcutt, Murphy, Cook, Wood, Doukara. Subs: Peacock-Farrell , Coyle, Phillips, Diagouraga, Adeyemi, Carayol, Antenucci.
Referee: Iain Williamson
http://www.sport.pl/pilka/1,65080,19427490,jak-brentford-kombinuje-z-rzutami-wolnymi.html