Po 4 latach przerwy Leeds United w końcu zagra w IV rundzie Pucharu Anglii. Rywalem Pawi w tych najstarszych piłkarskich rozgrywkach globu będzie Bolton Wanderers, który do awansu potrzebował dwumeczu z grającym poza Football League Eastleigh. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 16 polskiego czasu na Macron Stadium.
BOLTON
Jeżeli kibice Leeds narzekają na to, co się dzieje w ich klubie, to co mają powiedzieć fani Kłuskaów? The Totters nie dość, że są dostarczycielami punktów w Championship, to jeszcze ich sytuacja finansowa jest na tyle dramatyczna, że prawdopodobnie czeka ich zarząd komisaryczny. Ostatnio można było przeczytać informację, że pomocy finansowej z własnej kieszeni udzielali nawet trenerzy Boltonu. Jakkolwiek źle wygląda sytuacja w tabeli naszych jutrzejszych rywali, to trzeba pamiętać, że w miniony weekend piłkarze Neila Lennona pokonali MK Dons po spotkaniu, które Steve Evans określił mianem „najlepszego na przestrzeni 3 lat”. Legendę Celticu nie omija jednak ból głowy związany z kontuzjami swoich graczy. Przeciwko Leeds raczej nie zagrają Zac Clough oraz Emille Heskey. Na pewno z kolei nie zagrają mający problemy z mięśniami dwugłowymi David Weather i Max Clayton.
LEEDS UTD
Wciąż nie wiadomo, jak ma się sprawa ze zdrowiem Chrisa Wooda, któremu we wtorek odnosiła się kontuzja mięśnia dwugłowego. Jeżeli nawet Nowozlenadczyk wyleczy uraz, wątpliwe jest, żeby Steve Evans chciał ryzykować jego występem. Do gry z kolei zdolny będzie trenujący już z drużyną Alex Mowatt. Z racji tego, że w tym sezonie Toumani Diagouraga w barwach Brentfordu w Pucharze Anglii nie grał, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby zagrał z Boltonem dla Leeds. Poza grą wciąż pozostają Ross Turnbull i Gaetano Berrardi, którzy leczą kontuzje.
Przypomnijmy, że obydwie ekipy spotkały się już w tym sezonie na Macron Stadium. Wtedy, na początku przygody Steve’a Evansa z Leeds padł remis 1-1. Trener Pawi spodziewa się emocjonującego spotkania i wierząc w magię FA Cup nie zamierza odpuszczać tego meczu. Ekipę Leeds na Macron Stadium będzie wspierać imponująca liczba kibiców. Organizatorzy poinformowali, że kibice Pawi wykupili prawie 7 tys, biletów.
Na koniec jeszcze tradycyjne 4x4.
Sherm:
Dlaczego warto wygrywać w FA Cup? Odpowiedź jest prosta. 3 stycznia 2010. Dla powtórzenia tego wyczynu warto wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. To był jeden z lepszych sezonów Pawi w ostatnich kilku latach. Nie tylko awans, ale także fantastyczna postawa właśnie w Pucharze Anglii, gdzie oprócz pokonania Manchesteru United na ich własnym stadionie, toczyliśmy także wspaniały, dwumeczowy bój z Tottehamem Hotspur. Co byśmy dali za powtórzenie tego wspaniałego roku? Śmiem twierdzić, że ówczesna drużyna Simona Graysona prezentowała nieco wyższy poziom niż obecna. W końcu nasz pierwszy sezon w Championship skończyliśmy na siódmym miejscu i do końca walczyliśmy o baraże. Ale dość wspomnień. Wiemy już, że warto awansować dalej w Pucharze Anglii. Teraz przyjrzyjmy się temu, czy jest to możliwe.
Trudno znaleźć drużynę, która w tym sezonie prezentowałaby się gorzej od nas. Mimo wszystko jedną z nich jest Bolton. Od nich gorzej nie gra już nikt. 20. punktów w 28 meczach i tylko trzy zwycięstwa sprawiają, że Wanderers zalegają na dnie ligowej tabeli i tracą aż sześć oczek do bezpiecznej pozycji. Murowany kandydat do spadku. Drużyna w fatalnej dyspozycji, która zaczyna być dostarczycielem punktów w lidze. Oczywiście poza Leeds, ponieważ my w październiku ugraliśmy na Reebook Stadium lewie remis. Bolton ma jednak dwa zwycięstwa z rzędu. Pierwsze to wygrana z Eastleigh F.C, grającym na co dzień w Conference National. Drugi triumf to pokonanie w ostatniej ligowej kolejce MK Dons. Dlatego obawiam się, że nasi piłkarze są tym pojedynkiem absolutnie przerażeni. Wiem, że zieję pesymizmem, ale każdy z nas zna doskonale dwa niepodważalne prawa rządzące angielską piłką:
1. Puchary rządzą się swoimi prawami.
2. Leeds nie potrafi grać ze słabymi drużynami.
Dlatego nie widzę sensu oszczędzania zawodników, ani żadnych tego typu kombinacji. Evans powinien wystawić najmocniejszy skład, jaki jest dostępny. Z Dallasem na skrzydle, z Carayolem, który zdobył gola w poprzednim meczu i w III rundzie FA Cup, z Murphym i Cookiem w pomocy, z Bambą i Cooperem w obronie. Owszem, nie puchar jest najważniejszy. W tym sezonie naszym priorytetem jest utrzymanie. Ale żadne mecze nie dają tylu emocji, co te, rozgrywane w ramach pucharów. Mamy gigantyczną szansę na awans do piątej rundy, gdzie trafić możemy na naprawdę ciekawe drużyny. Choćby znów na Manchester United, które pogrążone w dołku znów może okazać się naszą ofiarą. Wtedy był to mistrz Anglii, dzisiaj... przeciętna drużyna Premier League.
Naprawdę warto awansować. Ale żeby to zrobić, trzeba podejść do spotkania z Boltonem jak do każdego innego. Albo nie! Bo to może skończyć się tragicznie. Podejść do tego meczu tak, jak nie podchodziliśmy jeszcze do żadnego w tym sezonie. Zmotywowani, głodni zwycięstwa i zdeterminowani. Wtedy się uda. Tylko wtedy.
Krzynek:
Z pozoru ten sezon może już się wydawać bez historii. Raczej na pewno nie włączymy się do walki o baraże, nie wierzę także, żebyśmy byli zagrożeni spadkiem. Jednak istnieje jeszcze Emirates FA Cup, które może sprawić, że sezon 2015/16 będziemy w przyszłości wspominać z radością. Los nie sprawił nam wielkich psikusów. Ani Rotherham ani Bolton nie są rywalami nie do przejścia i droga do V rundy najstarszych rozgrywek piłkarskich świata stoi dla nas otworem. Tam można już trafić na naprawdę wielką firmę, która przyciągnęłaby na Elland Road komplet kibiców. Zwycięstwo w kolejnej rundzie zagwarantowałoby nam grę w ¼ finału, co byłoby wydarzeniem bez precedensu. Jednak, żeby o ten ćwierćfinał walczyć, najpierw trzeba odprawić Kłusaki. Nie wyobrażam sobie, żeby miało to nie nastąpić. Wiem, jak wygląda ostatnio nasza gra, wiem, jak gramy z drużynami teoretycznie słabszymi, ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie, że to mający olbrzymie problemy na boisku i poza nim The Totters grali dalej. Evans na pewno potraktuje ten mecz poważnie, ale i tak dokona zmian. Tym razem druga dłuższą szansę powinien dostać Lewie Coyle. Na środku obrony szansę na pokazanie poprawy formy powinien dostać kapitan klubu Sol Bamba. Poza tym w pomocy liczę na grę od początku Diagouragi. Obok niego może Philips? Na pewno trzeba dać odpocząć Bridcuttowi, który ostatnio odczuwa brak gry przez pół roku zanim przeszedł do Leeds. W ataku alternatyw specjalnie nie mamy. Co prawda, chciałbym, że dłuższą szansę pokazania swoich umiejętności dostał Lee Erwin, ale wydaje m się, że Evans jednak takiej szansy mu nie da. To samo tyczy się Botaki, który niestety wygląda na to, że u Szkota jest spalony, a szkoda. Jednym z największych powodów naszego jutrzejszego zwycięstwa jest Mustapha Carayol. Gambijczyk strzelił zwycięskiego gola w III rundzie FA Cup, a wcześniej grając jeszcze dla Huddersfield Boltonowi wbił 2 gole.
Ceterum censeo Cellino expellendum esse.
Makumb:
Chyba dużo łatwiejszego przeciwnika w 4 rundzie FA Cup Leeds United mieć nie mogło. To znaczy mogło gdyby nie Bolton a Eastlight awansował, no ale cóż lepsi w tamtym dwumeczu byli Wanderers. Mecz w Boltonie będzie okazja do pokazania ogromnej siły kibicowskiej Leeds United. Za swoja drużyną na Macron Stadium podąży aż 6800 kibiców Pawi, którzy na pewno będą zdecydowanie głośniejsi niż kibice gospodarzy. Co ciekawe na kilka dni przed tym meczem (to chyba było we wtorek) ciekawie wyglądała statystyka kupionych biletów na to spotkanie. Kibice Boltonu nabyli ich 6300, a kibice Leeds 6200! To musi robić wrażenie!
Jeżeli natomiast chodzi o sam mecz to spodziewam się ciężkiej walki ze zwycięstwem Leeds i chociaż meczów w FA Cup nie typujemy w Typerze, to ja się pobawię i tym razem i stwierdzę, że przewiduję 2:1 dla Leeds.
W składzie na pewno zajda zmiany. Zagrać powinien wspomniany Coyle oraz nowi w drużynie Carayol i Diagouraga. Szansę odpoczynku dostać natomiast powinni Cook, Dallas i Bridcutt. Ciekawi mnie jaką formacją wyjdą Pawie na ten mecz i sądzę, że będzie to 4-4-2 i następujący skład personalny: Silvestri - Taylor, Cooper, Bamba, Cyle - Carayol, Diagouraga, Murphy, Philips - Doukara, Antenucci.
Tak więc Forza Leeds i do 5 rundy FA Cup marsz!
Adamos:
Każdy, kto uważa że już jesteśmy w 5 rundzie FA Cup jest w wielkim błędzie. I już nie chodzi o to, że "pucharowe mecze rządzą się swoimi prawami" itd, itp. Jesteśmy ostatnio w kiepskiej formie, a mecze ze słabszymi teoretycznie rywalami są dla nas prawdziwą męką. Ostatnie miejsce w tabeli piłkarzy Boltonu nie ma żadnego znaczenia. Oczywiście, w poprzedniej rundzie wymęczyli zwycięstwo w powtórzonym meczu z najsłabszą drużyną rozgrywek 3 rundy, ale w końcu wygrali, a w kolejnym meczu wygrali z Donsami. Kłopoty klubu niejednokrotnie wzmacniają zespół menatlanie i nie spodziewam się żeby Bolton miał pęknąć przed nami. Nieco szokująco może być doping - sprzedano około 12 tysięcy biletów, przy czym kibice obu drużyn kupili ich mniej więcej po równo! Czeka nas ciężki mecz i ja osobiście będę zadowolony także z remisu, oznaczającego powtórkę na Elland Road.
Nie spodziewam się zbyt wielu zmian. W spotkaniu z Rotherham w 3 rundzie Evans dał zagrać 90 minut Coyle'owi, odpoczywał także Dallas. Spodziewam się występu naszego młodego obrońcy, nie spodziewam się natomiast innych zmian w defensywie. Ciekawi mnie nasze ustawienie w pomocy. Uważam, że Dallas powinien odpocząć, ale wtedy mamy tylko jednego skrzydłowego, Carayola. Botaka jest bardzo daleko od składu meczowego i nie spodziewam się go nawet na ławce. Jeśli do zdrowia doszedł już Mowatt, to być może on zagra na lewej stronie, a Carayol na prawej. W środku pola jestem pewien występu Dougaragi. W ataku zapewne dla Wooda jest zbyt wcześnie, więc zapewne ujrzymy Doukarę, ewentualnie wspieranego przez Antenucciego.
Nie będzie fajerwerków, choć na trybunach będzie głośno. Pomimo tego, że gramy na wyjeździe, głośniejsi będą kibice United, a to może wpłynąć na przebieg meczu - pomimo gry u siebie, wg mnie to Bolton będzie grał z kontry. Zobaczymy. Stawiam na x2.












Komentarze
losowanie jutro ok 18. Z Chelsea raliśmy za Warnocka. W suemie nie tak dawno
Losowanie nie jest przypadkiem w poniedziałek? Dawno nie graliśmy z Chelsea i w przypadku ich wygranej jutro chętnie widziałbym ich na ER ale meczem z Man Utd również nie pogardzę.
Ciężko o słabszych rywali, bo został 1 (Shrewsbury), ewentualnie 2 (jeśli Peterborough wyeliminuje West Brom). Po za tym awansowało 8 družyn z Premier League i 3 z Championship. Awansować moga jeszcze Carlislie i MK Dons o ile pokonają Everton i Chelsea.
Pewnie zagramy z jakimś Crystal Palce lub inną drużyna środka PL.
"Chciałbym jakiś wielki klub na Elland Road, a to by oznaczało, że musimy wylosować sami siebie" :D
Nie wiem, co się z tym Bambą stało. Cień zawodnika z zeszłego sezonu, albo początu obecnego
Słaby mecz Bamby, do tego zszedł w końcówce z kontuzją
Losowanie 5 rundy jutro - albo słaby rywal do przejścia albo górna półka na ER
transmsja radiowa z BBC Radio Leeds
Zobaczylbym Slotha jako 10
czyli albo 442 z Cookiem na boku, ale bardziej prawdopodobne 4-2-3-1 z Doukarą na skrzydle
Cooper poobijany, nie ma go nawet na ławce