Trzy punkty dzielą w tabeli dwóch rywali, którzy w sobotę, 6 lutego zmierzą się na Elland Road. Z obu drużyn to Leeds plasuje się w tabeli niżej, na 15. miejscu. Ekipa z Nottingham zajmuje 11. pozycję. Spotkanie, które rozpocznie się o godzinie 16 czasu polskiego, będzie więc dla Pawi pojedynkiem o spory skok w ligowym zestawieniu.

Forma

Leeds:

Podopieczni Steve'a Evansa kontynuują serię trzech spotkań bez porażki, która zaczęła się od zwycięstwa nad Bristol City, 23 stycznia. Później przyszedł wyjazdowy remis z Brentford i pucharowe zwycięstwo nad mocno dołującym, aczkolwiek przejawiającym przebłyski formy Boltonem. Odniesione wygrane nie były może okazałe, ale najważniejsze, że rezultat był na korzyść Leeds. Martwić może jednak nieco styl, w którym piłkarze United swoje wyniki osiągają. Zarówno mecz z Bristol jak i z Boltonem nie powalił na kolana, chociaż jeśli drużyna schodzi z boiska z trzema punktami, to, w myśl zasady – zwycięzców się nie sądzi – nie powinniśmy narzekać.

Forest:

Drużyna z Nottingham nie przegrała w lidze od 21 listopada, kiedy uległa na wyjeździe Brentford 1:2. Kolejne spotkania to remisy i zwycięstwa. W styczniu podopieczni Dougiego Freedmana zdobyli łącznie 12 punktów za trzy zwycięstwa i tyle samo remisów. Przegrali jedynie w ostatnim spotkaniu Pucharu Anglii z Watfordem, z którym to Leeds zmierzy się w następnej rundzie. Leśnikom udało się pokonać na wyjeździe, aspirujące do awansu Middlesbrough 1:0. W skrócie można więc powiedzieć, że forma Nottingham jest bardzo wysoka, czego w żadnym wypadku nie odzwierciedla miejsce w tabeli.

Sytuacja kadrowa

Leeds:

Przerwa od piłki Chrisa Wooda potrwa dłużej niż zakładano. Nowozelandczyk na pewno nie zagra w sobotę, a także w kilku kolejnych spotkaniach. Niepewny jest także występ Toumaniego Diagouragi, który nie trenował w tygodniu z drużyną z powodu przeziębienia. Teraz pomocnik czuje się jednak lepiej i jego debiut przed publicznością na Elland Road jest możliwy. Ponadto do składu wracają Liam Cooper i Sol Bamba, który prawdopodobnie zagra od pierwszych minut.

Forest:

Dougie Freedman nie ma żadnych nowych problemów z kontuzjami w swoim zespole. Od dłuższego czasu kontuzjowani są Matt Fryatt, Andy Reid i Daniel Pinillos. Wszyscy opuszczą resztę obecnego sezonu. Do kadry meczowej wraca Ryan Mendes, który nie mógł wystąpić w meczu pucharowym. Britt Assombalonga i Henri Lansbury także wyleczyli swoje poważne kontuzje, ale menadżer Forest raczej nie będzie chciał ich forsować.

Sobotnie spotkanie będzie niezwykle ważne dla układu tabeli. Pawie, przy dobrych pozostałych wynikach, mogą nie tylko wskoczyć na 11. pozycję w tabeli, ale także uciec od strefy spadkowej na 14. punktów, co zdjęło by z piłkarzy sporą część ciążącej na nich presji.

Nasze 4x4

Sherm

Pisanie o tym, że mam złe przeczucia jest już powoli trochę nudne. Obstawianie wyników Leeds u bukmachera to jak obstawianie NHL. Tam każdy może wygrać z każdym i praktycznie do połowy sezonu trudno znaleźć faworyta. Leeds także może każdego pokonać i z każdym przegrać. Na różne sposoby. Pawie mogą kogoś rozgromić, albo dostać siermiężny łomot. Mogą wygrać z zamykającą tabelę drużyną 1:0, żeby potem pewnie pokonać lidera. Ale do tego można się już przyzwyczaić. Dlatego w mojej krótkiej wypowiedzi nie napiszę niczego konkretnego. Bo naprawdę nie wiem co o tym myśleć. Od Forest dostawaliśmy już lanie, ale także potrafiliśmy zlać ich (4:0 i „ohh Gary, Gary!” na stadionie w Nottingham). Co będzie w sobotę? Tego też nie wiem. Liczę na dobry występ wychowanków, bo to zawsze ładnie wygląda, kiedy dzieciaki wiodą prym. Miło by było zobaczyć też pewną grę w obronie. A gdyby z przodu coś wpadło, za pośrednictwem chociażby arcyskutecznego ostatnio Doukary, to byłoby doskonale.

Makumb

Nie będę ukrywać, że nie jestem wielkim fanem Forest. To znaczy, nie życzę tej drużynie jakoś szczególnie źle i szanuję jej historię, ale od kiedy nas rozjechali 7;3 na Elland Road każdy punkt zdobyty na nich jest dla mnie szczególnie cenny i tak jak Krzynek mecze z Ipswich traktuje jako wojny, które muszą być wygrane, tak ja traktuję mecze z Leśnikami. Tyle tytułem wstępu. Jeśli chodzi o sam mecz, to ciężko wskazać faworyta, bo niby Leeds gra u siebie i zdążyło już zmazać fatalną serię na Elland Road, z drugiej jednak strony Forest notują właśnie serię 12 ligowych spotkań bez porażki (ostatnia porażka jeszcze w listopadzie z Brentford). Najłatwiej więc w tym meczy byłoby wskazać na remis i to pewnie bramkowy, czyli typowe dla Leeds 1:1, ja jednak myślę, że Leśniki znajdą jutro pogromcę w postaci Pawi i do Nottingham wrócą obrabowani z punktów z bagażem w postaci porażki 1:2.

Jako, że przysłowie ludowe mówi, że "Nie wybiera się z drewnem do lasu" tak i Leeds jest już pewne, że z Forest nasz Wood nie zagra. Co to oznacza? Ano tyle, że znowu zobaczymy na szpicy Doukarę, którego wspierać zapewne będzie Lewis Cook jako ofensywny pomocnik. Na DM-ach zagrają Bridcutt i Diagouraga, a na skrzydłach Carayol i Dallas. W obronie Evans zapewne wróci do najsolidniejszej ostatnio pary środkowych obrońców Bellusci - Cooper, a na bokach zagrają Taylor i Wootton (chociaż osobiści wolałbym aby szansę na jego pozycji dostał Coyle, lub do zdrowia wrócił już Berardi). O obsadzie bramki nie ma co pisać, bo oczywistym jest, że bronić będzie Silvestri. Bardzo mnie ciekawi, czy wobec kontuzji Mowatta i braku sprowadzenia napastnika Evans zdecyduje się dać chociaż kilka minut gry Slothowi, który bez dwóch zdań jest wyróżniającą się postacią w drużynie młodzieżowej, czy będzie kurczowo trzymał się zmian, które dokonywał wcześniej. Pewni zdecyduje o tym sytuacja na boisku, ale mam nadzieję, że Duńczyk dostanie jeszcze okazję do pokazania się w lidze, lub chociaż w pucharze.

Forza Leeds!

Krzynek

Pamiętacie, jak szczyciliśmy się serią nieprzegranych meczów w grudniu? Pawie tę passę przerwały już na początku roku. Nasi jutrzejsi rywale wciąż ją kontynuują. Ostatni raz w lidze podopieczni Dougiego Freedmana przegrali w listopadzie, czym nie może się pochwalić żaden inny zespół w Championship. Lwia część tych meczów kończyła się podziałem punktów, dlatego też Forest nie liczą się jeszcze w walce o baraże. Zdaję sobie sprawę, że z pozoru może czekać nas niezwykle ciężkie spotkanie, ale głęboko wierzę, że bardzo dobra pierwsza połowa meczu z Boltonem nie była przypadkiem. Wydaje mi się, że możemy totalnie zdominować środek pola, a dodając do tego brak Henriego Lansbury'ego, to właśnie w tej strefie boiska szukam naszych największych szans. Sam skład pewnie nie ulegnie znacznie zmianie. Pewnie do składu wróci Cooper i to by było na tyle. Spodziewam się dobrego meczu, ciekawego dla widzów. Być może będziemy przeważać, ale koniec końców zremisujemy.

Adamos

Dla mnie z kolei każdorazowo starcia Leeds z zespołem Forest przypominają o wielkich triumfach tych drużyn na boiskach Anglii i Europy, a także o osobie Briana Clougha, tak odmiennie postrzeganego w obu tych miastach. Nie bez powodu media brytyjskie często opisują te mecze jako starcia największych śpiących gigantów angielskiego futbolu. Leeds United to dwukrotny zdobywca Pucharu Miast Targowych, finalista pozostałych rozgrywek pucharowych w Europie, wielokrotny mistrz i wicemistrz Anglii, zdobywca FA Cup. Z kolei zespół Nottingham to dwukrotny zdobywca Pucharu Europy Mistrzów Krajowych, mistrz Anglii, zdobywca krajowych pucharów. Nie sposób nie myśleć o tym wszystkim, co dawało tyle emocji w ubiegłych latach fanom obu drużyn. I nie sposób powstrzymać się od konstatacji o mizernym obecnie statusie obu klubów, od lat bezskutecznie próbujących powrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii. Wydaje się, że także aktualny sezon nie będzie dla nich udany.

A jak będzie w sobotę? Co do składu United to mam dokładnie takie same odczucia jak Makumb. Podzielam też zdanie Sherma co do przewidywania gry i wyników Leeds. Jest to po prostu niemożliwe :-)

Spodziewam się meczu nierównego - przez jakiś okres słabego, przez inny szybkiego i skupionego na ofensywie. Generalnie jednak nie spodziewam się fajerwerków ze strony obu zespołów, choć wykluczyć tego się nie da. Oczywiście chciałbym aby Leeds wygrywało, o to najlepiej w każdym meczu, ale boję się że nie tym razem. Stawiam na remis.

 

Na zakończenie infografika od Sporticos.com


Komentarze  

#4 dramez 2016-02-06 19:16
No i do tyłu :( Sporo przy piłce byliśmy, ale mało strzałów w tym tych na bramkę. Cały czzs problem z napastnikami.
#3 xGiaraNx 2016-02-06 12:42
Na Eleven puszczają w tym czasie Atletico a na drugim kanale ligę żabojadów :/
#2 krzynek 2016-02-06 09:25
nie
#1 Odrzak 2016-02-06 07:52
Będzie jakaś relacja live w tv lub necie ?

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED