Do końca sezonu piłkarzom Leeds United zostało do rozegrania 15 meczów. Co prawda, Pawiom nie grozi specjalnie spadek do League One. Szansę na zakwalifikowanie się do baraży są także jedynie matematyczne, jednak wg Steve’a Evansa te pozostałe 15 spotkań nie będzie tylko „dogrywaniem” sezonu do końca. W tym okresie zawodnicy Pawi musza przekonać Szkota, żeby być częścią jego drużyny, która w przyszłym sezonie ma walczyć o awans do Premier League. Były opiekun Rotherham United wielokrotnie podkreślał, że właśnie sezon 2016/17 ma należeć do klubu z Elland Road. Evans zaznacza także do zbudowania drużyny liczącej się o awans trzeba czasu. Jako przykład podał Middlesbrough Aitora Karanki. Hiszpan przejął Boro w listopadzie 2013 roku, a teraz po 6 okienkach transferowych, jak zaznaczył Evans, ma zespół, który góruje nad całą ligą.
Evans uważa, że nie potrzebuje tak dużo czasu, jak Karanka i Leeds już w przyszłym sezonie będzie czołowym zespołem Championship. Dotychczasowe 3 transfery (Bridcutt, Diagouraga i Carayol) mają potwierdzać skuteczność Szkota na rynku transferowym. Nie jest także przesądzone, którzy z zawodników z obecnej kadry Leeds będą w planach Szkota po lipcu. Pozostałe ponad 2 miesiące sezonu mają to pokazać.
Dlaczego ten sezon nie jest jeszcze stracony i skończony? – pyta Steve Evans. – Bo jeszcze cały czas sprawdzamy zawodników, rekrutujemy ich na następny sezon. W lipcu będzie już na to za późno. Nie możesz zacząć budować składu w lipcu i w sierpniu mówić swoim kibicom, że brakuje ci jeszcze dwóch zawodników. Za późno. Wtedy trzeba mieć już pełną kadrę.
Co się będzie działo w dalszej części sezonu? Zawodnicy będą dostawali szanse. Albo je wykorzystają, albo nie będą w moich planach latem.
Ostatnio nie sposób nie zwrócić uwagi na problemy Leeds ze zdobywaniem bramek. Pawie nie strzeliły gola od 3 spotkań. Na swoim boisku w całym sezonie zdobyły ledwie 12 goli, co jest wynikiem najgorszym w Championship, a w całej Football League gorszy bilans ma tylko dryfujące do Conference Dagenham & Redbridge. Ten stan rzeczy z pewnością jest spowodowany po części absencją Chrisa Wooda, ale Evans zaznacza, że także inni gracze drużyny, nie tylko napastnicy, są odpowiedzialni za zdobywanie goli.
Do strzelania goli, potrzeba strzelca – błyskotliwie zaznacza Szkot - Chris Wood jest poza składem od 8 tygodni. To prawie połowa mojego czasu w Leeds. Dlatego patrzę na resztę składu i kto ma tam strzelać gole? To nie chodzi tylko o napastników, ale także o skrzydłowych i graczy środka pola. Wiem, gdzie potrzebujemy wzmocnień, wiem jakich graczy potrzebujemy. Dajcie mi czas, a dostaniecie mocną drużynę.
Pewnie kibice Leeds uważają, że tak się nie stanie, ale ostatnio dużo rozmawiam z prezydentem i wiem, że latem dostanę od niego spore wsparcie.
W ofensywie mamy mnóstwo roboty do wykonania. Pracy z tymi graczami, których mamy, to jest minimum, jakie musimy wypełnić. Kiedy jednak mówimy o budowaniu składu, to przede wszystkim musimy mówić o budowaniu formacji ofensywnych. Nie chodzi tylko o napastników, ale także skrzydłowych i środkowych pomocników.












Komentarze
Do tego dodac trzeba nienormalnego wlasciciela i mamy pelny obraz mizerii.
Jesli Evans bedzie caly czas bajdurzyl o tym awansie jako celu w przyszlym sezonie, to makaroniarz go szurnie po pierwszych pieciu meczach, kiedy bedziemy w srodku tabeli.
Nie zawsze trzeba transferów do robienia wyników. Dobrze by było, żeby Szkot wziął to po uwagę. Wcześniej pod uwagę to wzieli Dyche, Houhton, Howe i bez jakiś szaleństw na rynku transferowym, potrafili zrobić wielkie wyniki.