Przyjście do Leeds Liama Bridcutta było jednym z najdłużej wyczekiwanych transferów Pawi tego lata. Szkot miał za sobą bardzo udany pobyt na Elland Road w zeszłym sezonie i nie ukrywał chęci przejścia do Leeds na stałe. Jak podkreślił w wywiadzie dla Yorkshire Evening Post jednym z głównych czynników, które przekonały go przeprowadzki do Yorkshire była osoba trenera Garry’ego Monka.

To prawda, on był jednym z głównych powodów mojego przejścia do Leeds. Grałem przeciwko zespołom, które prowadził wcześniej i lubię styl gry jego drużyn. To mnie przekonało, że taki styl jest odpowiedni dla mnie. On wie o czym mówi i był już na najwyższym poziomie. Miał naprawdę świetny zespół w Swansea i jednym z głównych powodów, dlaczego tak bardzo chciałem tutaj wrócić była chęć pracy z nim.

Transfery, jakie miały tutaj miejsce, były bardzo dobrymi ruchami. Zawieszam sobie poprzeczkę wysoko, zawsze chcę się rozwijać. Każdy klub, w którym gram, nie chcę, żeby był szczęśliwy będąc tu, gdzie jest. Chcę, żeby klub przejawiał ambicje. Leeds jest takim klubem.

Transfer Bridcutta był bardzo długo rozciągnięty w czasie. Problemem były przede wszystkim wysokie zarobki Szkota w Sunderlnadzie. Poza tym zmiany menadżerów w klubie ze Stadium of Light nie przyspieszały tej transakcji. Koniec końców jednak udało i wszystkie 3 strony są zadowolone.

Szczerze, to były już takie momenty, że  myślałem, że to się nie uda. Nie pojechałem z drużyną na zgrupowanie we Francji, ale cały czas starałem się dbać o formę. Mój czas w Sunderlnadzie dobiegł końca i musiałem odejść gdzieś, gdzie będę miał szansę na regularną grę. Moim pierwszym wyborem było Leeds. Co prawda, długo się to wszystko ciągnęło, ale na szczęście udało się wszystko dopiąć przed końcem okienka. Już w zeszłym sezonie podjąłem decyzję o odejściu z Sundelandu. Klub najwyraźniej podjął taka decyzję. Musiałem odejść. Miałem tam dobry pierwszy sezon pod wodzą Gusa Poyeta, potem było już gorzej.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED