Sobota 29 października będzie historyczna data, bowiem tego dnia po raz pierwszy w oficjalnym meczu zmierza się ekipy Leeds United i Burton Albion. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 16 czasu polskiego na Elland Road.

LEEDS UNITED

Atmosfera w szatni gospodarzy jest znakomita. Pawie wygrały 3 z ostatnich 4 domowych spotkań ligowych. W ubiegły wtorek po heroicznym boju wyrzucili z EFL Cup Norwich City zapewniając sobie tym samym miejsce w najlepszej 8 tych rozgrywek. Do składu Pawi będzie mógł już wrócić Pablo Hernandez, który w ostatnich dwóch spotkaniach pauzował z powodu stłuczonej nogi. Natomiast do grona kontuzjowanych dołączył Lewie Coyle, który przeciwko Norwich uszkodził kolano przez co czeka go ok. 12-tygodniowa przerwa. Cały czas niezdolni do gry sa Liam Bridcutt oraz Stuart Dallas.

BURTON ALBION

The Brewers wciąż jeszcze nie zaznali w tym sezonie smaku zwycięstwa z dala od domu. Po dobrym starcie beniaminek z Burton plasuje się na 15 pozycji w tabeli 3 punkty za Pawiami. Co ciekawe, menadżer naszych dzisiejszych rywali, Nigel Clough, zna sekret na grę z Leeds. Dotychczas 6 razy grał przeciwko Leeds i za każdym razem jego drużyny wygrywały. Do dyspozycji będzie miał pełen skład. Przeziębienie ma już za sobą Stuart Beavon.

Głos redakcji

Krzynek:

Ciężko nie siać optymizmu po tym, co się działo we wtorek. Nie mniej jednak pamiętajmy, kto siedzi na ławce trenerskiej naszych rywali. Klątwa rodziny Clough cały czas wisi nad Elland Road i najwyższy czas tę klątwę przegonić. Morale w naszej drużynie sa znakomite. Piłkarze, którzy grali rzadziej w tym sezonie, we wtorek mieli szansę przypomnieć się Monkowi i udowodnić, że są w stanie grać na poziomie, jaki on wymaga. Większych zmian w stosunku do składu z Molineux jednak nie przewiduję. Pewnie wróci Hernnadez, który na 10-tce zluzuje Philipsa i to by było na tyle. Nie będzie to łatwy mecz, ale go wygramy, a Chris Wood poprawi swój dorobek bramkowy.

Ceterum censeo Cellino expullendum esse

Makumb:

Nie lubię tego uczucia kiedy jestem pewien, że Pawie zgarną 3 punkty w meczu ligowym, tak było w przypadku meczu z Wigan, czy z Birmingham i za każdym razem kończyło się na stracie punktów. Tym jednak razem zwyczajnie nie widzę innej opcji jak zwycięstwo Leeds i to pewnie kilkoma bramkami. Zwycięstwo nad Norwich na pewno dało niezłego kopa i nowa siłę. Martwi mnie tylko to, że we wtorek nasi piłkarze biegali aż 120 minut po boisku i mam nadzieję, że nie odbije się to na ich kondycji.

Zmiany w składzie będą na pewno, mam jednak nadzieję, że miejsce w bramce utrzyma Silvestri, chociaż bardzo w to wątpię.

Będzie 3:0 dla Leeds, takie mam przeczucie.

Forza Leeds!

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED