W najbliższą sobotę o 18.30 czasu polskiego piłkarze Leeds United rozpoczną derbowy pojedynek z zajmującą ostatnie miejsce w ligowej tabeli ekipą Rotherham United. Spotkanie z lokalnym rywalem zostało przesunięte na późniejszą godzinę (nominalnie miało się rozpocząć o 16.00) ze względu na transmisję telewizyjną, którą przeprowadzi Sky Sports. Będziemy mieli więc okazje obejrzeć na żywo to spotkanie. Dla naszej strony z kolei jutrzejszy mecz oznacza powrót do normalnego działania, po tym jak udało się uporać z wirusami, które w ostatnim czasie opanowały leedsutd.pl. Zostańcie więc z nami.

Historia ostatnich spotkań:

Wbrew pozorom mecze pomiędzy Rotherham a Leeds nigdy nie należały do najłatwiejszych dla zawodników z Elland Road. Na przestrzeni ostatnich 12 lat rozegrano 9 bezpośrednich spotkań, z których tylko 2 wygrały Pawie, przy 4 zwycięstwach jutrzejszych gospodarzy. Co więcej Rotherham notuje właśnie serię 3 kolejnych zwycięstw na The New York Stadium nad The Whites, a ostatnie zwycięstwo Leeds na obiekcie lokalnego rywala miało miejsce jesienią 2005 roku, czyli przeszło 11 lat temu. Ostatni bezpośredni mecz obydwa zespoły rozegrały wiosna tego roku, kiedy Rotherham w ostatnich sekundach zdobyło bramkę na 2:1 po tym jak w bezmyślny sposób w prostej sytuacji pomylił się Giuseppe Bellusci.

Forma:

Rotherham United:

Na ostatnie 5 spotkań Rotherham zremisowało 1 z Ipswich na wyjeździe, resztę The Millers przegrali. Co więcej jeśli spojrzeć na ostatnie 10 spotkań, to również jedynym punktem, który zdobyli jutrzejsi gospodarze jest właśnie ten z meczu z Ipswich. Taka postawa piłkarzy Kennyego Jacketta (który niedawno objął stery w klubie) spowodowała, że widmo spadku coraz bardziej zagląda w oczy kibicom, włodarzom i piłkarzom The Millers, którzy z dorobkiem zaledwie 7 punktów zajmują ostatnie miejsce w Championship ze stratą aż 11 oczek do bezpiecznej 21 pozycji.

Leeds United:

Sobotnia porażka z liderującym Newcastle przerwała Pawiom serie 5 spotkań bez porażki i 3 kolejnych zwycięstw w lidze z rzędu. Teraz piłkarze Leeds muszą pracować aby rozpocząć nową serię i dalej piąć się w górę tabeli.

Sytuacja kadrowa:

Rotherham United:

Występ wypożyczonego niegdyś do Leeds z Nottingham Forest Dextera Blackstocka pozostaje niewiadomą po tym jak zawodnik nie mógł zagrać w ostatnim spotkaniu The Millers przeciwko Derby. W jutrzejszym meczu nie wystąpią na pewno leczący długotrwałe urazy Kirk Broadfoot, Kelvin Wilson i Jason Clarke_Harris.

Leeds United:

Niestety okazało się, że uraz uda, którego nabawił się Pablo Hernandez jest poważniejszy i rozgrywający Leeds będzie musiał pauzować kolejne 2-3 tygodnie. Z kolei Liam Bridcutt nie jest jeszcze gotowy do gry i jego powrót na boisko spodziewany jest najwcześniej za tydzień. Poza wymienioną dwójką Garry Monk nie będzie mógł skorzystać z usług leczącego długotrwały uraz Lewisa Coylea oraz zawieszonego za żółte kartki Pontusa Janssona, którego na środku obrony zastąpi zapewne Liam Cooper

Do gry (na razie tylko w meczu drużyny U-23) powrócił natomiast Stuart Dallas leczący przez ostatnie tygodnie kontuzję, której nabawił się w spotkaniu reprezentacji Iralndii Północnej przeciw San Marino. Irlandczyk z Północy zagrał w ostatnim meczu młodzieżowej drużyny United przeciwko Huddersfield. W tym samym spotkaniu wystąpił również Marcus Antonsson, który aż 3-krotnie pokonał bramkarza rywali i teraz wyraźnie puka do drzwi pierwszego składu Leeds.

Głos redakcji:

Makumb:

Patrząc na grafik najbliższych spotkań z udziałem Leeds United trzeba jasno stwierdzić, że jutrzejszy mecz jawi się jako najłatwiejszy na przestrzeni najbliższych 2 miesięcy! Nie pozostaje więc napisać nic innego niż tylko, że ten mecz po prostu trzeba wygrać. Nie ma co patrzeć na statystyki ostatnich spotkań i zastanawiać się czy nasi piłkarze przełamią bessę na New York Stadium. Rotherham to nie ta sama drużyna, która wiosną po niezwykle zaciętym i wyrównanym meczu pokonała Leeds, z resztą nasze United to też już zupełnie inny zespół. Jutro The Whites muszą udowodnić swoją wyższość nad lokalnym rywalem, nad którym mają obecnie aż 19 punktów i 17 miejsc przewagi.

Jedyne co może martwić to kontuzje podstawowych piłkarzy. Absencja Pontusa Janssona, który wyrósł na absolutnego lider formacji defensywnej Leeds i Pablo Hernandeza, który po słabszym początku sezonu zaczął ostatnio grać na poziomie, którego od niego oczekiwana stając się playmakerem, którego dawno na Elland Road nie było są sporym osłabieniem, gdyż nie możemy być pewni czy zmiennicy dadzą radę utrzymać poziom nieobecnych. Jednak i w takich sytuacjach trzeba sobie radzić. Janssona na środku obrony zastąpi zapewne Liam Cooper, pytanie tylko kto zagra w miejsce Hernandeza? Raczej nie będzie to Kalvin Phillips, który w meczu z Newcastle nie wywiązywał się z tej funkcji zbyt dobrze. Może będzie to Alex Mowatt, może Ronaldo Vieira, a może nawet odkopany zostanie Luke Murphy, który w ostatnim meczu przeciwko Rotherham zdobył bramkę dla Leeds. Myślę jednak, że ze względu na jakość przeciwnika Garry Monk zdecyduje się na jeszcze inne rozwiązanie i od pierwszych minut na placu gry zobaczymy duet napastników Chris Wood, Marcus Antonsson. Za dostarczanie im piłek ze skrzydeł odpowiedzialni będą Stuart Dallas i Hadi Sacko, a w środku pola zagrają Philipsa i O’Kanea. Nie spodziewam się zmiany w bramce Leeds, chociaż patrząc na ilość i ciężar błędów, które popełnia w tym sezonie Rob Green chciałbym zobaczyć  pomiędzy słupkami Marco Silvestriego, jednak Garry Monk podkreśla, że zdejmowanie z boiska piłkarza, tylko za to, że popełnił błąd nie jest w jego stylu.

Myślę, że jutro będziemy się cieszyć z końcowego wyniku i 3 punktów, jednak nie wierzę, że będą to łatwe i spokojne punkty, dlatego obstawiam 2:1 dla The Whites.

Forza Leeds!

Krzynek: 

Czeka na weekend powrotów. Do żywych wróciła nasza strona, do składu wróci pewnie Liam Cooper, a Leeds wróci na zwycięska ścieżkę. Porażka sprzed tygodnia nie ma co się martwić, bo z Newcastle rywalizować nie jest w stanie żadna drużyna w naszej lidze. Dzisiaj Pawie czeka zgoła odmienny test. Rotherham jest zespołem dla nas niesłychanie niewygodnym, ale w ten sezon weszli z marszu i inny wynik niż nasze zwycięstwo będzie kleska, zwłaszcza wobec terminarza, jaki nas czeka w kolejnych tygodniach. The Millers sa bardzo krusi w obronie. Traca mnóstwo bramek i to nawet mimo świetnej dyspozycji bramkarza. Średnio Lee Camp musi mierzyć się z 20 strzałami na mecz! Dlatego, wydaje mi się, że przy kontuzji Hernandeza, do gry możnaby wprowadzić do gry Marcusa Antonssona. Szwed potrafi grać także za plecami Chrisa Wooda i jego spryt w polu karnym może dać nam sporo dobrego. Uważni musimy w tyłach, bo Rotherham mimo fatalnych wyników strzeliło tylko dwie bramki mniej w sezonie od Pawi. Szaleje tam Danny Ward. Gdyby grał Jansson, to byłbym pewien, że Szwed wybiłby z głowy piłkę Wardowi. Teraz, mam nadzieję, że byłym graczem Huddersfield zaopiekuje się Kyle Bartley. Nie będzie łatwo, nie będzie pięknie, ale wygramy, 2-0.

Ceterum censeo Cellino expullendum esse

 

Komentarze  

#2 Sylwester 2016-11-26 18:27
Super artykuły Adminòw , Brawo Wy !
#1 Sylwester 2016-11-26 18:26
Prowadzimy ,1:0 oby tak dalej

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED