Już dzisiaj wieczorem na legendarnym Anfield piłkarze Leeds Unite pogonią za marzeniami awansu do półfinału EFL Cup.Jednak rywal Pawi, FC Liverpool na pewno podejdzie do tego spotkania w takim samym celu i Jurgen Klopp zrobi wszystko, że przejśc kolejną przeszkodę w drodzę do jego pierwszego pucharu w Merseyside. Początek tego mecz o 20:45 czasu polskiego.
FC Liverpool
Obydwa klubu dzieli bardzo wiele, ale dwa elementy mają wspólne. Kibice obydwu ekip od lat czekają na spektakularny sukces. Do Pawi byłby to powrót do Premier League, a dla Czerwonych wygranie tej ligi. Poprzednie lata to jednak w obydwu przypadkach pasma niepowodzeń. Drugim elementem jest sytuacja z obecnego sezonu, w którym obydwie drużyny są na dobrej drodze do uszcześliwienia swoich fanów. Od The Reds wyżej w tabeli Premier League jest obecnie tylko londyńska Chelsea. W zeszły weekend piłkarze Kloppa pokonali 2-0 Sunderland. Przeciwko Leeds na pewno nie będzie mógł zagrac Phelippe Couthino. Wykluczony jest także występ innego Brazylijczyka Roberto Firmino oraz Adama Lallany. Z kontuzją uporać nie może się także Daniel Sturridge. Przeciwko Pawiom Klopp powinien dać szansę kilku graczom, którzy na codzień nie grają zbyt dużo: Mignoltowi, Aledandrowi-Arnoldowi, Klavanowi, Stewartowi czy Grujicovi.
Leeds Utd
Sobotnie zwycięstwo nad Rotherham oraz wczorjasza porażka Huddersfield z Wigan sprawiła, że Pawie mecz z Liverpoolem zaczną jako 5 drużyna Championship. Po weekendzie na szczeście nie ma w składzie nowych kontuzji, jednak poza kadrą znajdą się na pewno Pablo Hernandez i Liam Bridcutt. Karę za kartki odbył już Pontus Jansson.
Głos redakcji:
Krzynek:
Dzisiaj na Anfield zmierzą się dwie drużyny najbliższe memu sercu, także potencjana porażka United prawdopodobnie nie będzie bolała mnie tak bardzo. Piłkarzom, których Monk desygnuje do gry można tylko zazdrościć. Ciężko jest wymagać dobrego wyniku w meczu z jedną z najlepszych drużyn na wyspach. Pawie w tym meczu mogą tylko zyskać, do stracenia nie mają nic. Oczywiście cięzko oczekiwać, że przejdziemy do ½ finału, ale nie jest to niemożliwe. Historia, także naszego klubu, znała już przypadki, kiedy drużyny z niższych lig potrafiły namieszać w pucharach. Ciekawi mnie jak bardzo rezerwowy skład wystawi Monk. W bramce pewnie stanie Silvestri,oby na dłużej. Do gry pewnie wróci Berardi. Dłuższą szansę może dostać Antonsson, na obornę wróci Jansson,a le większych roszad raczej się nie spodziewam. Oby nasi gracze cieszyli się grą, oby nie pękli, a wtedy czekać nas będzie cudowny wieczór.
Ceterum censeo Cellino expullendum esse












Komentarze